REKLAMA

Hity 2019, czyli gdzie będziemy jeździć w przyszłym roku? Redakcja Fly4free.pl poleca

podróżniczka
Foto: Artem Bali / Pexels

Które kierunki przyciągną najwięcej turystów? Jakie kraje staną się modne albo po prostu zyskają na popularności? Dokąd warto pojechać? Po gorącej dyskusji redakcyjnej wybraliśmy te, które naszym zdaniem zagoszczą w wielu podróżniczych kalendarzach na 2019 rok.

Jak co roku przygotowaliśmy listę kierunków, które naszym zdaniem będą hitami przyszłego roku. Traktujcie to jednak jedynie jako luźne rozważania, wszak na co dzień wyszukujemy dla Was najlepsze bilety, pakiety wakacyjne i najciekawsze informacje, a wróżenie ze szklanego globusa traktujemy jedynie hobbystycznie.

Wczasy na lato 2019 od 892 złotych. Znajdź coś dla siebie >>

Na niektóre miejsca wskazują bezwzględne liczby, inne mają po prostu wszelkie predyspozycje, by trafić na listę najpopularniejszych. A kilka po prostu polecamy Wam z całego serca, wierząc, że trafią także do waszych harmonogramów.

USA i Jordania, czyli przyszłoroczne pewniaki

Jedynym kierunkiem, co do którego zgodziliśmy się bezapelacyjnie wszyscy razem, jest Jordania. Już w zeszłym roku zwiastowaliśmy jej sukces, choć wtedy dotarcie tu było nieco kłopotliwe, a większość ludzi musiała przyjeżdżać z Ejlatu. I nie pomyliliśmy się – w pierwszych trzech kwartałach 2018 roku liczba turystów z Polski wzrosła o 96 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku. Tymczasem jesienią 2018 roku Ryanair otworzył połączenia do Ammanu z Modlina i Krakowa, które niemal od razu skradły serca wielu naszych czytelników.

Na te nowe trasy z Polski czekamy najbardziej. Dokąd w 2019 roku zawiozą nas linie lotnicze?

Można udawać, że tak nie jest i wypierać to ze świadomości, ale jednak liczby mówią same za siebie. Czy nam się to podoba czy nie – tanie linie kreują nasze podróżnicze gusta. I tak jak tanie bezpośrednie połączenia do Izraela spowodowały gigantyczny przyrost turystów z Polski, tak samo czeka to Jordanię.

– Trudno nie wróżyć jej wielkiej kariery i obecności na listach „obowiązkowe do odwiedzenia” przez naszych rodaków. Powód? Spójrzcie na ceny biletów, które regularnie wrzucają do swojego systemu rezerwacyjnego tanie linie lotnicze – mówi Paweł Kunz, redaktor Fly4free. – Kilkadziesiąt PLN za bilet lotniczy w dwie strony brzmi jak dobry żart. Ale to nie żart, lecz coś, co się dzieje. Na razie przeszkodą może być jedynie wiza, ale gdyby tylko była trochę tańsza… – tłumaczy.

I choć wiele osób uważa, że Jordania nadaje się tylko na jednorazowy wypad (zobaczyć Petrę i do domu), a Izrael może przyciągać wielokrotnie- to niewiele ma to wspólnego z prawdą. Podobnie jak w Izraelu są tu fenomenalne miejsca do nurkowania i aromatyczna kuchnia, ale za to ceny są zdecydowanie niższe. A my lubimy wydawać mniej.

Ja bym tak szybko Izraela nie skreślał. Można tam dolecieć tak samo tanio jak do Jordanii, ale przynajmniej nie zapłacimy za wizę. To nadal będzie hit. – zauważa Rafał Waśko, redaktor Fly4free.

petra jordania
Foto: AntonSokolov / Shutterstock

Co poza Jordanią? Niewątpliwie Stany Zjednoczone, a właściwie ich renesans w naszych podróżniczych planach.

– USA to kierunek, na którym loty z Europy w ostatnich miesiącach potaniały najbardziej. Co prawda nie jesteśmy rozpieszczani przez PLL LOT dobrymi cenami na loty bezpośrednie z Polski, ale już na przykład z Niemiec, Skandynawii, Wielkiej Brytanii bilety lotnicze do USA regularnie pojawiają się w cenie około 1000 złotych – przypomina Kamil Lodziński, założyciel Fly4free. – Dodatkowo zapowiedziane przez naszego rodzimego przewoźnika (PLL LOT) bezpośrednie połączenie do Miami też ma szansę rozruszać rynek – dodaje Paweł Kunz.

