REKLAMA

Wiemy, ilu pasażerów lata na najnowszych dalekich trasach LOT! Nie wszystkie okazały się sukcesem…

LOT Dreamliner
Foto: Grand Warszawski / Shutterstock

Na niektórych połączeniach w LOT-owskim Dreamlinerze lecącym z Budapesztu do Chicago pusty był co drugi fotel. W prestiżowym pojedynku o serca i portfele pasażerów z Węgier na trasach do USA, American Airlines radzi sobie zdecydowanie lepiej od LOT. Mamy szczegółowe wyniki połączeń naszego narodowego przewoźnika za pierwsze miesiące. I wyglądają one… tak sobie.

LOT z wielką pompą otworzył 2 dalekie trasy z Budapesztu do USA w maju. Do Nowego Jorku narodowy przewoźnik lata 4 razy w tygodniu (w poniedziałki, czwartki, piątki i niedziele), a do Chicago – we wtorki i soboty. Połączenia z miejsca miały stać się hitem, bo to pierwsze regularne bezpośrednie połączenia ze stolicy Węgier do USA od 2011 roku.

Tymczasem teraz okazuje się, że… nie jest tak kolorowo.

Węgierski urząd statystyczny KSH opublikował właśnie wyniki popularności poszczególnych tras z lotniska w Budapeszcie w III kwartale tego roku i wyraźnie widać z nich, że LOT nie radzi sobie najlepiej, zwłaszcza jeśli chodzi o trasę do Chicago. Czy to oznacza, że Budapeszt to zły rynek na bezpośrednie loty do USA? Niekoniecznie.

American Airlines wygrywa z LOTem

Dane KSH, które opracował węgierski branżowy serwis BUDflyer pokazują, że znacznie lepiej od LOT radzi sobie linia American Airlines, która także na początku maja uruchomiła codzienne sezonowe połączenie z Budapesztu do Filadelfii. Choć loty były realizowane wysłużonymi Boeingami 767-300, to samoloty latały praktycznie pełne – w okresie od czerwca do sierpnia load factor, czyli średnie wypełnienie maszyn wynosiło ok. 92 procent, a we wrześniu utrzymywało się na wysokim poziomie 86,3 proc.

Pełną tabelę z wynikami American Airlines możecie zobaczyć poniżej. W kolejnych rubrykach od lewej: miesiąc, liczba pasażerów obsłużonych oraz oferowanie, czyli całkowita liczba miejsc w danym miesiącu.

Foto: KSH / Budflyer

Jak na tle Americana wypadł LOT? Spójrzmy najpierw na trasę do Nowego Jorku. Tu LOT radzi sobie całkiem nieźle – najlepszym miesiące dla linii był czerwiec, gdy wypełnienie samolotów wyniosło 85 proc., jednak potem zaczęło spadać – we wrześniu load factor wyniósł już tylko 72,2 procenta.

Foto: KSH / Budflyer

Zdecydowanie gorzej wypada trasa do Chicago. Najmniejszą popularnością nowa trasa cieszyła się w maju, gdy LOT-owskie Dreamlinery latały wypełnione tylko w połowie. W czerwcu i lipcu wyniki były znacznie lepsze, ale już w sierpniu i wrześniu – znów popularność tej trasy gwałtownie spadła, a średnie obłożenie wynosiło odpowiednio 67 i 62 procent samolotu.

Foto: KSH / Budflyer

Węgrzy rozczarowani LOT-em? Zamiast Dreamlinera - dziarski kilkunastolatek

Co na to LOT?

– Nie oceniajmy dnia przed zachodem słońca. Otwarcie każdego nowego połączenia jest inwestycją ze strony przewoźnika, której zwrot nie musi nastąpić od razu. Przyjmuje się, że okres rozwoju połączenia, po którym można w pełni oceniać jego rentowność, to trzy lata. Co do porównań wskaźników wypełnienia z przewoźnikami z USA i Kanady, którzy latają z i do Budapesztu, to przypominam, że wykonują połączenia ze swojego rodzimego rynku, na którym posiadają siatkę dowozową. LOT nie feeduje dotychczas – poza rejsami z Warszawy i Krakowa – połączeń z Budapesztu do USA – mówi Konrad Majszyk z biura prasowego LOT.

