15.06.2017
Na urlop samemu czy z biurem podróży? Podliczamy koszty – różnice w cenach są ogromne!
Nawet 1,5 tys. PLN można zaoszczędzić na pobycie w tym samym hotelu i w tym samym terminie w zależności od tego, jaką formę transportu wybierzemy.
PoprzednieObraz 1 z 12Następne
Polacy jeżdżą sami
Niedawne badanie Mondial Assistance na temat preferencji urlopowych Polaków pokazuje niezbicie, że wciąż rośnie liczba ludzi, którzy samodzielnie planują swoje wakacje. Z raportu wynika, że spośród Polaków planujących zagraniczny wyjazd, aż 2,391 mln osób planuje zrobić to samodzielnie. To ponad 56 proc. wszystkich rodaków wyjeżdżających na wakacje do innego kraju.
Jeszcze ciekawsze są dane z Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, zbierającego informacje z biur podróży. Wynika z nich, że w tym roku aż o 215,2 proc. r/r wzrosła liczba klientów, którzy w biurach podróży kupują tylko noclegi i wybierają opcję dojazdu na miejsce we własnym zakresie.
Oczywiście, na polskim rynku ciągle rządzą pakiety lot plus hotel, ale wycieczki z własnym dojazdem to już 16,5 proc. rynku biur podróży. Czy to oznacza, że mamy do czynienia z rewolucją?
Fot. Kudla/Shutterstock
Niedawne badanie Mondial Assistance na temat preferencji urlopowych Polaków pokazuje niezbicie, że wciąż rośnie liczba ludzi, którzy samodzielnie planują swoje wakacje. Z raportu wynika, że spośród Polaków planujących zagraniczny wyjazd, aż 2,391 mln osób planuje zrobić to samodzielnie. To ponad 56 proc. wszystkich rodaków wyjeżdżających na wakacje do innego kraju.
Jeszcze ciekawsze są dane z Polskiego Związku Organizatorów Turystyki, zbierającego informacje z biur podróży. Wynika z nich, że w tym roku aż o 215,2 proc. r/r wzrosła liczba klientów, którzy w biurach podróży kupują tylko noclegi i wybierają opcję dojazdu na miejsce we własnym zakresie.
Oczywiście, na polskim rynku ciągle rządzą pakiety lot plus hotel, ale wycieczki z własnym dojazdem to już 16,5 proc. rynku biur podróży. Czy to oznacza, że mamy do czynienia z rewolucją?
Fot. Kudla/Shutterstock
PoprzednieObraz 1 z 12Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Mariusz Piotrowski Autor artykułu
Szef działu publicystyki we Fly4free.pl, od 2015 roku łączy doświadczenie dziennikarskie z pasją do podróży. Specjalizuje się w tanich liniach lotniczych, analizie regulaminów i wyłapywaniu pułapek na pasażerów. Jako ekspert branży lotniczo-turystycznej regularnie komentuje wydarzenia w mediach. Tworzy cenione teksty, rozmawia z liderami rynku i tłumaczy zawiłości podróżowania w przystępny sposób.
© obrazka głównego: Jacob Lund / Shutterstock
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Jeśli mamy możliwość wzięcia urlopu z dnia na dzień, a czasem i z godziny na godzinę, to typowy wywczas czyli leżenie plackiem, najtańsze są z biurem podróży. Jeśli dobrze poszukamy i dodamy do tego troche szczęścia możemy znaleźć tydzień za 800 -1000 zł a dwa tygodnie 1400-1600 zł średnio za osobę w wersji all. I nie są to kierunki stricte arabskie.
Na moim przykładzie muszę się w pełni zgodzić. Właśnie leżę na basenie w Agadirze za łączną kwotę 4500 zł za 2 osoby dorosłe i dziecko za dwa tygodnie all inclusive. Ten sam termin z biurem 7600 zł. Różnica wynika chociażby z faktu że dziecko z dolotem własnym 500 przelot + 185 pobyt, natomiast w biurze prawie 2000 zł. Mankamentem jest lot przez Brukselę (jak klepalem nie było jeszcze wizzaira), na szczęście z rozsądnymi czasowo przesiadkami. Pozdrawiam
To chyba hostel jakis jest? Na wymioty soe zbiera jak to czytam
6 lat temu chciałem zobaczyć Angkor. Wycieczka dla singla z biura podróży (tydzień zwiedzania, tydzień byczenia w Tajlandii, bo dwóch tygodni zwiedzania nie było) wychodziła 11 tys. z obowiązkowymi biletami wstępu. A przecież jakieś zaskórniaki też trzeba mieć. Poleciałem sam. Standard podróżowania backpakerski, ale zawsze prywatny pokój z łazienką. 6 tygodni zwiedzania Tajlandii i Kambodży kosztowało mnie w całości (czyli bilety lotnicze, noclegi, jedzenie, bilety i cała reszta) 7 tysięcy. Od tamtej pory nie korzystam z biur podróży
W tym roku Grecja pierwszy raz przez biuro, wcześniej Chorwacja, Hiszpania i Bułgaria na własną rękę zobaczymy jak to wyjdzie.
biura podróży bardzo często stosują wyższe ceny niż rezerwacja samodzielna. Przykładowo lot + hotel samodzielnie 1000 zł, a z biura to samo za 1800 zł... I te 800 zł to niby gdzie idzie? biuro sobie zabiera do własnej kieszeni!!!, zarabiają sobie na naiwności ludzkiej... nie dajcie się nabrać, oni chcą na was zarobić, sprzedając to samo po zawyżonej cenie, takie działania należałoby by zgłosić do Urzędu Ochrony Konsumenta
Albo co najmniej do proboszcza!
Zamiast pisać bzdury lepiej wejdź sobie na stronę Neckermann.pl i porównaj ceny hoteli w Maroku z dojazdem własnym i biurem. Zamiast tego najlepiej jest krytykować i bulić biurom podróży. Swoją drogą to też ma plusy w końcu ludzie sprzedający wycieczki mają pracę. Ja tymczasem pozdrawiam z tzw. hostelu Caribbean's Village Agador pijąc piwko w hotelowej restauracji ;)
Zgadzam się że lepiej zaplanować wakacje samemu niż z biurem podróży. :) 3 miesiące temu zaplanowałam sobie 2 tygodniowe wakacje na Bali przez Hong Kong za 2910 zł i hotel 5* za 6950 zł. :)
to mniej więcej jak z takim przykładem kupuję sobie 1,5l wodę w Biedronce za 0,59 zł i to jest ok. Tymczasem paręnaście metrów dalej ktoś sprzedaje tą samą wodę w kiosku za 2,5 zł, czy to jest uczciwe?
a to przecież ta sama woda co z nieba leci za darmo!!!
ceny w biurach podróży powinny być takie jak w internecie, a nie zawyżone o 50 czy nawet więcej procent..., inaczej to biura podróży będą sobie zabierać nadwyżkę, czyli nasze pieniądze, nie na nasze wygody, ale dla siebie...
ty komunisto!
a co mnie obchodzi, że jakiś nierób ma prace z mojej krwawicy?!?!?!
No cóż . . . jeszcze zależy kto co preferuje, jeśli ktoś chce bezstresowo wypoczywać na wczasach all inclusive z przyhotelową plażą i ochroną to rezerwując samemu raczej taniej nie będzie lub szukając się strasznie napocimy, ale dla wędrowniczków, mniej wymagających lub na spontan samemu mamy w czym wybierać - osobiście z rodziną podróżuję "na własną rękę" i sobie to chwalę. Dla początkujących polecam proste państewko, którym jest Malta .
Szok i skandal, biura zabierają 800 zł do swojej kieszeni i chcą zarobić na swojej działalności. Najlepiej niech wszystkie oferty będą za darmo, to będzie uczciwe !
8,90euro w austrii ale ZA 10DNI
biura nie powinny zarabiać na sprzedaży ludziom wczasów, tylko pobierać takie opłaty ile faktycznie pobyt, czy lot kosztuje, wtedy było by to w porządku, a nie ktoś uskłada pieniądze na wakacje i 1/3 z tego zabiera sobie biuro... niby za co?
Do UOKiKa nie zgłaszajcie, w mojej parafii jest kilku hojnych pracowników z biura podróży. Bóg zapłać! A Ty synu Piotrze wstydziłbyś się, za karę 10 pompek i 10 zdrowasiek!
