Na Lanzarote nie chcą aż tylu turystów! Brytyjczyków planują zastąpić „bogatszymi” podróżnymi
W 2022 roku wchodzącą w skład archipelagu Wysp Kanaryjskich wyspę Lanzarote odwiedziło ponad 2,5 miliona turystów, czyli około 17 razy więcej niż wynosi liczba mieszkańców (ok. 150 tysięcy). Tamtejsze władze uważają, że o ile jest to dobra wiadomość dla gospodarki, to jednocześnie ma wręcz destrukcyjny wpływ na życie mieszkańców. Podobnie sytuacja wygląda na Majorce – olbrzymi napływ podróżnych sprawił, że ceny wywindowały bardzo mocno w górę, a to z kolei przełożyło się na trudności w sfinansowaniu przez mieszkańców kosztów życia i ceny mieszkań.
Blisko połowę odwiedzających Lanzarote w skali roku stanowią Brytyjczycy, którzy są uważani za oszczędnych i poszukujących tanich ofert pakietowych turystów. Cytowana przez „Canarian Weekly” przewodnicząca Rady Wyspy Dolores Corujo stwierdziła, że w życie ma wejść nowa strategia, która polega na „mniejszej liczbie turystów, przy jednocześnie większych wydatkach, co miałoby się przełożyć na bogactwo na całej wyspie„.
Kreta Zachodnia od 2815 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Korfu od 2813 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Dorada od 2259 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
W rozwinięciu swojej wypowiedzi Corujo przyznała, że plan zakłada stopniowe unikanie polegania wyłącznie na brytyjskim rynku i „stworzenie dywersyfikacji w celu rozwoju rynków francuskiego, włoskiego i holenderskiego„. Jej zdaniem wpłynie to na wzrost przychodów z turystyki, a jednocześnie „liczba odwiedzających wyspę nieco spadnie„.
W ramach strategii planowana jest między innymi modernizacja obecnej bazy hotelowej. Istniejące obiekty mają docelowo być dostosowywane w kierunku 4- i 5-gwiazdkowych, co naturalnie przełoży się na wzrost cen za noclegi.
Brytyjczycy sfrustrowani deklaracją Corujo
Słowa Dolores Corujo wywołały falę niezadowolenia w brytyjskich mediach. Jak opisuje „DailyMail”, wiele osób było urażonych i wręcz rozgniewanych opinią przewodniczącej Rady. Jej wypowiedź została odebrana jako „niechęć do tak wielu podróżnych z Wielkiej Brytanii„, a ich kosztem „wolałaby turystów z Francji, Włoch czy Holandii, którzy zapewniają wyższe przychody„.
„DailyMail” skontaktował się z jednym z Brytyjczyków, który aktualnie przebywa na wyspie. 54-letni mieszkaniec Burnley otwarcie przyznał, że słowa Corujo „były niegrzeczne” i zastanawiał się „jak śmie wystosowywać takie tezy„. W zaprzeczeniu do jej deklaracji zdradził, że „mieszka w willi z przyjaciółmi i codziennie chodzą do restauracji na lunch i kolację, a nie kosztuje to mało„. Zapytał również z przekąsem, że skoro Corujo nie chce tak wielu brytyjskich turystów, to „dlaczego piwo na Lanzarote jest takie tanie?„.
Otoczone piaszczystymi plażami i zachwycającym wulkanicznym krajobrazem Lanzarote zaczęło przyciągać brytyjskich turystów w latach 60. ubiegłego wieku w czasie boomu wakacyjnego. Obecnie w pasie w głównym kurorcie Puerto Del Carmen znajduje się wiele barów i pubów o tematyce angielskiej i irlandzkiej. W wielu lokalach w sprzedaży są angielskie śniadania, a do tego transmitowane są mecze piłkarskiej Premier League.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?