Oto najlepsze miejsca na wakacje bez alkoholu. Lista jest bardzo zaskakująca!
Są różne modele podróżowania i spędzania wolnego czasu. Jedni nie wyobrażają sobie, że mogli by wyjechać bez nielimitowanego dostępu do alkoholu (więc wybierają all inclusive), inni chętnie napiją się tu i tam (więc chętniej wybierają miejsca, gdzie alkohol nie jest zabroniony, niedostępny czy bardzo drogi), ale są też tacy, dla których procenty na urlopie mogłyby nie istnieć. I to właśnie dla nich powstała lista najlepszych miejsc na bezalkoholowe wakacje. Ale trzeba przyznać, że jest bardzo nieszablonowa!
Słoneczny Brzeg od 1985 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Agadir od 2461 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Blanca od 2529 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Ten nietypowy ranking przygotowała linia Icelandair. W ramach badania oceniono 55 najpopularniejszych miast świata, przyznając punkty w 10 różnych kategoriach. Uwzględniono tu m.in. liczbę klubów i barów, roczne spożycie alkoholu (na minus dla poszczególnych kierunków), a także szansę na spokojną atmosferę, liczbę ciekawych nocnych i wieczornych aktywności bez alkoholu – to na plus. Dodatkowo punktowano koszt jednego piwa, a także różnicę ceny między piwem a coca-colą, czyli po prostu… czy opłaca się nie pić alkoholu. Co z tego wyszło? Zobaczmy!
Wygrywa Bali, ale dalej mamy mnóstwo niespodzianek
Gdy myśli się o takiej liście, spodziewalibyśmy się raczej miejsc, w których alkohol jest drogi, w którym picie alkoholu nie jest dobrze widziane albo w których sami mieszkańcy stronią od alkoholowym rozrywek. Ale skoro wiemy już, że klucz jest zupełnie inny, to tym samym lista – choć zaskakująca – staje się jeszcze ciekawsze.
Na pierwszym miejscu wylądował ulubiony cel wszystkich influencerów, a więc Bali. A konkretnie zwycięzcą rankingu jest Denpasar. Balijska stolica miała najmniej barów i klubów, a także najniższe spożycie alkoholu pośród wszystkich analizowanych miast. Na korzyść zadziałała też szeroka oferta z kategorii wellness i szeroka oferta atrakcji turystycznych, które nie muszą wiązać się z alkoholem. Zresztą, warto też przypomnieć, że jeszcze niedawno rząd rozważał objęcie Bali prohibicją.
Na drugie miejsce trafił Dubaj, w którym – choć alkohol jest dzisiaj ogólnodostępny i coraz bardziej powszechny – to jednak wciąż spożycie nie jest zbyt wysokie. Ostatnie miejsce na podium trafiło natomiast do… Bangkoku. Obecność jednego z najbardziej imprezowych miast świata na tak wysokiej pozycji jest naprawdę niespodziewana. Tu jednak na plus zadziałały ogromna dostępność zajęć z medytacji, a także niemal gwarantowane dobre samopoczucie. Jeśli tylko chcemy to faktycznie ucieczka od imprezowego trybu życia jest tu banalnie prosta!
Dalej w rankingu mamy Tokio, Phuket (a więc ponownie Tajlandię!), Szanghaj, Rzym, Marakesz, Hanoi i Stambuł, który zamyka pierwszą dziesiątkę. Warto jednak podkreślić, że w pierwszej dwudziestce znalazło się jeszcze kilka imprezowych miejsc jak chociażby Nowy Jork, Tel Awiw czy Londyn.
A jak to wygląda w Europie? Rzym na pierwszym miejscu!
Równie ciekawe jest zestawienie zawężone jedynie do Europy. Ponieważ włoska stolica jest wysoko w globalnym rankingu, to i w europejskim musiała znaleźć się na pierwszym miejscu. Podobnie jest ze wspomnianym już Stambułem, który w rankingu tylko dla Europy szybko awansował na drugie miejsce.
Ale co dalej? Trzecie miejsce trafia do Reykjaviku – głównie za sprawą ogromnego spokoju tego miejsca, a także licznych atrakcji związanych z naturą, szeroko rozumianą kategorią wellness czy – ponownie – gwarancją dobrego samopoczucia. Na korzyść zadziałało też bardzo niskie spożycie alkoholu – zaledwie 9 litrów na osobę rocznie. Tuż za podium znalazł się Londyn i Sztokholm. Tu nie bez znaczenia pozostaje też cena alkoholu, która zachęca do abstynencji. Pierwszą dziesiątkę zamykają kolejno Budapeszt, Oslo, Ateny, Amsterdam i Lizbona.
Dla równowagi opublikowano również miasta z największym spożyciem alkoholu w Europie. Tu niekwestionowanym zwycięzcą jest Praga, w której przeciętny mieszkaniec wypija aż 14,45 l alkoholu rocznie. Dalej jest Berlin, Hamburg, Dublin, Barcelona, Walencja, Malaga, Paryż, Lizbona (bycie jednocześnie w obu rankingach to niezły wynik) i Wiedeń.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?