Najszybciej rosnące lotnisko w Polsce odprawia 2 razy więcej pasażerów niż rok temu! Wkrótce wyprzedzi Radom?
W tle kolejnych rekordów bitych przez lotniska w Warszawie czy Krakowie trwa walka o pasażerów wśród najmniejszych polskich lotnisk. I choć w liczbach bezwzględnych osiągane przez te porty rezultaty nie powalają, to pod względem procentowych wzrostów jest to dość imponujące. Weźmy na przykład lotnisko Zielona Góra-Babimost, które kilka tygodni temu wyprzedziło lotnisko w Szymanach i nie jest już najmniejszym portem lotniczym w Polsce.
W październiku lubuskie lotnisko zaliczyło kolejny bardzo dobry (jak na siebie) miesiąc, obsługując 8151 pasażerów, czyli ponad 2 razy więcej niż w analogicznym miesiącu rok temu – wówczas przez lotnisko przewinęły się 4044 osoby.
Side od 1389 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Chalkidiki od 2192 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa del Sol od 2222 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Łódź)
Równie dobre są statystyki lotniska za cały rok – od początku stycznia do końca października z jego usług skorzystało 74284 pasażerów, co jest wynikiem o 54,3 procenta lepszym niż rok wcześniej.
To świetny wynik, choć musimy pamiętać o tym, że został on osiągnięty głównie w oparciu o loty czarterowe z biur podróży, które mogły liczyć na sowite dofinansowanie ze strony lokalnego samorządu.
Obecnie z Zielonej Góry polecieć można rejsami regularnymi, na pokładzie maszyn PLL LOT, do Warszawy. W ofercie znajdują się również loty czarterowe do Hurghady w Egipcie, organizowane przez biuro podróży Coral Travel.
Czy Zielona Góra przebije Radom? Na razie różnica jest spora, ale…
Swoimi wynikami za październik pochwaliło się też lotnisko w Radomiu. W minionym miesiącu z jego usług skorzystało 5882 podróżnych, czyli o 1699 osób mniej niż rok temu. W sumie od początku roku z usług lotniska skorzystało 105499 pasażerów. Oznacza to, że różnica między Babimostem i Radomiem wciąż jest jeszcze spora. I zapewne powiększy się do końca roku, bo w siatce połączeń radomskiego lotniska są obecnie 2 regularne połączenia: to realizowane przez LOT połączenia do Rzymu, a także rejsy do Larnaki oferowane przez Wizz Air (loty na obu trasach realizowane są po 2 razy w tygodniu).
Niewykluczone jednak, że w przyszłym roku lubuski port zbliży się do radomskiego lotniska. Świadczą o tym choćby plany portu w Babimoście, który w przyszłym roku chce uruchomić dodatkowe sezonowe połączenia do Grecji i Hiszpanii. Według przedstawicieli władz samorządowych cały czas „w grze” jest również temat uruchomienia lotów do Londynu przez którąś z tanich linii działających w Polsce. Gdyby się udało, takie połączenie z pewnością bardzo pozytywnie wpłynęłoby na statystyki pasażerskie. Nie będzie to jednak łatwe, bo zarówno Ryanair jak i Wizz Air mają obecnie problemy flotowe – Ryanair boryka się z opóźnieniami w dostawach nowych maszyn od Boeinga, a część floty Wizz Aira jest uziemiona z powodu problemów z silnikami firmy Pratt&Whitney.
Lubuskie lotnisko zakłada, że w przyszłym roku obsłuży ok. 110 tysięcy pasażerów. A Radom? Na razie nie ma żadnych informacji o ewentualnych nowych trasach z tego lotniska w sezonie letnim. We wrześniu wiceprezes PPL Marcin Danił informował, że celem lotniska jest osiągnięcie poziomu 500 tysięcy pasażerów rocznie w ciągu najbliższych 4-5 lat.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?