Ja nie wierzę, Ty tak na serio? Nie rozumiesz, że na tym właśnie polega działalność takich biur? A może wg Ciebie to powinna być instytucja charytatywna i załatwiać Ci wakacje za darmo? Każdy pośrednik narzuca swoją marżę. W przypadku biur płacisz też za zaoszczędzenie czasu, którego nie musisz poświęcać na wyszukiwanie taniego lotu i noclegu, biuro robi to wszystko za Ciebie i choćby za to należy się zapłata. Idąc Twoim tokiem rozumowania, właściciel hotelu też powinien udostępniać Ci nocleg w cenie kosztu mediów, pralni i podatku, jakim prawem zarabia na swojej działalności?! Ciekawe na czym polega Twoja praca i czy nie pobierasz za to zapłaty, jakoś trudno mi w to uwierzyć. Poza tym wakacje to akurat dobro w pewnym sensie luksusowe, nie jest niezbędne do życia jak np. pożywienie, więc jeśli Cię na nie nie stać to nie lecisz i tyle.
Ty tak serio? Rozumiem, że sam za swoją prace nie pobierasz wynagrodzenia, bo niby za co?
Mam urlop od niedzieli, 1,5 tyg. Miałam zarezerwowany hotel w Słonecznym Brzegu, blisko miesiąc obserwowałam doloty w pasującym terminie. Nic z tego, nie znalazłam żadnego wow, mimo przeczesywania kayak, wizzaira, czarterów i nawet kolei. ;) Samochodu nie mam, nie jest mi w codziennym życiu potrzebny. Mieszkam w mieście z lotniskiem, mogę sobie pozwolić na kupno wycieczki dzień wcześniej albo i kilkanaście h wcześniej. Obserwuję last minute od paru dni, uważam, że najtańszy dolot i hotel że śniadaniem wychodził tyle, co AI w tym samym mieście i czasie. Dlatego nie zgodzę się z autorem, że samodzielny urlop jest super super i tylko samodzielnie.
Najwyżej skończę we Władysławowie, podobno ma być ładna pogoda... ;)
czy to takie trudne, chodzi mi po prostu o to, żeby biura czy też inne instytucje nie wzbogacały się cudzym kosztem i tyle
chodzi mi po prostu o to, żeby biura czy inne instytucje nie wzbogacały się kosztem innych ludzi, i tyle...
a można do Czarnogóry za połowe ceny Chorwacji czy Grecji ;)
W tym roku podjęłam decyzję że do Dubaju polecimy sami bez oszukujacych biur podróży. Za cztery osoby dorosle ( bo moje dzieci juz zniżek nie mają ) zaplacilam z przelotem + hotel Hilton 6000zl. Na pelne 11 dni
To byl chyba Holton a nie Hilton. I w dzielnicy robotniczej.
Ty chory debilu..............
No widzisz jak mało wiesz o wyjazdach samemu bez oszustów z biur podrozy
Jeżeli marzysz o wyjeździe do Słonecznego Brzegu, to z pewnością znajdziesz bilety w przystępnej cenie, choć - prawdę mówiąc - na 3 dni przed wylotem będzie to raczej trudne. Władysławowa nie polecam. Kiedyś przejeżdżałem tamtędy pociągiem, wysiadało sporo ludzi, ale jakoś nie zachęcili mnie do tego, żeby się tam zatrzymać.
Akurat "aaaaa" ma racje, bo mozna za nie duze pieniadze fajnie wypoczac i w luksusie, biura podrozy to zdziercy, ktorzy za ogromne pieniadze, ktore sie placi za wycieczke nie dotrzymac umowy...skracajac urlopy lub wysylaja do innego hotelu...najlepiej liczyc na SIEBIE !!!!
Wg ekonomii glownym celem dzialania kazdego przedsiebiorstwa jest maksymalizacja zysku
wypisujecie takie bzdury że nie da się tego czytać
Kto normalny zabiera na wczasy dziecko /a nawet siebie/ teraz do Agadiru! Za darmo niektórzy nie jadą,bo jakiś rozum mają
Czy ty głupi jesteś ,czy to prowokacja?
A ja chcę w sierpniu na 10 dni na którąś z wysp jońskich. Tylko w jaki sposób wykupując przez biuro same noclegi załatwić sobie doloty łącznie z dojazdem do hotelu? Da rade to zrobić za pomocą Internetu czy raczej prócz biletów lotniczych reszta musi być na żywca po przylocie?
do Korfu leci Ryanairz wielu polskich miast, transfer zamawiasz przen neta, a nocleg na booking, airbnb, hrs itd. Na miejscu lub z domu zamawiasz wycieczki na inne wyspy (z tym że taniej będzie na miejscu)
za 1400pln to do Chorwacji w obie strony przejechałem benzyną 255hp 3.2 litra, a oni tu piszą, że dieslem za tyle, no bez jaj :D
Wszystko da się załatwić przez internet, od kliku dobrych lat jeżdżę po świecie i wszystko załatwiam przed wyjazdem w internecie.
Kazdy kij ma dwa konce.
Moja mama z biura byla 2 tyg w Tajlandii za 4 tys. Nie zna jezykow, jest emerytka i woli miec rezydenta przewodnika i ubezpieczenie, wiec oferta biur (wcale nie taka droga) jest akurat. Pozdrawiam
Kurde, nie wiedziałem, że użytkownicy tego serwisu podróżują samochodem lub z biura podróży. To dla kogo jest większość artykułów o tanich lotach?
A podzielę się swoim doświadczeniem: dwa tygodnie w Australii i Nowej Zelandii Nie było wiele ofert, z Rainbow dla dwóch osób 48000. Nam we własnym zakresie (podobny program, hotele średniej klasy) wyszło 28100.
Polacy jeżdżą sami na wakacje. Polacy sami również naprawiają swoje samochody, sami się leczą bo wydaje im się, że tak wychodzi taniej. Wyjazd zagraniczny tylko z biurem podróży bo to bezpieczeństwo, fachowość obsługi, wygoda. Człowiek może wypocząć i nie musi myśleć, w którym markecie ma kupić bułki na śniadanie. Poza tym biura podróży mają dostęp do hoteli i atrakcji turystycznych, które są poza zasięgiem zwykłego wagabundy. Chcesz wiedzieć więcej, napisz na mój email.
Mój przykład, Malta rok temu na tydzień: loty około 200 zł, hotel st Paul w Bugibbie zabookowany na brytyjskim alpharooms wyszedł mnie jakoś 700 zł za 6 nocy z all incl., do tego bilet na komunikacje za 21 euro. Całość z drobnymi wydatkami jakieś 1150 zł. Wystarczy poszukać i to bez wysiłku zeby zaplacic za to samo co w biurze podróży ale o połowę taniej.
Ja planując samodzielne podróże ZAWSZE zaczynam od znalezienia i kupna transportu . Hotele i opcje wyżywienia mogę bezpłatnie modyfikować . Kupione w lutym Wizz i tydzień z AI w 3 gwiazdkach Słoneczny Brzeg ( koniec sierpnia ) - 1020 zł przy dwóch osobach .
Każda opcja ma swoje plusy i minusy. I chyba każdy jest ich świadomy. Wybór jest, niech więc każdy wybierze co dla niego najlepsze :)
tak wszędzie tylko maksymalizacja zysku, jakieś plany sprzedażowe z kosmosu wzięte, a żeby coś dobrze zrobić to nie, marketing, reklama, kapitalizm, a ludzi się ma gdzieś płacąc im 13 zł/h brutto
Chyba prowokacja, bo nie wierzę, że ktoś jest takim debilem i nie rozumie podstaw. Nikt nikomu nie każe korzystać z biura podróży i jeśli nie chcesz płacić dodatkowo - sam sobie wszystko załatwiasz. Ale też w razie jakichś problemów, choćby z komunikacją, radzisz sobie sam. Podejrzewam, że jego ból dupy bierze się stąd, że ze względu na brak znajomości języków obcych i ogólnych zasad funkcjonowania społeczeństwa, on zwyczajnie MUSI korzystać z pomocy biura, bo sam nic nie ogarnie. Dlatego też wg niego biura, ich właściciele i pracownicy powinni wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej, jako zapłatę pobierając jego uśmiech i wdzięczność :) Ale niestety, nie na tym to polega. Mnie to nie boli, bo podobnie jak większość użytkowników forum potrafię sama sklecić sobie fajne wakacje, ale już na przykład wysyłając na urlop mamę, skorzystałam z usług "złodziejskiego" biura - z pełną świadomością zapłaciłam więcej, ale byłam spokojna, bo wiedziałam, że mama ma przewodnika, opiekuna i tłumacza, dzięki czemu wakacje będą odpoczynkiem, a nie nerwami.
Smutne, że ludzie, którzy nic nie wiedzą o branży wypowiadają się w ten sposób. Chciałąbym Pana poinformować, że ustawowo ustalone jest, że ceny we wszystkich kanałach sprzedaży są takie same i to nie prawda, że biura doliczają sobie 50% Kompletna bzdura wyssana z palca. Pracuję w biurze podróży już 10 lat, więc wiem co mówię.
