18.08.2012

Na Karaiby od 1974 zł (loty z polskich miast)

Do końca dzisiejszego dnia niemieckie linie Condor oferują bilety na loty z ich siatki połączeń w obniżonych cenach. Najatrakcyjniej wyglądają ceny na kierunki karaibskie. Tu polecimy już od 1974 zł. Wyloty są możliwe z Gdańska, Warszawy i Wrocławia. Niezależnie, z którego polskiego miasta lecimy, płacimy tyle samo. Zobacz oficjalną stronę internetową Condora >>Condor to linie lotnicze z bazą we Frankfurcie, specjalizujące się w kierunkach wakacyjnych, należące do grupy Thomas Cook. Dolot do hubu w Niemczech odbywamy na pokładzie PLL LOT. Całość podróży sprzedawana jest na jednym bilecie, dzięki czemu nie martwimy się o przesiadki.

Najciekawsze ceny z oferty:

San Juan (Portoryko) 1974 zł (od końca sierpnia) (zobacz dostępne daty >>)
Saint Lucia 2238 zł (daty w październiku) (zobacz dostępne daty >>)
Barbados 2238 zł (daty w październiku) (zobacz dostępne daty >>)

Zobacz pełną ofertę Condora (system rezerwacyjny) >>

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Przedłużony weekend w centrum Lizbony 🇵🇹🚋 Loty z Warszawy i noclegi za 599 PLN ☀️😍
Portugalia z Warszawy 599 PLN

Przedłużony weekend w centrum Lizbony 🇵🇹🚋 Loty z Warszawy i noclegi za 599 PLN ☀️😍

Lanzarote z wyżywieniem za 2899 PLN 🏖️ Tydzień w hotelu THB Flora
Hiszpania z Warszawy 2899 PLN

Lanzarote z wyżywieniem za 2899 PLN 🏖️ Tydzień w hotelu THB Flora

Śródziemnomorski rejs za 942 PLN ☀️🛳️ Zobacz Walencję, Tarragonę oraz Marsylię 🤩🌊
Hiszpania i Francja z Wrocławia 942 PLN

Śródziemnomorski rejs za 942 PLN ☀️🛳️ Zobacz Walencję, Tarragonę oraz Marsylię 🤩🌊

Wypoczynek w Egipcie za 2119 PLN 🐠 4* hotel Blend Club Aqua Resort
Egipt z Warszawy (Modlin) 2119 PLN

