REKLAMA

Najdziwniejsze trasy z polskich lotnisk. Nie uwierzysz, że samoloty latały kiedyś właśnie tam

Foto: Fotokon / Shutterstock

Polskim przewoźnikom nie brakowało nigdy fantazji przy planowaniu nowych połączeń, jednak niektóre trasy zadziwią nawet największych entuzjastów. No bo kto to słyszał, żeby odległość 100 km między dwoma miastami pokonywać… 4 razy dziennie?!?

[Tekst pierwotnie pojawił się na łamach Fly4free.pl w styczniu 2018 roku]

Przy okazji reaktywowania przez LOT połączenia z Warszawy do Lublina nie brakowało głosów dotyczących tego, że trasa może być nierentowna, choćby z uwagi na niewielką odległość dzielącą oba miasta (ledwie 190 kilometrów). Postanowiliśmy przypomnieć najbardziej oryginalne, a często zapomniane połączenia lotnicze z polskich lotnisk. Bez dwóch zdań, zdecydowanie najciekawsze są trasy krajowe na lotniska, które już dawno zostały zapomniane.

Koszalin - wakacyjny "hub" LOT-u

Port lotniczy w Koszalin-Zegrze Pomorskie  zlokalizowany nieco ponad 30 km od Mielna od początku miał duży turystyczny “potencjał” do rozwoju połączeń pasażerskich. Pierwsze połączenie – do Warszawy – zostało tu zrealizowane już w czerwcu 1965 roku. Oczywiście, trasę tę uruchomił LOT. Stopniowo z roku na rok rosła liczba pasażerów korzystających z lotniska, a także lista połączeń – oprócz Warszawy, LOT realizował (głównie w sezonie wakacyjnym) regularne połączenia do Koszalina z Krakowa, Katowic, Wrocławia i Rzeszowa. I wbrew pozorom, cieszyły się one sporą popularnością – tylko w lipcu 1976 r. port obsłużył 15 tys. pasażerów, a przez cały rok – ponad 40,6 tys. ludzi. W rekordowym 1979 r. przez lotnisko przewinęło się aż 85 tys. Pasażerów, a w latach 1986-1991 średnio po 50-55 tys. pasażerów.

Z powodu dużej popularności lotów z tego lotniska podjęto decyzję o budowie nowego terminala pasażerskiego. Prace rozpoczęły się w 1989 r., jednak z powodu transformacji ustrojowej szybko je przerwano. Ostatecznie wszelkie loty pasażerskie wstrzymano 30 listopada 1991 roku.

Jasna Góra Częstochowa
Foto: Henryk Sadura / Shutterstock

A może city break... na Jasną Górę?

Na południu Polski najważniejszymi lotniskami “od zawsze” były krakowskie Balice oraz Katowice-Pyrzowice. Kiedy jednak w 1983 roku to drugie lotnisko było w remoncie, na jeden sezon… część lotów ze śląskiego portu przejęło lotnisko w Rudnikach, oddalone ok. 16 kilometrów od centrum Częstochowy. Co ciekawe, Rudniki stały się wówczas od razu portem międzynarodowym, a było to związane z pielgrzymką Jana Pawła II, który właśnie wtedy odwiedził Jasną Górę. W związku z tym w Rudnikach lądowały m.in. samoloty z dziennikarzami z całego świata, którzy obsługiwali medialnie tę wizytę. Ale częstochowskie lotnisko miało tego lata więcej połączeń – 6 czerwca 1983 roku uruchomiono regularne loty na trasie Częstochowa-Warszawa, kilka dni później Częstochowa-Gdańsk, a od 29 czerwca także loty na trasie… Częstochowa-Koszalin. Wszystkie te połączenia były realizowane do końca sezonu letniego, a po zakończeniu remontu w Pyrzowicach, wróciły do Katowic.

Słupsk też miał swoje 5 minut

O lotnisku Słupsk-Redzikowo jest obecnie głośno w związku z budową tarczy antyrakietowej, ale przez wiele lat był to bardzo popularny cywilny port lotniczy. Historia lotniska sięga początków XX wieku, jednak przez lata był to przede wszystkim port wojskowy. W okresie PRL istnienie portu lotniczego było zresztą… objęte tajemnicą wojskową. To znaczy – wiedzieli o nim wszyscy, bo trudno było zamaskować huk odrzutowców nad miastem, ale oficjalnie o lądowisku nie można było się wypowiadać. Gdy więc w 1975 roku, tuż po utworzeniu województwa słupskiego, władze podjęły starania o utworzenie cywilnych lotów pasażerskich, najpierw… trzeba było to lotnisko odtajnić.

Ostatecznie pierwsze loty cywilne zostały tu uruchomione 3 maja 1976 roku na trasie Warszawa-Słupsk-Warszawa. W szczytowym momencie popularności połączenie to było realizowane dwa razy dziennie, a zdarzały się sezony, gdy obsługujący tę trasę LOT realizował też połączenia do Wrocławia i Katowic. Ostatnie połączenia zostały zrealizowane w 1991 roku. W latach 80-tych z lotniska korzystało do 20 tys. Pasażerów rocznie. Czy można się dziwić temu, że zostało zamknięte? Zacytujmy wspominkowy tekst z lokalnego “Głosu Pomorza”.

“Pod względem wykorzystania miejsc w samolotach słupski oddział Lotu plasował się na I lub II miejscu w kraju, po wrocławskiej placówce. Trudno mówić o rentowności, bo krajowe linie lotnicze nie są dla przedsiębiorstwa opłacalne, ale słupska placówka LOT-u – jak twierdzi jej kierownik Zenon Szmaszur – przynosiła stosunkowo najmniejsze straty przewoźnikowi”.

Przez wiele lat władze regionu walczyły o reaktywację portu lotniczego – prowadzono rozmowy z prywatnymi inwestorami w sprawie przekształcenia wojskowego lotniska w port dla tanich linii o dumnie brzmiącej nazwie Pomorze Airport, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło.

Przenieśmy się teraz z historii do całkiem niedawnych wydarzeń, sprzed niespełna 6 lat…

Samolot OLT Express
Foto: Emilio Pastor / Shutterstock

4 razy dziennie z... Łodzi do Warszawy? Co to za problem!

12 lotów dziennie z Gdańska do Warszawy na pokładzie Airbusa A320 (180 miejsc na pokładzie) i 10 lotów dziennie w weekendy, 4 razy dziennie z Gdańska do Krakowa i… Poznania, a także Łodzi! 12 lotów dziennie z Warszawy do Wrocławia, 6 dziennie do Szczecina i aż 4 loty na trasie Warszawa-Łódź! Wszystko to ogłoszone 5 czerwca 2012 roku, tuż przed oddaniem do użytku autostrady A2 i startem Euro 2012. To fatamorgana?

Nic bardziej mylnego. Tak wyglądała konferencja prasowa linii OLT Express, podczas której dziennikarze przecierali oczy ze zdziwienia. Czy naprawdę będzie zapotrzebowanie na 4 loty dziennie między miastami, które dzieli nieco ponad 100 kilometrów, a odległość między nimi można pokonać autem w 80 minut? Przedstawiciele przewoźnika twierdzili, że to jak najbardziej opłacalne, choć akurat w przypadku trasy Warszawa-Łódź nigdy się o tym nie przekonaliśmy.

Trasa miała zostać uruchomiona jesienią, tymczasem już 27 lipca przewoźnik zawiesił wszystkie loty, zostawiając na lodzie własne załogi i tysiące pasażerów z wykupionymi biletami. Powód? Inwestorem w linii lotniczej był Amber Gold, czyli największe oszustwo finansowe ostatnich lat w Polsce.

Jak czytamy w serwisie “Rynek Lotniczy”, przewoźnik, który oferował supertanie bilety notował straty właściwie na każdej trasie, niezależnie od poziomu wypełnienia samolotu. Tak, jak chociażby na linii Warszawa-Rzeszów, gdzie 180-osobowe samoloty były średnio zapełnione w ponad 90 procentach.

OLT był dość osobliwym eksperymentem na temat lotów krajowych. Szkoda tylko, że mediom, zachłyśniętym możliwością stworzenia polskiego Ryanaira, zabrakło wówczas jakiejkolwiek refleksji na temat modelu finansowego przewoźnika.

Lotnisko Radom
Foto: Lotnisko Radom

Likwidujemy połączenie, bo... 100 kilometrów dalej jest Ryanair

Ostatnim “ciekawym” połączeniem krajowym z ostatnich lat jest trasa z Radomia do Wrocławia obsługiwana przez linię SprintAir. Wspominamy ją ze względu na kuriozalne powody jej zawieszenia. Władze portu przekonywały bowiem, że połączenie między miastami (dzieli je 350 km odległości) sprzedawało się świetnie, ale przestało, gdy… Ryanair zdecydował się przenieść z Modlina na Lotnisko Chopina loty krajowe, m.in. do Wrocławia. Spróbujmy to napisać wolniej, aby wszyscy mogli zrozumieć: mieszkańcom Radomia, latających do Wrocławia ze swojego lotniska, bardziej opłacało się jechać ponad 100 km w jedną stronę (w przeciwnym kierunku niż Wrocław), zostawiać auto, płacić za parking, stać w długich kolejkach do odprawy na Lotnisku Chopina niż… komfortowo wsiąść w samolot z prawie pustego Sadkowa, by znaleźć się w stolicy Dolnego Śląska. Niesamowite… 🙂

Będą nowe trasy krajowe?

Bardzo byśmy sobie tego życzyli. Zresztą, pisaliśmy już na ten temat na łamach Fly4free.pl. Które kierunki wchodzą w grę? Jeśli chodzi o LOT, to od dłuższego czasu przewija się temat reaktywacji trasy Warszawa-Bydgoszcz. Podobnie jest z tanią linią Wizz Air – co kilka miesięcy wraca pomysł, by uruchomić połączenie Katowice-Gdańsk. O takiej samej trasie myśli też Ryanair, ale jednocześnie nie zapomina o kilku innych kierunkach, m.in. Szczecin-Kraków i Rzeszów-Gdańsk.

Co jeszcze? Z pewnością bardzo byśmy sobie życzyli przywrócenia taniej alternatywy dla LOT-u na trasach Warszawa-Gdańsk i Warszawa-Wrocław – dzięki tanim biletom, obie trasy cieszyły się wielką popularnością.

Kilka lotnisk w południowej Polsce przebąkuje też, że chętnie przyjęłoby przewoźnika zainteresowanego sezonową trasą do Szyman, na lotnisko Olsztyn-Mazury. Tu jednak problemem jest brak na polskim rynku linii lotniczej, która operowałaby odpowiednio małymi samolotami. Trudno się bowiem spodziewać, że trasa ta będzie się cieszyła masowym zainteresowaniem.

Jak będzie? Zobaczymy. A jakie trasy krajowe Wy widzielibyście najchętniej?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Przydałoby się Wrocław-Kraków, albo Wrocław-Rzeszów. A tak w ogóle ciekawy artykuł, mam nadzieję, że będzie rozszerzenie artykułu o trasy międzynarodowe. Kiedyś LOT latał np. do Algieru, albo do Bagdadu. Były też połączenia Delty z chyba JFK. To by był ciekawy artykuł :) 
Bizneswazji.pl, 18 czerwca 2018, 19:45 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Było polaczenie wro-krk. OLT kata na ATR47/72. Pamietam, ze cały lot lecieliśmy wzdłuż A4, a na pokładzie było 6 osób:)
Bizneswazji.pl Przydałoby się Wrocław-Kraków, albo Wrocław-Rzeszów. A tak w ogóle ciekawy artykuł, mam nadzieję, że będzie rozszerzenie artykułu o trasy międzynarodowe. Kiedyś LOT latał np. do Algieru, albo do Bagdadu. Były też połączenia Delty z chyba JFK. To by był ciekawy artykuł :) 
farmer, 18 czerwca 2018, 21:58 | odpowiedz
"między obiema miastami"???
pemat, 18 czerwca 2018, 22:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Wrocław-Kraków nie ma najmniejszego sensu biznesowego. Tę trasę z centrum do centrum można pokonać samochodem/autobusem w 3h. Podobnie Wrocław-Rzeszów, gdzie ten drugi ma dodatkowo dużo mniejszy potencjał niż Kraków czy Wrocław.
Bizneswazji.pl Przydałoby się Wrocław-Kraków, albo Wrocław-Rzeszów. A tak w ogóle ciekawy artykuł, mam nadzieję, że będzie rozszerzenie artykułu o trasy międzynarodowe. Kiedyś LOT latał np. do Algieru, albo do Bagdadu. Były też połączenia Delty z chyba JFK. To by był ciekawy artykuł :) 
kitsun, 18 czerwca 2018, 23:08 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Szkoda, że do Koszalina już nic nie lata, bo Ryanair miałby świetne połączenie sezonowe do Mielna i Kołobrzegu. Myślę, że obłożenie byłoby wysokie, a koszty nie duże ☺
wave_pl, 19 czerwca 2018, 0:11 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mój pierwszy lot w życiu to był właśnie Koszalin - Warszawa. AN 24.
b79, 19 czerwca 2018, 8:53 | odpowiedz
Avatar użytkownika
ktoś tak podróżował :https://www.youtube.com/watch?v=Mglo-B-pKZY
atmega, 19 czerwca 2018, 17:21 | odpowiedz
Wreszcie napisaliście coś interesującego, a nie kolejny artykuł o tym, że w Szwajcarii jest drogo.
okgotti, 29 marca 2020, 13:19 | odpowiedz
LOT przed koronawirusem miał 10 rotacji tygodniowo na trasie Warszawa - Bydgoszcz czego autor chyba nie zauważył.
kajak2708, 29 marca 2020, 22:45 | odpowiedz
Artykuł pochodzi z czerwca 2018, co jest wspomniane...
kajak2708 LOT przed koronawirusem miał 10 rotacji tygodniowo na trasie Warszawa - Bydgoszcz czego autor chyba nie zauważył.
koval, 30 marca 2020, 16:56 | odpowiedz

REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.