Tu juz nawet nie chodzi o cene. Tu chodzi o same wakacje. Bylem w tajlandii na bacpackersa i robilem co chcialem. Jak mi sie gdzies nudzilo to pojechalem dalej. I raz tragilem do typowego kurortu w krabi- ao nang. Typowa chujnia, pelno ruskow, hoteli itp. Ci ludzie siedzieli tam 2 tyg w hotelu i nawet nie wiedzieli ze 6-8 godzin od nich znajduje sie prawdziwy raj. Juz nie mowie o poznawaniu zajebistych ludzi gdy jedziesz na wlasna reke. Pozdro
ja tam wolę sama i uważam że jest to w wielu miejscach tańsze . Nie ma limitu bagażu, można się zatrzymać gdzie się chce , zobaczyć co się chce ,zmienić plan bez większych kosztów , zjeść w różnych miejscach i zobaczyć więcej. Jak się stawia na lepsze noclegi od 3-4 gwiazdek w Europie to na pewno moim zdaniem będzie taniej niż przez biuro. A do tego nie trzeba znosić przez cały wyjazd innych Polaków, którzy czasem potrafią być uciążliwi.
Dziwna dyskusja. Przecież to jest kwestia wyboru. Najfajniejsze jest to , źe go mamy.
ja nie mowię że wszyscy tak robią, jako przykład podam Panią która wiele lat temu kiedy przyszedłem do niej do biura kupić bilet na Wizz - nawiasem mój pierwszy lot, odesłała mnie i powiedziała żebym założył sobie kartę w banku i kupił samodzielnie przez stronę Wizz'a dzięki czemu uniknę dodatkowych kosztów i prowizji dla biura, bo ona sama tak kupuje - także spokojnie nie wszyscy chcą od ludzi wyciągać pieniądze
Po prostu nie wierzę...czy ty Piotrze jesteś tanim prowokatorem czy też pospolitym...dopowiedz sobie sam? Zakładam to drugie, toteż zacytuję pewnego profesora ekonomii z czasòw moich studiòw podyplomowych: "fabryka traktoròw nie jest po to, by produkować traktory lecz po to, by zarabiać pieniądze." Zastąp w tym zdaniu co trzeba słowami "biuro podròży, wycieczka, zadowolenie klientòw". Bareja całą gębą...
... i w której ryby się ruchają...
Przepraszam Piotrze, iż komentując uprzednio wziąłem cię za prowokatora. Ty po prostu jesteś najzwyklejszym idiotą.
Jeszcze raz przepraszam.
Ja rok temu objechałem Botswanę traktorem. W biurze podróży takiej wycieczki w ogóle nie mieli
7 na sto w dieselu ? czym wy chcecie jechac ? ciągnikiem?
trzeba wziąć poprawkę na to, że biuro podróży nie sprzedaje tylko pakietu lot+hotel. To również ubezpieczenie NNW, ewentualne Koszty Leczenia, Fundusz Gwarancyjny, opieka rezydenta, często również pilota na miejscu. wiec to tez nie jest tak ze zarabia te w.w. 800 PLN na czysto.
Niestety, dla biur podróży, jesteście biznesem upadającym dla osób potrafiących znajdować we współczenym świecie. Rosnąca świadomość, głównie poprzez znajomość angielskiego, umiejętność znajdowania się na lotniskach, znajomość prawa. Dowolność kształtowania charakteru swojego wypoczynku. Przed Wami jeszcze dziesięciolecia działalności wśród osób lękliwych, zajmowanych. Więcej wiary w siebie.
........
Hmmmm tez tak miałam w Indiach. Ale to tylko w Azji taki myk można zrobić. W Europie już raczej nie
nie długo sobie poleci za DARMO!!! 500+ woła...
podróżuję na własną rękę, ale czasem także z biura podróży. W tym roku potrzebowałam tygodnia tzw. leżakowania i wybrałam all w Turcji. Zanim zakupiłam wycieczkę sprawdziłam ceny w ty,m hotelu i niestety wyszłoby mi drożej przy indywidualnym zakupie lot+transfer+hotel. Tym razem biuro było tańsze. Jednak zgadzam się z przedmówcami, ze zazwyczaj wyjazd zorganizowany indywidualnie jest tańszy. Nie ma się o co kłócić, każdy wypoczywa tak jak mu pasuje.
Wytłumacz mi po co Ty tu cokolwiek piszesz, skoro nie masz nic do powiedzenia? Masz jakieś doświadczenie w jeźdżeniu nie przez biuro, że sięwypowiadasz? Dupa Cię szczupi, że ktoś tanij pojechał? Przeszkadza Ci to i do wymiotów doprowadza? Zniknij w czeluściach internetu chamie.
