Fly4free.pl

Największe gafy za granicą. Sprawdź, czy je popełniasz!

Foto: cornfield, Shutterstock
Co kraj to obyczaj, jak mówi przysłowie. Kiedy wyjeżdżamy za granicę, musimy pamiętać, że jesteśmy tylko gośćmi, którzy powinni stosować się do panujących zasad. Czasami to, co dla nas jest normą, w innych krajach może zostać odebrane jako obraza! Sprawdź jak uniknąć gaf podczas zagranicznej podróży.
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Dezaprobata w Niemczech za przechodzenie na czerwonym? Co. co? :D
Olbor, 6 kwietnia 2017, 22:48 | odpowiedz
My z Bożenom zawszem w Włochach chcemy keczup do pizzy. Ja do mówię w pizzeri "keeeczup". Oni zdziwieni. To powtarzam im drugi raz "Pudliszki. Pikantny".
JANUSZ, 6 kwietnia 2017, 22:57 | odpowiedz
JANUSZ My z Bożenom zawszem w Włochach chcemy keczup do pizzy. Ja do mówię w pizzeri „keeeczup”. Oni zdziwieni. To powtarzam im drugi raz „Pudliszki. Pikantny”.
kretyn
Antyjanusz, 6 kwietnia 2017, 23:55 | odpowiedz
Antyjanusz
JANUSZ My z Bożenom zawszem w Włochach chcemy keczup do pizzy. Ja do mówię w pizzeri „keeeczup”. Oni zdziwieni. To powtarzam im drugi raz „Pudliszki. Pikantny”.
kretyn
Mowisz o sobie?
AntyAntyJanusz, 7 kwietnia 2017, 0:24 | odpowiedz
To w Chile jada się nogami?
Polski Janusz, 7 kwietnia 2017, 1:59 | odpowiedz
W Niemczech nie przechodzić na czerwonym świetle? Wolne żarty. Przeważnie stoimy i czekamy na zielone a reszta ludzi przechadza się swobodnie na czerwonym. Nie przepisujcie Wikipedii albo innych durnych stron o stereotypach... :/
Karo, 7 kwietnia 2017, 11:34 | odpowiedz
w Singapurze można palić papierosy w miejscach publicznych. Wysoka kara jest za kiepowanie na ulicy, ale jest to ciężkie, bo co 10 metrów jest kosz.
dr, 7 kwietnia 2017, 13:01 | odpowiedz
Pierwszy raz słyszę o odwrotnym kiwaniu głową w Grecji (na tak poziomo i na nie pionowo)...
Ktosik, 7 kwietnia 2017, 13:13 | odpowiedz
Dokładnie, nie wiem skąd autor wziął informacje na temat tych odwrotnych gestów w Grecji, mega słaby stereotyp, nieaktualny i przez 20 lat pobytu w Grecji stwierdzam, że autor nie sprawdził tej informacji przed dodaniem
Kostas, 7 kwietnia 2017, 17:26 | odpowiedz
Ciekawe czy imigranci to stosuja?
Heniek, 8 kwietnia 2017, 17:45 | odpowiedz
JANUSZ My z Bożenom zawszem w Włochach chcemy keczup do pizzy. Ja do mówię w pizzeri „keeeczup”. Oni zdziwieni. To powtarzam im drugi raz „Pudliszki. Pikantny”.
Ja z moją Krysiom z księgowości też w tych włochach mamy problemy z żarciem!! Jadamy tylko pizze wiejską i mówimy głośno I WOLNO "WWWIEJJJSKAAAA!!!"--oni gapią się jak barany--wtedy trzeba innymi sposobami i tak:zaczynam udawać pokolei:krowe -robię"MUUUUUUU" ,koguta"KUKURYYYYKU!!!, nastepnie robie kaczuchy jak na weselu, potem udaję owce"MMEEEEEEEE" I PROSIAKA:"CHRUM,CHRUM,CHRUM...a te osły nadal nic nie rozumieja!!
Marian, 8 kwietnia 2017, 22:16 | odpowiedz
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »