REKLAMA

Aston Martin, szczepionki, a nawet… konie. Czy wiesz, co leci pod pokładem? Zaglądamy do luku

Samolot cargo
Foto: Emirates

Czy zastanawialiście się kiedyś, co podróżuje wraz z Wami w ładowni samolotu, którym lecicie na urlop? Albo co tak naprawdę jest transportowane w tych „samolotach bez okien”, które często możecie zobaczyć na płycie lotniska? Odpowiedź może być zaskakująca.

Branża lotnicza to nie tylko przewozy pasażerskie. Z punktu widzenia linii lotniczych równie ważnym elementem tej układanki jest transport towarów. Nie tylko w formie cargo, specjalnymi samolotami przystosowanymi do przewozu dużych skrzyń i innych nietypowych przedmiotów. Pod pokładem zwykłego rejsowego samolotu, oprócz walizek i plecaków pasażerów, niekiedy można natknąć się na naprawdę nietypowe rzeczy.

Zaglądamy zatem do miejsc, gdzie zwykle pasażer nie ma dostępu.

Cargo

– Tatusiu, a dlaczego ten samolot nie ma okien? Nie będziemy mieć widoku na niebo?

Pytania, które wiele razy pada z ust najmłodszych podróżników, skierowane pod adresem swoich rodziców. I mały brzdąc w porcie lotniczym, z nosem przyklejonym do szyby – wskazujący na ten dziwny samolot, który właśnie widzi na pasie startowym. Taką maszyną nie polecimy do ciepłego kraju na wypoczynek. To specjalne samoloty, których celem jest przetransportowanie jak największej ilości towaru.

Cargo odgrywa olbrzymią rolę nie tylko w transporcie – ale bezpośrednio przyczynia się do poprawy życia milionów osób. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że rozmawiamy o naprawdę dużych liczbach: przykładowo tylko w 2018 r. oddział cargo jednej z linii lotniczych, kojarzonej z podróżami w celach turystycznych czy biznesowych – mowa o Emirates – przetransportował około 2,6 mln ton ładunku na sześciu kontynentach. A Emirates SkyCargo to tylko jeden z wielu podmiotów operujących na tym rynku.

Co znajdziemy w środku samolotu przewożącego cargo?

Samolot cargo
Foto: Soos Jozsef / Shutterstock

Co za samochód!

To działa na wyobraźnię, zwłaszcza mężczyzn i miłośników szybkich samochodów. Osoby, które z rozmaitych przyczyn nie chcą rozstawać się ze swoim ukochanym samochodem podczas wyjazdu zagranicznego, mogą… zabrać go ze sobą. Nie musimy chyba dodawać, że jest to usługa skierowana raczej do bardzo majętnych podróżnych.

I tym właśnie sposobem, zaglądając do ładowni niektórych samolotów cargo, bylibyśmy pod wrażeniem. Co powiecie na luksusowego Aston Martin One 77, który w ten sposób „przejechał” z Nowej Zelandii do Wielkiej Brytanii? Albo supersamochód Koenigsegg Agera RS1, który trafił do Stanów Zjednoczonych, ciesząc oczy swojego właściciela? Na całym świecie jest tylko 25 samochodów z serii Agera RS, które wyposażone są m.in. w 1176-konny silnik. To prawdziwe potwory w ekosystemie samochodów sportowych.

Na tym tle „banalne” Mercedesy, Bentleye czy samochody Rolls-Royce niekoniecznie muszą już budzić ekscytację, nieprawdaż?

Przewóz samochodu drogą lotniczą
Foto: Naibuzz.com / KLM

Leki, które ratują życie

Niekiedy jednak niewielkie, niepozorne kontenery – wyglądające jak ubogi kuzyn przy supersamochodach – są znacznie ważniejsze… a na pewno cenniejsze z punktu widzenia wpływu na życie ludzi. Dlaczego? Drogą lotniczą transportowane są bowiem szczepionki i leki.

Przewóz tego typu „towaru” wymaga specjalnych przygotowań, szczepionki nie mogą być transportowane ot tak, w luku bagażowym samolotu rejsowego. Dlaczego? Produkty farmaceutyczne są wyjątkowo wrażliwe na zmiany temperatury – niezbędne są specjalne procedury i specjalistyczne kontenery. Ciekawostką są tak zwane „korytarze farmaceutyczne”.

– Współpracując z firmami oferującymi obsługę naziemną i innymi partnerami, możemy zapewnić jednolite standardy transportu produktów farmaceutycznych na całej trasie planowanego przewozu. W ramach naszej linii i siatki połączeń oferujemy 20 specjalnych stacji farmaceutycznych. Wszystko po to, aby wzmocnić ochronę przewożonych leków – informują przedstawiciele Emirates SkyCargo.

Jakie było najbardziej ambitne przedsięwzięcie, związane z transportem tego typu towaru w ubiegłym roku?

– Kilka miesięcy temu, w sierpniu 2018 r. przewieźliśmy 1,8 mln dawek szczepionek z Włoch do Brazylii. Całość została zapakowana do 36 specjalistycznych kontenerów i poleciała do Ameryki Południowej specjalnym lotem towarowym – wyjaśniają przedstawiciele linii lotniczej.