Kiedy najlepiej lecieć do Azji, by nie przepłacić za bilet i nie trafić na porę deszczową?

Ale i tu, podobnie jak w przypadku Jordanii, choć turystyka rozwija się od lat, sporo namieszali niskokosztowi przewoźnicy.

– Przez linie, które oferowały tanie połączenia bez bagażu do USA i Kanady, reszta przewoźników (cały SkyTeam, OneWorld i Star Alliance), także zaczęły oferować najtańsze bilety tylko z bagażem podręcznym. Dzięki temu już w tym roku był wysyp biletów do Ameryki Północnej z biletami od 200 EUR w dwie strony – tłumaczy Paweł Iwanczenko, redaktor Fly4free. – Trzeba też pamiętać, że dla Polaków nie jest problemem dolecieć low-costem na inne lotnisko w Europie, skąd rozpoczynamy tanią podróż do USA – dodaje Kamil Lodziński.

A gdyby jeszcze udało się znieść wizy do USA, podróże stałyby się naprawdę łatwe i przyjemne. Jednak mimo licznych obietnic i odważnej deklaracji pani ambasador, nadal podchodzimy do tego sceptycznie.

– Zniesienie wiz byłoby niekwestionowanych hitem, ale ja czekam na to bezskutecznie od wielu lat – mówi Paweł Iwanczenko. – Wysoka cena za wizę faktycznie jest wciąż barierą, ale coraz więcej osób rozumie, że płacą za 10-letnie prawo odwiedzania USA i koszt jednorazowy rozkłada się na wiele podróży, o ile oczywiście do Stanów będziemy wracać. A kto raz zobaczy piękno krajobrazów i przyrody Ameryki Północnej, najpewniej będzie chciał tu wrócić – prognozuje Kamil Lodziński.

Biura podróży zacierają ręce

Mimo tego, że zorganizowanie podróży na własną rękę w dzisiejszych czasach nie wymaga zbyt wielkiego wysiłku, Polacy wciąż lubią i chętnie korzystają z usług biur podróży. Powody są różne – brak czasu na szukanie lotów i noclegów, obawa przed nieznajomością języka, a czasem po prostu chcemy mieć święty spokój i wszystko podane pod nos.

Kilka lat temu zamachy terrorystyczne w Turcji, Tunezji i Egipcie zachwiały jednak rynkiem, który właśnie na tej taniej trójcy się opierał. Jednak czas mija, a ludzie wracają.

Wyniki sprzedaży pakietów wczasowych wskazują, że przeprosiliśmy się z Egiptem. Plaga nieszczęść spadająca na to państwo ostatnio odpuściła, a wciąż jest dla nas bardzo atrakcyjny cenowo. Do tego jest jednym z nielicznych miejsc położonych relatywnie blisko, gdzie przez cały rok jest ciepło – przypomina Kamil Lodziński. – Dominującą grupą będą turyści resortowi, ale sądzę, że do Egiptu wyruszy więcej plecakowiczów, korzystając choćby z tanich lotów do izraelskiego Ejlatu, leżącego niedaleko granicy z państwem Faraonów – przewiduje.

Aż 139 dni urlopu w przyszłym roku! Zobacz, jak wypadają święta i długie weekendy w 2019 roku i… zacznij planować swoje podróże!

A jeśli wraca Egipt, to można być pewnym, że na turystycznych mapach wyjazdów zorganizowanych z przyjemnością ponownie pojawi także inny, w przeszłości bardzo popularny kierunek wśród Polaków.

Moim zdaniem w przypadku wyjazdów zorganizowanych, hitem zapewne będzie Tunezja. Podobnie jak w kwestii Egiptu zadecyduje kombinacja kilku czynników, np. gwarantowana dobra pogoda oraz niski poziom cen. To połączenie powinno zaowocować powrotem Polaków na tunezyjskie plaże – prognozuje Paweł Kunz.

dziewczyna na huśtawce
Foto: Artem Bali / Pexels

Co poza pewniakami?

– USA i Jordania to kierunki, które można obstawiać w ciemno. Ale co jeszcze można prognozować patrząc na siatkę połączeń? – zastanawia się Mariusz Piotrowski, szef działu publicystyka. – Z całą pewnością pasażerowie z Polski jeszcze mocniej odkryją pozytywne możliwości bezpośrednich lotów do Singapuru, gdzie wygodnie można przesiąść się na którąś z operujących tam tanich linii albo przemieścić się jeszcze do Kuala Lumpur, skąd imponującą siatkę supertanich połączeń po Azji oferuje AirAsia – przekonuje.

Na podobnej zasadzie można założyć zwiększenie popularności Ameryki Południowej, która w przeszłości zazwyczaj oznaczała okrutnie drogi bilet.

– W mojej ocenie hitem nie będzie konkretne państwo, ale cały kontynent. Tanie long haule takich linii jak Level czy Norwegian zaczęły ingerować w rynek i oferują bilety w przystępnych cenach do takich krajów jak Brazylia, Argentyna i Chile – zapewnia Paweł Iwanczenko. – Podobnie jak w przypadku USA, w ślad za nimi idą i będą iść tradycyjni przewoźnicy oferując najtańsze bilety tylko z bagażem podręcznym. A dzięki temu ceny będą spadać – dodaje.

Wszyscy zgadzamy się też, że olbrzymi potencjał tkwi w Białorusi. I choć na razie próżno szukać w siatkach tanich linii tego kierunku, to przewoźnicy przyznają, że w przyszłości nasz sąsiad może być interesującym celem.

– Jak wiadomo, możliwość latania pomiędzy dwoma krajami zależy nie tylko od linii lotniczej. To kwestia porozumienia pomiędzy rządami. Obecnie niestety nie jest możliwe, żebyśmy latali na Białoruś, bo nie ma odpowiedniego porozumienia. Ale jest to interesujące wyzwanie i ciekawa granica do przeskoczenia w przyszłości – przyznał zaledwie dwa tygodnie temu Stephen Jones, wiceprezes Wizz Air.

Tym bardziej, że sam kraj od dłuższego czasu próbuje otwierać się na turystów. Dlatego nie mogło zabraknąć go w naszych propozycjach.

– Białoruś, czyli tak blisko, a jednak tak daleko. Wierzę w to, że kraj naszych wschodnich sąsiadów stanie się turystycznym hitem. Obecnie władze tego kraju pozwalają nawet na 30 dni pobytu w tym kraju dla wszystkich, którzy przylecą na lotnisko w Mińsku, z powodzeniem funkcjonuje też ruch bezwizowy na terenach przy granicy z Polską –  mówi Mariusz Piotrowski. – A to dopiero początek, bo prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka bardzo chciałby, aby w Mińsku pojawiły się Ryanair, Wizz Air i inne tanie linie lotnicze – dodał.

Podobne wnioski wysnuł Paweł Kunz.

– Spójrzmy na mapę i naszych sąsiadów. Bez trudu i bez większych kosztów dostaniemy się do Niemiec, do Czech, na Słowację, Ukrainę czy na Litwę. Czy czegoś Wam nie brakuje? Białoruś może być tym brakującym ogniwem – przewiduje. – Pewne działania związane z poluzowaniem obowiązku wizowego już nastąpiły, ale prawdziwa eksplozja popularności jeszcze przed nami. Może właśnie w 2019 r.? – zastanawia się.

turystka na plaży
Foto: MRProduction / Shutterstock

I trochę pragnień – waszych i naszych

Są też kraje, za które z różnych powodów trzymamy kciuki. Albo po prostu głęboko wierzymy w ich potencjał, choć niekoniecznie sprzyjają im tanie linie czy po prostu szczęście. I przypuszczamy, że być może właśnie w przyszłym roku zyskają na popularności lub jeszcze bardziej rozwiną swoje możliwości. I staną się lub pozostaną hitami.

– Moim zdaniem to będą kraje, w których nie jest drogo, a na miejscu zachwycicie się krajobrazami, różnorodną kuchnią i nieudawaną życzliwością mieszkańców. Moimi faworytami są Kazachstan, Kirgistan, Iran. To nadal są kraje niezadeptane przez masową turystykę i mają bardzo dużo do zaoferowania – wymienia Łukasz Gos, wydawca działu promocje i oferty.

Podobne kryterium przyjął Mariusz Piotrowski.

Stawiam na Armenię. Mam przekonanie, że choć Gruzja jest wciąż popularna, to już powoli zaczyna się “przejadać”. Tymczasem jej sąsiad z południa ma do zaoferowania równie malownicze krajobrazy, wspaniałe monastyry, kuchnię i fascynującą kulturę, a przy tym jest to kraj jakoś tak mało znany w Polsce – ocenia. –  Oczywiście winny jest brak bezpośrednich połączeń (wyłączając LOT latający do Erywania z Warszawy). Mam jednak głęboką nadzieję, że to się zmieni i kibicuję finalizacji przeciągających się negocjacji z Ryanairem – dodaje.

Ale Gruzja jak co roku jest w redakcji kwestią sporną. Jedni uważają, że jest zrobiła się zbyt masowa, inni wciąż ją kochają i polecają. Oceńmy jednak na chłodno.

– Gruzja stanie się jeszcze popularniejsza. Dotychczas latało się tam z Warszawy, Katowic i Wrocławia, a teraz dochodzi do tego Gdańsk i Kraków. To się nie może nie udać – podsumowuje Rafał Waśko.

W dyskusji wymieniliśmy też chociażby Kirgistan i Kazachstan. Od siebie dorzucam Stambuł, wciąż oczekując tanich połączeń do tego pięknego tureckiego miasta i również trzymam kciuki za Iran, który na naszych oczach od kilku lat turystycznie rozkwita. Wierzę też, że po absolutnym najeździe polskich turystów na Tajlandię, ci którzy polubili Azję, pojadą ponownie, ale już do innych krajów – chociażby do Malezji czy na Filipiny. Myślę też, że jeśli tak regularnie jak dotąd będą pojawiać się dobre oferty na Zanzibar, to i tam Polaków będzie przybywać.

– Bliski i Daleki Wschód prędzej czy później będzie hitem. Trudno tu wskazywać jakiś konkretny kraj, ale pamiętajcie, że Kenny Jacobs z Ryanaira w rozmowie z Fly4free.pl mówił, że Jordania to nie jest ostatnie słowo przewoźnika w tym regionie. – przypomina Mariusz Piotrowski. – Zresztą pal licho Ryanaira, bo inne linie też otwierają nowe kierunki w tym regionie. Weźmy choćby LOT, który po kilku latach przerwy wznowi loty do Bejrutu – mówi.

Gdy my rozmarzyliśmy się aż nadto, Wy stąpacie twardo po podróżniczej ziemi. Oczywiście, jak to w życiu bywa oczekiwania i pragnienia często rozmijają się z rzeczywistością, ale na bazie tego, czego szukacie najczęściej, można wysnuć jakieś wstępne wnioski na temat waszych planów.

Sprawdziliśmy, na jakie kierunki najchętniej ustawiacie powiadomienia w naszej aplikacji i wszystko wskazuje na to, że wciąż królują przede wszystkim klasyczne wakacyjne miejsca.  Jeśli chodzi o kraje, najczęściej wybieracie alerty dotyczące Hiszpanii, Włoch, Tajlandii, USA, Portugalii i Kuby. Patrząc po miastach celujecie przede wszystkim w Bangkok, Barcelonę, Nowy Jork i Rzym.

Wiemy jednak, że wielu z was na pewno ma już mniej lub bardziej doprecyzowane plany i marzenia na przyszły rok. Dajcie znać, na jakie kraje stawiacie i co waszym zdaniem, może trafić na listę hitów.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Jaki jest cel tworzenia i publikowania takich rankingów?  Tak szczerze, na co mi wiedza o tym, co będzie popularne w 2019 roku, zakładając, że nie zależy mi na byciuvtop trendy?
Voyager503, 7 grudnia 2018, 13:45 | odpowiedz
Wtedy wiesz, gdzie nie jechać ;)  
Voyager503 Jaki jest cel tworzenia i publikowania takich rankingów?  Tak szczerze, na co mi wiedza o tym, co będzie popularne w 2019 roku, zakładając, że nie zależy mi na byciuvtop trendy?
Aneta Zając, 7 grudnia 2018, 13:52 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Stare a dobre powiedzenie brzmi...ludzie planują a Bogowie się smieją. Doskonała finansowa maxyma brzmi...większość nigdy nie ma racji. A teraz bardziej poważnie. HIT zawsze rodzi się znienacka. I dlatego jest hitem gdyż nieliczni to przewidzieli.
HandSome, 7 grudnia 2018, 15:30 | odpowiedz
Najlepsza oferta

Loty już od 39 PLN w obie strony!

Igor Więcek | 2018-12-11 17:32
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel