Na co Polacy najmocniej narzekają w hotelach? Wcale nie chodzi o ceny
Co sądzimy o naszych wakacyjnych noclegach? Przebadała to firma SentiOne, która na podstawie 55 tysięcy recenzji hoteli sporządzonych przez turystów z Polski, przedstawiła uśredniony obraz naszego turysty. Pod lupę wzięto opinie wystawione na najpopularniejszych tego typu serwisach jak Booking.com czy Google Maps. Dodatkowo ok. 80 procent dotyczyły obiektów polskich, a 20 procent – zagranicznych, głównie w Grecji i Egipcie. Jak przedstawia się na ich podstawie obraz polskiego turysty?
Alanya od 2042 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Teneryfa od 2638 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Kalabria od 2695 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Zacznijmy od tego, że z przebadanej próby aż 28 tysięcy recenzji było pozytywnych, a tylko 7 procent negatywnych (pozostałe miały neutralny charakter). Co najbardziej cenimy w hotelach? Okazuje się, że kluczowe znaczenie ma dla nas lokalizacja. Choć jednocześnie trudno znaleźć wspólną miarę, co ona dla poszczególnych turystów oznacza. Z badania wynika więc, że chcemy, by hotel był jednocześnie położony w centrum, blisko plaży, dworca, restauracji i innych atrakcji. Cenimy też sobie zadbaną, spokojną okolicę oraz urokliwy zaułki – dobrym przykładem takiej lokalizacji zdaje się być np. nadmorskie Darłówko. Dużą wagę przykładamy też do standardu pokoju, a zwłaszcza stanu czystości, a także udogodnień dla dzieci. A co najbardziej nam przeszkadza?
Tu badanie przynosi dość zaskakujące wnioski, bo najwięcej krytycznych uwag dotyczy… śniadań.
Wbrew temu, czego można by się spodziewać, polskim turystom nie przeszkadzają tak bardzo wysokie ceny pobytu – te znalazły się dopiero na czwartej pozycji wśród najczęściej krytykowanych elementów. Pierwsze miejsce zajęły hotelowe śniadania, i tu z krytyką spotyka się w zasadzie wszystko – pory podawania, wybór jedzenia, jego jakość czy – to akurat zdecydowanie słusznie – obecność mrówek na talerzach. Bardzo często dostaje się taniej wędlinie i parówkom – mówi Martyna Knitter, Senior Product Managerw SentiOne.
Drugim największym powodem do krytyki w hotelach jest obsługa, która często bywa niemiła, ale też niekompetentna, powolna i nieodpowiadająca na maile i telefony.
Na trzecim miejscu znalazły się… hotelowe baseny. Goście narzekają przede wszystkim na zimną wodę, brud i brak remontów, godziny dostępności czy dodawanie do wody zbyt wielu chemikaliów. Bardzo często krytykowanym elementem pobytu w danym miejscu są również inni ludzie. Niezbyt dobrze odbierani są przede wszystkim turyści z Niemiec oraz bawiące się i biegające dzieci. Nie podobają nam się też imprezy okolicznościowe, jakie odbywają się przy okazji naszego pobytu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?