13.07.2017
Nie tylko Ukraina. Ryanair może wkrótce zrezygnować z lotów do innych krajów
...a przynajmniej sprawia takie wrażenie. I zachowuje się tak jak to Ryanair ma w zwyczaju: grozi, straszy i szantażuje. Zobacz, w których krajach dalsze losy Ryanaira stoją pod znakiem zapytania i jak to wyglądało w przeszłości.
PoprzednieObraz 1 z 9Następne
Ucieczka z Ukrainy. Ale czy na pewno?
Poniedziałkowa decyzja o wstrzymaniu planowanych lotów z Kijowa i Lwowa z jednej strony zaskakuje, ale z drugiej pokazuje jak trudno negocjuje się z irlandzką linią. Jeśli warunki, o których na konferencji prasowej mówił prezes lotniska w Kijowie, są prawdziwe, to faktycznie mogą być one uznane za szokujące i trudne do przyjęcia. Szczególnie ten o 35-procentowej prowizji od tego, co pasażerowie Ryanaira wydadzą w sklepach wolnocłowym na lotnisku w stolicy Ukrainy.
Ryanair poinformował już, że nie jest zainteresowany lotami na Ukrainę, ale... to nie znaczy, że prędzej czy później nie poleci się w tym kraju. Oczywiście, w komunikacie prasowym Ryanaira czytamy, że Ukraina nie dorosła do europejskich standardów i inne tego typu mocne frazesy. Ale rzadko zdarza się, by w sprawę lotów do danego kraju tak mocno zaangażował się rząd. Tutaj zaś mamy sytuację, w której irlandzkiego przewoźnika mocno zachęca do zmiany decyzji minster infrastruktury Wołodymir Omeljan, a nawet... sam premier Ukrainy Wołodymir Hrojsman. Podczas specjalnej konferencji prasowej zapowiedział, że rząd i władze lotniska w Kijowie wznowią negocjacje z Ryanairem w sprawie lotów z Ukrainy. To pokazuje skalę determinacji Ukraińców
Kolejnym krajem, z którego Ryanair może się wycofać jest Wielka Brytania
Fot. Serhej Prohvko / Shutterstock
Poniedziałkowa decyzja o wstrzymaniu planowanych lotów z Kijowa i Lwowa z jednej strony zaskakuje, ale z drugiej pokazuje jak trudno negocjuje się z irlandzką linią. Jeśli warunki, o których na konferencji prasowej mówił prezes lotniska w Kijowie, są prawdziwe, to faktycznie mogą być one uznane za szokujące i trudne do przyjęcia. Szczególnie ten o 35-procentowej prowizji od tego, co pasażerowie Ryanaira wydadzą w sklepach wolnocłowym na lotnisku w stolicy Ukrainy.
Ryanair poinformował już, że nie jest zainteresowany lotami na Ukrainę, ale... to nie znaczy, że prędzej czy później nie poleci się w tym kraju. Oczywiście, w komunikacie prasowym Ryanaira czytamy, że Ukraina nie dorosła do europejskich standardów i inne tego typu mocne frazesy. Ale rzadko zdarza się, by w sprawę lotów do danego kraju tak mocno zaangażował się rząd. Tutaj zaś mamy sytuację, w której irlandzkiego przewoźnika mocno zachęca do zmiany decyzji minster infrastruktury Wołodymir Omeljan, a nawet... sam premier Ukrainy Wołodymir Hrojsman. Podczas specjalnej konferencji prasowej zapowiedział, że rząd i władze lotniska w Kijowie wznowią negocjacje z Ryanairem w sprawie lotów z Ukrainy. To pokazuje skalę determinacji Ukraińców
Kolejnym krajem, z którego Ryanair może się wycofać jest Wielka Brytania
Fot. Serhej Prohvko / Shutterstock
PoprzednieObraz 1 z 9Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Mariusz Piotrowski Autor artykułu
Szef działu publicystyki we Fly4free.pl, od 2015 roku łączy doświadczenie dziennikarskie z pasją do podróży. Specjalizuje się w tanich liniach lotniczych, analizie regulaminów i wyłapywaniu pułapek na pasażerów. Jako ekspert branży lotniczo-turystycznej regularnie komentuje wydarzenia w mediach. Tworzy cenione teksty, rozmawia z liderami rynku i tłumaczy zawiłości podróżowania w przystępny sposób.
© obrazka głównego: Cebas / Shutterstock
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Warto jeszcze dodac duze ciecia FR chyba w 2012 gdy znacznie podniesiono podatki pasazerskie, obciazanie dodatkowa oplata pasazerow w Rydze po wprowadzeniu podatku pasazerskiego czy ciecia w trasach i zerwanie negocjacji gdy Chorwaci odmowli obnizenia oplat lotniskowaych. Jeszcze przypomniala mi akcja ciec tras we wrzesniu 2016 w Grecji i skakowanie wszystkich na Kos, tu tez chodzilo o kase.
Pozostaje się tylko cieszyć z upadku Ryanaira. Ryanair, Wizzair i inni "tani" przewoźnicy zniszczyli rynek lotniczy w Europie. Doprowadzili do pauperyzacji branży lotniczej. My, klienci, też powinniśmy wybierać przede wszystkim naszego narodowego przewoźnika zamiast nabijać kieszenie zagranicznym przewoźnikom. Poza tym nie trzeba latać na wakacje, można je też spędzić w kraju. Mamy i góry, i morze więc nie rozumiem, po co latać zagranicę?
W pełni się z Tobą zgadzam!
Jak już ktoś "musi" lecieć za granicę to niech przynajmniej wybiera miejsce z tzw. Polskimi Strefami. Tyle się słyszy o zamachach (nie w sensie wymach) a ja jeszcze nie słyszałem żeby jakiś (cenzura) wysadził się w Polskiej Strefie. Schabowy rulezzzz!
tak Oleary i jego klamstwa. pamietam jak w roku 2008 bodajze skasowal wszystkie loty do Rzeszowa na czesc zimy, bo przeciez Rzeszow ma bardzo wysokie oplaty - tak, wtedy jakies cale 48 zlotych, z ciekawosci patrzylem na oplaty w innych lotniskach, nigdzie mniejszych oplat nie znalazlem :). szantazowi michaela olearego nie ugielo sie lotnisko Chopina w Warszawie jako jedno z nielicznych. i co ? ano to, ze Michael Oleary i tak wrocil do Warszawy.
fajny artykuł :)
co do MO - taką ma strategię biznesową - i jak widać w wielu przypadkach jest skuteczna ;)