Emirates SkyCargo
Foto: Vytautas Kielaitis / Shutterstock

Konie w samolocie? Nie tylko te mechaniczne

Ale samochody i leki to tylko czubek góry lodowej. Prawdziwym wyzwaniem jest transport zwierząt. I nie o małych pupilach, w rodzaju kotów lub psów mowa.

– Widok koni, które są pakowane do samolotu, zapada w pamięć. To duże zwierzęta, które mimo swoich rozmiarów, są zaskakująco delikatne i wrażliwe na transport – słyszymy od pracownika, który zawodowo zajmuje się obsługą załadunku dla Lufthansa Cargo na frankfurckim lotnisku.

Wspomniana już linia Emirates SkyCargo dorzuca kolejny kamyczek do tego ogródka:

– We wrześniu ubiegłego roku zrealizowaliśmy 19 lotów, przewożąc 500 koni z belgijskiego Liege do Greenville w USA. Celem były Światowe Igrzyska Jeździeckie 2018 w Tryon – informuje biuro prasowe przewoźnika.

* * *

Na przeciwnym biegunie niż konie są… kwiaty. Trasę Nairobi – Amsterdam codziennie przemierzają samoloty towarowe, na których pokładzie znajdują się świeżo zebrane róże. To towar z gatunku tych, który przy niewłaściwych warunkach transportowych może szybko zmienić się w katastrofę (z punktu widzenia odbiorcy): uruchamiając wyobraźnię i widząc w niej kontener zwiędłych róż, możemy dopowiedzieć sobie resztę…

Dlaczego róże przemierzają tak długą drogę? Kenia słynie z eksportu kwiatów, z kolei holenderski Amsterdam to największe centrum dystrybucji tego typu specyficznego „towaru” na świecie.

Przewóz zwierząt drogą lotniczą
Foto: Jaromir Chalabala / Shutterstock

Walizki i... coś więcej

Wróćmy jednak do ładowni „zwykłych” samolotów rejsowych. Być może będziecie zaskoczeni, ale cargo to nie jest domena wyłącznie specjalnych lotów, realizowanych przez przystosowane do tego maszyny.

Lecąc na wyczekiwane wakacje, możemy nawet nie mieć świadomości, że w ładowni naszego samolotu, „pod nami”, przewożony jest cenny ładunek. Co więcej, niekiedy ów towar ma pierwszeństwo przed bagażami pasażerów – może to prowadzić do dziwnych (z punktu widzenia podróżnych) sytuacji.

Przykładem może być jeden z lotów, który odbył się w 2017 r. na trasie Gruzja – Polska. Po przylocie do Polski, osłupiali pasażerowie usłyszeli, że ich bagaże… zostały w Gruzji, a samolot przyleciał bez żadnej walizki. Możemy tylko się domyślać, co było powodem, dla którego zabrakło miejsca na bagaże pasażerów w ładowni samolotu.

* * *

Co trafia do luku oprócz naszych walizek? Jeden z naszych czytelników, który pracuje na warszawskim lotnisku przy załadunku cargo, opowiadał kilka miesięcy temu na naszych łamach:

– Obrazy warte miliony, resztki meteorytu, żywe zwierzęta. Niektóre ładunki są tak cenne, że ich załadunek odbywa się pod okiem pracowników ochrony, niekiedy wszystko jest „tajne łamane przez poufne” – relacjonował nasz czytelnik.

Ładunek cargo w Bangkoku
Foto: MMXeon / Shutterstock

Transport towaru a kwestia CPK

Ciekawym aspektem, związanym z przewozem towarów drogą lotniczą są… szanse planowanego w Polsce Centralnego Portu Komunikacyjnego. Zostawiając z boku dywagacje na temat zasadności jego budowy (i przedstawianego przez władze harmonogramu prac), należy pamiętać, że rynkiem cargo w większości rządzą przewozy pasażerskie – portal wnp.pl szacuje, że jest to od 50 do 80 proc. udziału w zależności od kraju.

Jeżeli planowany CPK będzie pełnić rolę hubu, być może wpłynie to stymulująco na rozwój rynku cargo w Polsce. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych szacuje, że kraje poprawiające o zaledwie 1 proc. obsługę ładunków powietrznych, zyskują jednocześnie 6 proc. wzrost w całkowitej wymianie towarowej z zagranicą.

Pisząc wprost: to bardzo opłacalny biznes.

* * *

Czy doszlusujemy do grona państw, które rozdają karty w Europie w zakresie cargo lotniczego? Czas pokaże.

Tymczasem, podczas kolejnej podróży na pokładzie samolotu lecącego z polskiego portu lotniczego, możemy zabawić się w małą zgadywankę: co tym razem podróżuje razem z naszymi walizkami i plecakami pod pokładem?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?

zamek w larnace
Najlepsza oferta

Boże Narodzenie na Cyprze za 474 PLN

Paweł Iwanczenko | 2019-03-21 08:31
REKLAMA
REKLAMA
Sprawdź relacje z podróży tutaj
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel