Które miasta najbardziej rozczarowują turystów? Zapytaliśmy i werdykt wcale nie musi dziwić
Na początku ubiegłego roku głośno zrobiło się o badaniu zleconym przez King Casino Bonus, w ramach którego analitycy danych wyselekcjonowali 85 najpopularniejszych turystycznie miast na świecie (według Euromonitor). Następnie przeanalizowano oceny i recenzje w serwisie TripAdvisor pod kątem 20 najczęściej ocenianych atrakcji w danym miejscu. To z kolei pozwoliło stworzyć listę 10 najbardziej przereklamowanych, a jednocześnie rozczarowujących miast, które co roku odwiedza najwięcej turystów.
Pafos od 1939 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Kusadasi od 2992 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Majorka od 2529 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Z badania wyniknęło, że najwyższe ryzyko rozczarowania występuje w Bangkoku – na podstawie liczby opinii zawierających wyrażenia „bardzo rozczarowujące” lub „nie tak fajne, jak oczekiwano” oceniono je na 16,6 proc. Za najbardziej przereklamowaną atrakcję w stolicy Tajlandii uznano natomiast ulicę Khao San, słynącą z nocnego życia, licznych restauracji, klubów i barów. Najwięcej narzekających zwracało uwagę na fakt, że Bangkok jest „akceptowalny jedynie dla młodych, szukających imprezy osób”.
Drugie miejsce z niewielką stratą zajęła doskonale znana wśród Polaków Antalya – wskaźnik ryzyka rozczarowania podczas wizyty wyniósł w jej przypadku 16,5 proc., a z najbardziej przereklamowaną atrakcję uznano Water Planet Aqua Park. Co istotne, recenzja ta opierała się głównie na osobach zwiedzających miasto – ich zdaniem nie ma ono zbyt wiele do zaoferowania i jest po prostu „nudne”. Ci, którzy spędzali urlop w jednym z wielu tamtejszych kurortów, mieli zupełnie inne zdanie.
Niechlubne podium zamknął Singapur, w przypadku którego ryzyko rozczarowania wyniosło 15,8 proc. Głównym zarzutem wśród turystów był fakt, że jest to miejsce do pracy i rozwijania kariery, a nie zwiedzania i odkrywania atrakcji. Na kolejnych miejscach znalazły się takie miasta, jak Monachium (4. miejsce i 15,7 proc.), Rimini (5. miejsce i 14,2 proc.), Londyn (8. miejsce i 13,8 proc.) czy Paryż (9. miejsce i 13,8 proc.).
Paryż najbardziej rozczarowujący dla czytelników Fly4free.pl
Kilkanaście dni temu zapytaliśmy czytelników Fly4free.pl na naszym profilu na Facebooku, które miasto rozczarowało ich najbardziej. Przeliczając zostawione przez internautów opinie okazało się, że wśród 1,3 tys. komentarzy zdecydowanie najczęściej pojawiał się Paryż – takie zdanie miało aż 13 proc. osób. „Zaczerniony i brudny. Nie tak sobie go wyobrażałam„, „Brud na ulicach, bezdomni i drożyzna„, „Betonoza, zachowanie kelnerów, smród” – to tylko niektóre czynniki, które nasi czytelnicy wskazywali na niekorzyść stolicy Francji.
Drugim najczęściej wskazywanym miastem był Mediolan – włoską stolicę mody wskazało 5,6 proc. internautów. Niektórzy byli zdania, że do jego odkrycia wystarczy jeden dzień, i to jedynie w obrębie Starego Miasta. „Nudny i przehajpowany„, „Chyba miałam inne oczekiwania„, „Betonoza i nic więcej” – czytamy w komentarzach.
Na dwóch kolejnych miejscach różnice w liczbie opinii były nieznacznie. 4,1 proc. internautów wskazało, że było rozczarowanych Atenami, a kolejne 4 proc. miało to samo zdanie o Neapolu. Jeśli chodzi o stolicę Grecji, jedna z czytelniczek była zdania, że „zabytki są super, ale reszta wygląda jak slumsy„. Inny z kolei użył zwrotu „Syfopolis„. W przypadku Neapolu, niektóre z komentarzy były dość dosadne. „Brud, smród i narkomania na ulicy. Aż strach wsiąść do samochodu, bo kierowcy to sami wariaci„.
Wśród 1,3 tys. komentarzy nie mogło również zabraknąć polskich miast. Szczerze przyznając, już przed publikacją postu można było zakładać, że najczęściej wskazywane będzie Zakopane – taką opinię miało 2,23% internautów. Co ważne – post pojawił się na naszym Facebooku jeszcze przed słynną akcją z udziałem Białego Misia, dlatego wyniki mogą być nieco nieaktualne. 🙂 Nieco mniej osób za najbardziej rozczarowujące miasto uznało Warszawę (1,92 proc.), następnie Łódź (1,15 proc.), Poznań (1,08 proc.), a nawet Kraków (1,00 proc.).
Niektórzy internauci podzielili się też swoimi myślami na temat klasyfikowania danych miast według poziomu rozczarowania. – Ważne jest nasze nastawienie. Oczywiście to, czy świadomie wybieramy miejsce, które chcemy zwiedzić też jest ważne. Ale myślę, że wszędzie można znaleźć jakieś perełki. I to jest też fajne w podróżowaniu – szukanie, odkrywanie… – czytamy.