REKLAMA

Podatek od grubasów i zmuszanie pasażerów do sikania przed lotem! Co robią linie lotnicze, by zmniejszyć koszty?

stewardesa serwis
Foto: withGod / Shutterstock

Te absurdalne pomysły to nie żarty, linie lotnicze wprowadzały je naprawdę! No bo umówmy się: kto wpadłby na to, aby w czasie kryzysu ciąć cytrynę na pokładzie dla pasażerów na 16, a nie 10 części i opisać to jako oficjalna polityka linii? I nie był to Ryanair, choć on też wprowadzał swoje specyficzne oszczędności. A wszystko po to, by zaoszczędzić trochę dolarów.

Gdy cena ropy jest niska, mało kto patrzy na oszczędności. Ale gdy paliwo kosztuje coraz więcej, każdy przewoźnik szuka sposobów na zmniejszenie masy samolotu, a w efekcie – spalania maszyny. Paradoksalnie – liczy się każdy gram, bo w branży lotniczej jest jak w tym przysłowiu: “ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”.

Nie wierzycie?  Historię o tym, jak prezes American Airlines w 1987 roku zdecydował się na usunięcie jednej oliwki z sałatek serwowanych pasażerom i zaoszczędził dzięki temu 40 tys. USD rocznie znacie doskonale. Ale czy wiecie, że… nie jest to najbardziej absurdalny sposób na szukanie oszczędności przez linie lotnicze? Ostatnio pisaliśmy np. o australijskich liniach Qantas, które w celu zmniejszenia wagi samolotu zmieniły na lżejszą zastawę w swoich samolotach, mimo tego, że była ona relatywnie nowa. W branży lotniczej nikogo to nie dziwi. Przeciwnie – w każdej linii lotniczej prowadzone są analizy mające wykazać potencjalne możliwości zredukowania wagi samolotu.

Weźmy na przykład linie Virgin Atlantic. Oprócz zamówienia kieliszków dla klasy biznes z cieńszego szkła przewoźnik zamówił… specjalnie wyprodukowane, lżejsze o kilka gramów wersje czekoladek i innych słodkich przekąsek. Do tego na specjalne zamówienie linii lotniczej zaprojektowano lżejsze tacki na posiłki, a podczas nocnych lotów – znacząco zmniejszono liczbę i różnorodność napojów z karty, bo jak wiadomo – człowiek śpiący pije jakby mniej 😉

Virgin Atlantic
Foto: Steven Corgory / Shutterstock

Z tym ostatnim trzeba jednak uważać – gdy w maju linie United Airlines wycofały ze swojej oferty pokładowej sok pomidorowy – pasażerowie byli bardzo wkurzeni. Linia tłumaczyła zmiany (usunęła też niektóre rodzaje alkoholi) tym, że i tak mało kto zamawiał te napoje, więc przewoźnik chciał trochę zaoszczędzić, jednak szybko pojawili się obrońcy jedynego napoju, który smakuje lepiej w przestworzach niż na ziemi.

Ale przewoźnikom też nie ma się co dziwić. Wróćmy do linii Virgin Atlantic – flota tego przewoźnika liczy 49 samolotów. Kilka lat temu jej przedstawiciele obliczyli, że jeśli w każdym samolocie uda się zmniejszyć wagę o ok. 1 kilogram, oznacza to oszczędności dla całej floty na poziomie 53 tys. litrów paliwa rocznie!

Linie mają więc różne pomysły na zmniejszanie wagi. Są te bardziej konwencjonalne typu lżejsze siedzenia (więcej pisaliśmy o tym TUTAJ) lub wymiana papieru w magazynie pokładowym, co przekłada się na kilkadziesiąt gramów oszczędności (w przypadku Thomasa Cooka średnia waga magazynu spadła z 261 do 200 gramów). Ale można też wprowadzać jeszcze bardziej szalone oszczędności.

Foto: Bignol / Shutterstock

Rachunek? Nie da się. Kamizelki ratunkowe? A po co?

Króluje w tym wspomniany wcześniej Thomas Cook. Kilka lat temu linia lotnicza przestała wydawać rachunki za zakupy dokonywane na pokładzie, co doprowadziło do oszczędności liczącej… 420 tys. rolek papieru. A ponieważ każdy gram się liczy, lina zredukowała także liczbę zapasowych koców i poduszek dla pasażerów – z 4 kompletów do jedynie 2.

Jeszcze dalej posunęła się linia Air Canada, która w 2008 roku uzyskała zgodę na usunięcie… kamizelek ratunkowych z części swoich samolotów. Co ciekawe, regulator rynku wyraził na to zgodę, ale tylko na niektórych trasach – za każdym razem samolot musiał też być oddalony nie więcej niż 50 mil od brzegu. Ale to i tak nic przy pomyśle japońskiej linii ANA, która poprosiła pasażerów, by…

oznaczenie toalety w samolocie
Foto: Beignul / Shutterstock

..sikali na lotnisku przed wylotem

To był 2009 rok, czyli trudny okres dla branży lotniczej, gdy każdy szukał oszczędności. Testy nowej polityki trwały miesiąc i były absolutnie zadziwiające – przed wylotem pracownicy linii podchodzili bowiem do czekających w terminalu pasażerów i pytali uprzejmie (jak to w Japonii), czy przypadkiem już się wysikali i że być może powinni rozważyć wykonanie tego, zanim wsiądą do samolotu. Celem operacji “Pusty pęcherz” było oczywiście zredukowanie wagi samolotu, ale też zmniejszenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery, a więc… dbanie o środowisko.

Czy to najbardziej absurdalna polityka oszczędnościowa? Jest przynajmniej jeszcze jeden kandydat – to linie Northwest Airlines, które w 2008 r. Zaoszczędziły okrągłe pół miliona dolarów po wykonaniu pozornie banalnej zmiany – krojenia cytryny nie na 10, ale na 16 plasterków.

samolot Ryanair
Foto: pio3 / Shutterstock

A co na to Ryanair? Król dziwnych przepisów też ma swoje zasługi

Irlandzki low-cost, który słynie z restrykcyjnej kontroli kosztów i szukania oszczędności dosłownie wszędzie, też zapisał się złotymi zgłoskami na liście dziwnych prób ograniczenia masy samolotu. Pewnie, były pomysły tradycyjne (likwidacja schowków na instrukcję bezpieczeństwa, przyklejoną do tyłu fotela, magazyn pokładowy rozdawany na chwilę i tylko dla tych, którzy chcą robić zakupy), ale gdy te się wyczerpały, Ryanair popisał się większą inwencją. Przede wszystkim… zachęcał bowiem swój personel pokładowy do dbania o linię i zrzucanie zbędnych kilogramów. I robił to regularnie, w serii maili do wszystkich pracowników. Przedstawiciele linii tłumaczyli im wówczas powody chudnięcia jasno i klarownie, a na zachętę dodawali, że “najpiękniejsi” trafią do specjalnego kalendarza Ryanaira.

– Przez pewien czas bardzo poważnie rozważaliśmy też rezygnację z podłokietników, ale ostatecznie z tego zrezygnowaliśmy – mówił rzecznik Ryanaira w 2012 roku.

A kto inny miałby coś takiego zrobić, jak nie oni?

Foto: Ozgun Coskun / Shutterstock

Podatek od grubasów? Też jest

Najdalej w sposobach na zmniejszenie wagi samolotu posunęły się nieistniejące już dzisiaj linie Samoa Air, które w 2013 roku wprowadziły nowy system kalkulacji ceny biletu, zwany potocznie jako “fat tax”, czyli… podatek od grubasów. W myśl tych przepisów cena biletu miała zależeć od wagi pasażera. Linia tłumaczyła, że to najbardziej sprawiedliwy sposób na wyliczenie ceny biletu. Ponadto przewoźnik chciał poprzez nowe regulacje zachęcić miejscową ludności do zdrowszego trybu życia. Samoańczycy to jeden z najbardziej otyłych narodów na świecie.

Czy takie pomysły będą wprowadzali inni przewoźnicy? Na razie na szczęście nie, choć nie oznacza to, że nie mają takich zakusów. Przecież wprowadzone ostatnio przez Ryanaira i Wizz Aira ograniczenia w zabieraniu na pokład bagażu podręcznego to nic innego jak próba zmniejszenia wagi samolotu i przekonanie pasażerów, by zabierali mniejsze bagaże.  A wysokość opłat za bagaż nadawany… nawet nie zaczynajmy tego tematu, bo juz czuję jak skacze mi ciśnienie.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?

Dubaj widok zatoki
Najlepsza oferta

Wakacje loty first minute od 291 PLN

2018-07-22 21:25 | Karolina Solecka
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel