23.03.2016

Czy Ryanair przestanie latać z Polski do Oslo? Norwegia opóźnia wprowadzenie podatku pasażerskiego

Nie 1 kwietnia, ale 1 czerwca ma być wprowadzony podatek pasażerski w Norwegii, który podwyższy ceny biletów – ogłosił rząd tego kraju. Tymczasem Ryanair utrzymuje, że jeśli wejdzie on w życie, to linia zamknie swoją bazę na lotnisku w Oslo Rygge i zlikwiduje większość tras. Poważnie zagrożone są kierunki z Polski.

O nowym podatku, który ma wynieść 80 koron od pasażera (ok. 35 zł) pisaliśmy już w styczniu. Norweski rząd uzasadnia konieczność daniny…troską o środowisko. A ściślej – doprowadzenie do sytuacji, w której droższe bilety spowodują mniejszy popyt na loty, które zanieczyszczają czyste norweskie powietrze.

Pierwotnie podatek miał wejść w życie 1 kwietnia, jednak zostanie opóźniony przynajmniej o 2 miesiące. Wszystko z powodu zastrzeżeń, jakie do opłaty zgłosiła EFTA (Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu), której Norwegia jest członkiem. Prawnicy mają wątpliwości do zapisu, że z podatku zwolnieni są pasażerowie transferowi, czyli tylko przesiadający się w Norwegii – zdaniem EFTA może to stanowić formę niedozwolonej pomocy publicznej dla niektórych linii lotniczych.

W związku z wątpliwościami wejście w życie nowego prawa przesunięto do 1 czerwca. Do tego czasu parlament ma opracować wersję, która nie będzie budziła wątpliwości. Norweskie media komentują, że rząd chce w ten sposób rakiem wycofać się z podatku. Zdementowała to już jednak norweska premier, która jest pewna, że podatek wejdzie w życie.

Ale wątpliwości, i to duże, mają linie lotnicze. Zwłaszcza te tanie jak Norwegian, Ryanair czy Wizzair, które zdominowały norweski rynek. W przypadku ich lotów na trasach między np. Norwegią a Polską, gdzie bilety należą do najtańszych (można spokojnie upolować bilety w cenach od 19 do 79 zł) wprowadzenie dodatkowej opłaty może nawet podwoić ceny dla pasażerów.

Na nowy podatek, z którego do norweskiego budżetu ma wpłynąć ok. 2 mld koron (ok. 895 mln zł) rocznie linie reagują zapowiadając cięcie połączeń. Wizzair rozważa np. zamknięcie lotów z Gdańska i Tuzli na lotnisko Oslo Torp. Z kolei Ryanair ogłosił już, że jeśli podatek wejdzie w życie, 1 listopada zamknie swoją bazę z 4 samolotami na lotnisku Oslo Rygge i zlikwiduje większość tras.

Zapowiada się wojna nerwów i to niekoniecznie pozytywna dla pasażerów z Polski. Bo Ryanair zaczął już sprzedaż biletów na zaczynający się 1 listopada sezon zimowy z Oslo Rygge. Bilety można kupić na kilku trasach m.in. do Bergamo, Krakowa i na Wyspy Kanaryjskie. Ale w systemie Ryanaira nie można kupić biletu do Londynu, Dublina, Wilna, Rygi czy Edynburga. Od 1 listopada nie ma też możliwości kupna biletu na trasach z Oslo Rygge do Modlina, Wrocławia, Poznania i Gdańska. Norweskie media, m.in. „Aftenposten” już piszą, że to element szantażu Ryanaira – połączenia, na których nie można teraz kupić biletów, znikną z siatki Ryanaira, jeśli podatek wejdzie w życie.

Czy to oznacza, że z tych miast nie polecimy już do Oslo?

– Ryanair potwierdził, że od 1 listopada zlikwiduje swoją bazę w Oslo Rygge, jeśli podatek wejdzie w życie. Jest jeszcze dużo czasu, by zacząć sprzedawać bilety na te trasy na sezon zimowy. Ale tylko Ryanair jest w stanie powiedzieć, co będzie dalej – tłumaczy w rozmowie z dziennikiem „Aftenposten” Silje Thoresen, rzeczniczka lotniska Oslo Rygge.

Na nasze pytanie o przyszłość połączeń z Polski do Oslo Ryanair nie odpowiedział wprost. –

Nasz rozkład na zimę nie został jeszcze w pełni ogłoszony – mówi Olga Pawlonka z Ryanaira, ale wchodzić w szczegóły na temat Oslo nie chce.

Jednak polityka irlandzkiej linii pokrywa się z jej wcześniejszymi zapowiedziami, że po zamknięciu bazy dalej będzie latać z Oslo, ale maksymalnie na kilku trasach (obecnie ma tu 17 połączeń plus kilka sezonowych). Ale tylko wtedy, jeśli lotnisko nie zbankrutuje, bo nie licząc dwóch tras Norwegiana, Ryanair jest jedyną linią lotniczą latającą z Oslo Rygge. A przy wycofaniu się Ryanaira upadek lotniska jest więcej niż pewny.

Nic dziwnego, że władze portu mają nadzieję, że rząd Norwegii jeszcze zmieni zdanie i podatek ostatecznie nie zostanie wprowadzony.

– Opóźnienie wejścia w życie tego podatku zwiększa naszą nadzieję, że jednak nie zacznie on obowiązywać – mówi bez ogródek Thoresen.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Weekend w mieście na wodzie 🌊 😍 Loty i hotel w centrum Wenecji za 537 PLN ✨🤌
Wenecja z Warszawy 537 PLN

Weekend w mieście na wodzie 🌊 😍 Loty i hotel w centrum Wenecji za 537 PLN ✨🤌

Stolice Europy w super niskich cenach 💸✨ Zbiór lotów od… 131 PLN 😎🤩
Europejskie stolice z 5 miast od 131 PLN

Stolice Europy w super niskich cenach 💸✨ Zbiór lotów od… 131 PLN 😎🤩

UWAGA❗️ Wyprzedaż w Etihad 😍✨ Komfortowe podróże do Azji od 1983 PLN 🗼😱
Azja z Warszawy od 1983 PLN

UWAGA❗️ Wyprzedaż w Etihad 😍✨ Komfortowe podróże do Azji od 1983 PLN 🗼😱

Przedłużony weekend w promocyjnej cenie 😎✨ City break w pięknej Lizbonie za 669 PLN 😍
Lizbona z Warszawy 669 PLN

Przedłużony weekend w promocyjnej cenie 😎✨ City break w pięknej Lizbonie za 669 PLN 😍

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Już zostały zamknięte loty z Rygge do Łodzi (nie wróciły od kwietnia jak co roku to miało miejsce), kolejne miasta to kwestia czasu. Echh, szkoda, zostanie tylko LOT i Norwegian. Wizza z ich śmiesznym bagażem nie liczę.
Norweg, 23 marca 2016, 20:53 | odpowiedz
Avatar użytkownika
NorwegJuż zostały zamknięte loty z Rygge do Łodzi (nie wróciły od kwietnia jak co roku to miało miejsce), kolejne miasta to kwestia czasu. Echh, szkoda, zostanie tylko LOT i Norwegian. Wizza z ich śmiesznym bagażem nie liczę.
LOT do Norwegii nie lata..
dudex, 23 marca 2016, 21:48 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kolejna ściema obok multikulti -ekologia.
Amcio, 23 marca 2016, 21:53 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Trochę sensu to ma. Latanie do Paryża czy Bergamo przez Rygge, bo jest o 10zł taniej niż bezpośrednio to plucie matce Ziemi w twarz. Na locie tam i z powrotem 300kg CO2 więcej.
tupungato, 23 marca 2016, 23:04 | odpowiedz
Od czerwca do Norwegii tylko na pontonie. Po socjal i kobiety. Takich eko turystów cenią tam najbardziej.
Romek, 24 marca 2016, 0:11 | odpowiedz
tupungatoTrochę sensu to ma. Latanie do Paryża czy Bergamo przez Rygge, bo jest o 10zł taniej niż bezpośrednio to plucie matce Ziemi w twarz. Na locie tam i z powrotem 300kg CO2 więcej.
z podatku zwolnieni są pasażerowie transferowi, czyli tylko przesiadający się w Norwegii - ja to rozumiem, tak, że podatek będą płacić tylko ci, dla których Norwegia jest docelowa
grzech.t, 24 marca 2016, 7:01 | odpowiedz
Gdyby faktycznie chodziło o ekologię, to podatek wprowadzony zostałby odwrotnie niż chce to zrobić rząd Norwegii, tj. obłożony podatkami byłby pasażer "transferowy", a docelowy nie (a przynajmniej niekoniecznie). Dlaczego? Bo pasażer transferowy generuje tylko dwie rzeczy: zysk w postaci podatków związanych z lotem i koszt związany z degradacją środowiska (jeśli oczywiście używać tego argumentu). Problem w tym, że w takim wypadku ów pasażer transferowy po prostu ominie Norwegię (bo lot będzie droższy) i kaska nie spłynie. Tymczasem pasażer mający interes w Norwegii przyleci tak czy inaczej, niezależnie od zwiększonego kosztu. OK, niektórzy zrezygnują, ale większość przyleci. To tyle tytułem "zielonej" argumentacji.
Ister, 24 marca 2016, 7:16 | odpowiedz
To niech Ryanair podniesie ceny biletów o te 35 zł. Dla pasażera to i tak ledwo zauważalna zmiana zważywszy na fakt, że 1 noc w hotelu w Oslo kosztuje minimum 10-krotność tej podwyżki.
jaro, 24 marca 2016, 7:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
NorwegJuż zostały zamknięte loty z Rygge do Łodzi (nie wróciły od kwietnia jak co roku to miało miejsce), kolejne miasta to kwestia czasu. Echh, szkoda, zostanie tylko LOT i Norwegian. Wizza z ich śmiesznym bagażem nie liczę.
LOT juz ładne pare lat nie lata do Norwegii...
stanpl, 24 marca 2016, 9:44 | odpowiedz
stanpl
NorwegJuż zostały zamknięte loty z Rygge do Łodzi (nie wróciły od kwietnia jak co roku to miało miejsce), kolejne miasta to kwestia czasu. Echh, szkoda, zostanie tylko LOT i Norwegian. Wizza z ich śmiesznym bagażem nie liczę.
LOT juz ładne pare lat nie lata do Norwegii…
I tu widze szansę dla LOTu. Jesli faktycznie dojdzie do zamknięcia połączeń FR i W6 to LOT powinien otworzyć połączenie do Oslo czym prędzej.
Marek, 24 marca 2016, 12:31 | odpowiedz
No i dobrze, niech Ryanair zwiększy ilość kursów z Polski na południe Europy ;).
Tomek, 24 marca 2016, 14:37 | odpowiedz
No to 4 samoloty przenosimy do Poznania :) zapraszamy
Poznan, 24 marca 2016, 15:19 | odpowiedz
To jest podatek robiony pod Norwegiana, bo tylko on ma loty transferowe przez Norwegie. Pasażerowie ryana i wizza i tak zapłacą podatek przy przesiadce, bo mają 2 osobne bilety. Proste? Proste :)
9370, 24 marca 2016, 21:31 | odpowiedz