Wypoczynek w Egipcie za 2119 PLN 🐠 4* hotel Blend Club Aqua Resort

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Gdyby terminy były na luty 2013 to bym żałował że już kupiłem bilety w AF :-)
TomekS, 18 sierpnia 2012, 10:03 | odpowiedz
Fajne ceny,szkoda że nie mogę się tam wybrać w najbliższym czasie.Pamiętajcie że w Portoryko obowiązują was wizy USA.
radek, 18 sierpnia 2012, 10:13 | odpowiedz
Czekam cierpliwie na Kubę na luty'13 :)
Grzyw, 18 sierpnia 2012, 10:24 | odpowiedz
Na Kubie panuje cholera i pojawiła się denga, nie cieszylbym się na ten wyjazd
Andreas, 18 sierpnia 2012, 11:09 | odpowiedz
Ludzie są jednak zakłamani.Oficjalnie to sami demokraci i zwolennicy praw człowieka a jak przyjdzie co do czego,to na wakacje jadą do krajów autorytarnych i tak jak w przypadku Kuby,wspierają swoimi dolarami zbrodniczy reżim. Tylko dzięki dewizom,takie dyktatury maja pieniądze na funkcjonowanie.
xyz, 18 sierpnia 2012, 12:21 | odpowiedz
Chin też nie mogę zwiedzić?
kkk, 18 sierpnia 2012, 13:23 | odpowiedz
chyba również i Korei Północnej?
lw, 18 sierpnia 2012, 13:43 | odpowiedz
Akurat na Kubie już chyba można starać się optymalizować swój wyjazd w ten sposób, żeby jak największa część naszej kasy trafiło bezpośrednio w ręce ludzi.
Mile High Club, 18 sierpnia 2012, 14:09 | odpowiedz
@kkk Chiny są dzisiaj komunistyczne tylko z nazwy,dzisiaj to kraj kapitalizmu(państwowego,dzikiego-jak zwał tak zwał) w przeciwieństwie do socjalistycznej Europy. Owszem,dalej jest to kraj o autorytarnych rządach,nie ma jednak mowy o żadnym reżimie.
xyz, 18 sierpnia 2012, 14:54 | odpowiedz
xyz pozwolę się z Tobą nie zgodzić fakt kapitalizm zawitał tam ale jest to kraj który ma gdzieś prawa człowieka i nie liczy się z ludźmi. Byłem tam raz i widziałem tyle że nigdy wiecej już tam nie pojadę dopóki się coś nie zmieni. Myslałem że jest inaczej ale rzeczywistość pokazała że ludzie są tam strachem zmuszani do wykonywania roboty, nikt się z jednostką nie liczy a jak zobaczylismy to co nie powinniśmy to szybko nas pogonili-także jest to zakłamany kraj-lansują się na kapitalistyczny nowoczesny kraj ale to fasada-szkoda tylko zwykłych ludzi, daliśmy zarobić zwykłym ludziom a nie ich organizacjom to nas pogonili
Adam, 19 sierpnia 2012, 9:12 | odpowiedz
@xyz "Ludzie są jednak zakłamani.Oficjalnie to sami demokraci..." Osobiście czuję się urażony o przypinanie mi łatki "demokraty". To jest prawie tak samo obraźliwe jak nazywanie kogoś socjalistą czy komunistą. Inna sprawa, że wmawia nam się wszem i wobec jaka ta demokracja jest wspaniała, kiedy rzeczywistość pokazuje coś zgoła innego... Rozwagi i trzeźwego spojrzenia na świat sobie i innym życzę. Pozdrawiam serdecznie.
DamnBack, 19 sierpnia 2012, 12:22 | odpowiedz
do @xyz Z pewnoscią zaliczasz tez Chiny (popierają w pewnym stopniu Kubę)do totalitarnych.Jeżeli jesteś tak pryncypialny to nie kupujesz pewnie ż a d n y c h wyrobów z tego "totalitarnego "kraju i nie wspierasz pośrednio totalitaryzmy.Masz rację."Ludzie są jednak zakłamani" a Ty?
multi, 19 sierpnia 2012, 12:24 | odpowiedz
Miałam długi, kilkudniowy stopover Kubie i bardzo bardzo starałam się robić tak, żeby omijać państwowe instytucje. I wiecie co? Nie dałam rady. Nie miałam skąd wziąć lokalnej waluty, bo turyści mogą płacić tylko w pesos convertibles. Udało mi się płacić rikszarzom i kobiecie, która wynajmowała pokoje w casa particular, ale tylko przez dwie noce. Poza tym - bardzo trudno ich wesprzeć, nawet jak się bardzo chce. Poza tym Hawana to wieś potiomkinowska, ładnie odmalowana, ale jak miejscami ta farba odłazi, to widać biedę aż piszczy. Na blogu zresztą opisałam ten wyjazd. Co do zakłamania, to uważałabym z takimi opiniami. Jeśli się chce być świadomym konsumentem (czy to wakacji, czy innych produktów), trzeba temu poświęcić ogromne ilości kasy i czasu: kupować w małych sklepach a nie sieciach, chodzić w ciuchach z second handu, jeździć komunikacją publiczną (a najlepiej rowerem), kupować fair-trade'owe produkty... Ale fakt, że można też pojechać na którąś z okolicznych wysp, na której już da się portfelem wspierać lokalną ludność bardziej niż na Kubie.
tenawesomeyears.com, 19 sierpnia 2012, 13:40 | odpowiedz
@tenawesomeyears.com pesos convertibles udalo mi sie bez problemu wymienic na pesos cubanos, czyli te dla lokalsow.. Robilem to w takim kiosku, po odstaniu parunastu minut w kolejce co do casas particulares, to zwroc prosze uwage, ze tez sa one licencjonowane przez wladze.. nie wiem, jak wielki procent tej kasy(ok. 30 pesos convertibles) zostaje konkretnym wlascicielom, ale na pewno musza swoje oddac rezimowi a wracajac do glownego pytania, jakie tu stawiacie, to musze sie dola czyc do kolegi, ktory pisze o tym, ze woli poczekac na upadek rezimu.. Czulem pewien zgrzyt widzac biede, w jakiej mieszkaja ci ludzie, czy tez dowiadujac sie, ze czesto w hotelu obsluguja cie ludzie z wyzszym wyksztalceniem, bo to dla nich bardziej dochodowe od wyuczonego zawodu.. Pamietajmy jednak o tym, ze masowa turystyka w ogole(a w wydaniu ALL INC zwlaszcza) jest watpliwa etycznie, biorac pod uwage wszystkie szkody, jakie powoduje (srodowisko, psucie lokalnej gospodarki etc) i nie ma tu znaczenia, czy jestesmy na komunistycznej Kubie, czy w jakims pozornie demokratycznym kraju..
j n, 19 sierpnia 2012, 21:27 | odpowiedz
@multi wystarczyło przeczytać mój post ze zrozumieniem-Chiny są dzisiaj krajem autorytarnym,jednakże ciągle luzującym "lejce" swoim obywatelom,co powoduje że zakres swobód i wolności zarówno tej gospodarczej jak i obywatelskiej,systematycznie z roku na rok jest coraz większy...porównywanie Chin do Kuby to totalne nieporozumienie.Znaj proporcje mocium panie. Dlatego nie mam żadnych oporów moralnych,kiedy kupuję towary produkowane w pańswie środka.Pieniądze od zachodnich turystów też specjalnie chińskiego budżetu nie determinją. Za to rumu z Kuby(mimo że najlepszy na świecie) nie kupię na pewno,dopóki bandziory castro nie zdechną.
xyz, 19 sierpnia 2012, 23:36 | odpowiedz
A na jakiej Kubie wy byliście? W każdej CADECE wymieniają CUC na CUP po kursie 24 lokalne za 1. Czasami przez kilka dni nie wydałem tam jednego CUCa (z wyjątkiem opłaty za casa particular - bo za to trzeba w CUCach). Reszta czyli żarcie, picie, alkohol i cygara za moneda national. Jeśli nie kupuje się napojów gazowanych w plastykowych butelkach, nie płaci się za internet lub nie kupuje narkotyków to całą resztę można kupić za peso lokalne. Dziennie za 2 posiłki, autobusy, lody, soki, koktaile i rum wychodzi z 75-100 CUP czyli 3-4 dolary. Nie wiem kogo wspierałem (głównie ludzi, którym płaciłem - muszą pewnie działkę odpalić państwu ale zdaje się że w Polsce państwo też zdziera haracz ze wszystkiego. A potem to idzie na biurokrację ;) ale nie mogłem sobie odmówić zanurzenia się w atmosferze późnego PRLu gdzie można przechodzić przez jezdnię nie na pasach, palić w lokalach i pić na ulicy. Ech wolności, których w Europie już nie znamy ;)
ayahaga, 20 sierpnia 2012, 1:23 | odpowiedz
Co do swiadomej turystyki - sytuacja jest jasna w momencie np. odwiedzania KRL-D, bo wiekszosc kasy trafia na samochody Kima. Z Kuba jest troche inaczej - choc na pewno jakis procent idzie na Fidela. Podobnie jak w USA - placac za wize bezposrednio(a tak naprawde za laskawe rozpatrzenie jej przez faceta nie mowiacego w jezyku kraju, w ktorym dostal ciepla posadke), a towary posrednio utrzymujesz swoisty rezim, ktory kupuje za to bomby zrzucane m.in. na cywili w Afganistanie jesli mieli pecha mieszkac w sasiedztwie terrorystow. Odwiedzajacy Europe loza z kolei na czerwonych komisarzy i ich wybryki(nawet przelatujacy w oplatach na CO2). Ja juz nie mowie o skrajnych liberalach-monarchach czyli o sytuacji w Chinach, gdzie de facto panuja ludzie pokroju Korwina czyli skrajni liberalowie(0, minimum socjalu) i monarchisci(z tym, ze w Chinach dziedziczy sie glownie ksiazeczke partyjna i z tym zwiazane przywileje tej swoistej szlachty)... Prawdziwa demokracja jest raczej tylko w Szwajcarii, ale tez maja swoje wybryki...
cvzzvx, 20 sierpnia 2012, 5:53 | odpowiedz
Drodzy czytelnicy opamiętajcie się to portal podróżniczy a nie polityczny. Każdy ma swój własny osąd i tutaj sprawdza się powiedzenie ilu Polaków tyle zdań;-) Teraz chyba możemy wrócić do Karaibów
kaz, 20 sierpnia 2012, 8:42 | odpowiedz
ad kaz + 1 :D btw na barbados polecialbym sobie.. :)
GGus, 20 sierpnia 2012, 11:42 | odpowiedz
A z ciekawosci - jaki jest koszt/zuzycie paliwa na przelot na Karaiby z Europy? Moze ktos zna jakies wyliczenia, albo wie gdzie mozna je znalezc? Albo redaktorzy fly4free w ramach nadmiaru wolnego czasu ;-) zrobiliby cos takiego?
cvzzvx, 20 sierpnia 2012, 13:59 | odpowiedz