19.10.2014
Na pokład szczury lądowe! Okręty przerobione na niezwykłe muzea
Kilkukrotnie przywracany do życia, goszczący największą liczbę prezydentów USA, nazywany pływającym miastem. Wszystkie te okręty, prócz bogatej historii, łączy jeszcze jedna cecha – zostały przerobione na muzea, odsłaniając przed zwiedzającymi swoje tajemnice. Jesteście ciekawi? Zapraszamy na pokład!
PoprzednieObraz 1 z 7Następne
Battleship USS Iowa, Los Angeles, USA
Amerykański okręt USS Iowa można śmiało nazwać prawdziwym weteranem. Podczas ponad 50 lat służby pancernik ten brał udział w wielu działaniach wojennych jak II wojna światowa, konflikt koreański czy zimna wojna. Określany jest mianem Battleship of Presidents (Okręt Wojenny Prezydentów), bo gościł oraz eskortował największą liczbę prezydentów Stanów Zjednoczonych.
To niezwykłe muzeum, prócz klasycznych atrakcji takich jak bogato zaopatrzony sklep z pamiątkami czy też możliwość wynajęcia części statku, ma również inne patenty na zabicie nudy. Pomijając specjalne programy, m.in. te pozwalające dzieciom oraz młodzieży poczuć się jak załoga amerykańskiego okrętu wojennego, głównym atutem tego muzeum jest jego dostępność. Zwiedzający mogą zobaczyć prawie każde pomieszczenie i dotknąć praktycznie wszystkich widocznych jego części.
Fot. Dawn Endico/ Averain/ yawper, Flickr
Amerykański okręt USS Iowa można śmiało nazwać prawdziwym weteranem. Podczas ponad 50 lat służby pancernik ten brał udział w wielu działaniach wojennych jak II wojna światowa, konflikt koreański czy zimna wojna. Określany jest mianem Battleship of Presidents (Okręt Wojenny Prezydentów), bo gościł oraz eskortował największą liczbę prezydentów Stanów Zjednoczonych.
To niezwykłe muzeum, prócz klasycznych atrakcji takich jak bogato zaopatrzony sklep z pamiątkami czy też możliwość wynajęcia części statku, ma również inne patenty na zabicie nudy. Pomijając specjalne programy, m.in. te pozwalające dzieciom oraz młodzieży poczuć się jak załoga amerykańskiego okrętu wojennego, głównym atutem tego muzeum jest jego dostępność. Zwiedzający mogą zobaczyć prawie każde pomieszczenie i dotknąć praktycznie wszystkich widocznych jego części.
Fot. Dawn Endico/ Averain/ yawper, Flickr
PoprzednieObraz 1 z 7Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agnieszka Zawistowska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Myślę, że warto było by wspomnieć jeszcze o HMS Belfast.
Warto wspomniec o Interprid w NYC
A Vasa Museum w Sztokholmie??
coś krótka ta lista :)
USS Intrepid w NYC - dwa pokłady do zwiedzania + kilkanaście samolotów na pokładzie startowym (w tym MIG w polskim malowaniu), Concorde, pawilon z promem kosmicznym
USS Midway w San Diego - można zwiedzić prawie cały lotniskowiec - minimum 3-4 godziny łażenia między pokładami - najlepszy okręt-muzeum jaki widziałem
USS Iowa w LA - robi wrażenie, ale zwiedzanie jest ograniczone do jednej trasy i kilkunastu pomieszczeń - na ok godzinę
Queen Mary w Long Beach - niedaleko USS Iowa, po drugiej stronie portu, może i nie Titanic, ale też kawałek historii warty zobaczenia
a jak komuś do USA nie po drodze / za daleko, to gorąco polecam w UK:
HMS Victory i cały Historical Dockyard) w Portsmouth - najstarszy okręt na świecie pozostający w czynnej służbie - okręt flagowy admirała Nelsona, "grał" w filmie Pan i władca: Na krańcu świata