Dodaje też jednak, że po części problem jest związany z problemami z Dreamlinerami.

– Oczywiście, nie bez znaczenia dla atrakcyjności połączeń LOT-u z Budapesztu były problemy z silnikami Rollce-Royce’a, które maja charakter globalny i dotyczą kilkunastu przewoźników na całym świecie. To one zmusiły nas do wstawienia do Budapesztu wynajętego w ramach ACMI samolotu Boeing 767, a w grudniu do ograniczenia liczby połączeń. Zakładamy, że sytuacja poprawi się na początku przyszłego roku. Na luty zaplanowana jest dostawa kolejnego samolotu Boeing 787 Dreamliner, czwartego w wersji 787-9.Dodatkowo z ustaleń z Rolls-Roycem wynika, że na początku roku – niezależnie od dostaw floty – powinna się zwiększyć liczba dostępnych silników – dodaje Majszyk.

Nie zmienia to jednak faktu, że od kilku miesięcy pasażerowie z Budapesztu mogą czuć się nieco rozczarowani tym, jakimi samolotami mają lecieć do USA.

Z powodu kłopotów z silnikami Rolls-Royce’a przewoźnik musiał uziemić kilka Dreamlinerów, a najmocniej ucierpiał na tym właśnie Budapeszt. Na czym polega problem? Ano na tym, że pasażerowie ze stolicy Węgier nie mieli okazji lecieć LOT-owskim “Drimkiem” od początku sierpnia.

Jak to możliwe? Najpierw od 4 sierpnia do 3 września loty do Chicago i Nowego Jorku realizował w zastępstwie wyleasingowany od linii Air Europa Airbus A330.  Od września zaś na obu trasach lata Boeing 767-300 od linii Euroatlantic Airways, który pierwotnie miał być obecny na tych trasach do końca roku.

Dreamliner 787-9 LOT
Foto: Fly4free.pl

To spore obniżenie komfortu, bo choć maszyna przeszła w 2016 roku gruntowny retrofit, to jednak nie da się ukryć, że komfort podróży nią nie jest porównywalny do Dreamlinera. Dość powiedzieć, że jest to dziarski kilkunastolatek z początku XXI wieku. Do tego samolot dysponuje tylko dwiema klasami podróży – biznesem i ekonomiczną, nie ma w nim więc klasy premium economy. Oznacza to, że oczywiście część pasażerów, którzy wykupili bilety premium, czeka darmowy upgrade do biznesu, ale zapewne nie dla wszystkich starczy miejsca i będą musieli zadowolić się miejscem w klasie ekonomicznej.

Jakby tego było mało, w grudniu LOT mocno zredukował siatkę z Budapesztu: anulował 4 rotacje do Nowego Jorku i 2 do Chicago. Pewnym pocieszeniem może być w tej sytuacji fakt, że już od grudnia w Budapeszcie znów pojawi się flagowy samolot LOT, czyli Dreamliner.

– Wyniki połączeń z Budapesztu w pierwszym okresie operowania nie odbiegają znacząco od naszych założeń. Jesteśmy nadal przekonani co do słuszności biznesowej dla uruchomienia bezpośrednich połączeń z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago oraz do tego, że to przedsięwzięcie ma przed sobą perspektywy. Mamy tez zaplanowane działania w celu poprawy wskaźników wypełnienia pokładów i wyników dla rejsów z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago – mówi Majszyk.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Dla Chicago poza wakacjami tendencja wyraźnie spadkowa, mogliby sobie je odpuścić i otworzyć coś ciekawego z Polski
Travel_World, 4 grudnia 2018, 21:18 | odpowiedz
Najlepsza oferta

Loty już od 39 PLN w obie strony!

Igor Więcek | 2018-12-11 17:32
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel