Polskie lotniska to przy nich karzełki. Zobaczcie najbardziej zatłoczone porty świata
Z najnowszego raportu ACI, w którym zbadano ruch na ponad 1140 lotniskach na całym świecie wynika, że w 2015 r. liczba pasażerów zwiększyła się o 6,1 proc. (dokładna liczba będzie znana latem). Na liście 20. najbardziej obleganych portów jest 6 lotnisk z USA, 5 z Europy i aż 9 z Azji. Ale to właśnie te azjatyckie rosną najszybciej – w 2015 r. największy przyrost zanotowały Szanghaj (wzrost o 16,3 proc.) i Bangkok (14 proc.).
Warto pamiętać, że na każdym z największych lotnisk świata bez problemu zmieściliby się wszyscy pasażerowie samolotów latający do i z Polski. W 2015 r. wszystkie nasze porty obsłużyły w sumie 30,5 mln pasażerów, z czego największe lotnisko im. Chopina w Warszawie zanotowało wynik na poziomie 11,2 mln pasażerów. Sprawdźcie sami, jak niewielkie to liczby w porównaniu z największymi portami na świecie.
Pod wieloma względami Soekarno-Hatta International Airport jest podobny do lotniska Chopina w Warszawie. Wystarczy rzucić okiem przepustowość (a więc liczba pasażerów, jakie lotnisko może obsłużyć w ciągu roku). W Dżakarcie wynosi ona 22 mln pasażerów rocznie, a więc mniej więcej tyle samo ile w wypadku polskiego portu . Jednak w 2015 r. przez indonezyjskie lotnisko przewinęło się aż 54 mln pasażerów!, a przez warszawskie "jedynie" 11 mln. Łatwo sobie zdać sprawę, że port w Dżakarcie jest po prostu za mały, ale jego cześć problemów skończy się już w maju. Otwarty będzie nowy terminal, który będzie w stanie obsłużyć do 25 mln pasażerów rocznie.
Fot. Wikipedia
