MSZ ostrzega Polaków na Krecie. Czerwony alarm i potężne ulewy
Kreta Zachodnia od 2818 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Side od 1814 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Alanya od 2095 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Czerwony alarm na Krecie. Miejscami spadło już ponad 170 mm deszczu
Ostrzeżenie dla Polaków przebywających na wyspie wydało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Resort apeluje, by do niedzieli 4 października zachować szczególną ostrożność i unikać podróży w górskie rejony Krety. To właśnie tam intensywne opady mogą szczególnie szybko zamieniać niewielkie potoki i suche koryta rzek w rwące strumienie.
Sytuacja jest na tyle poważna, że greckie służby postawiły Kretę w stan mobilizacji. Najbardziej zagrożone są obecnie północne i północno-zachodnie części wyspy, przede wszystkim okolice Chanii i Retimno.
Już teraz ulewy dały o sobie znać w wielu miejscach na wyspie. Według danych przytaczanych przez greckie media w Tzermiado w regionie Lasithi w ciągu dwóch dni zanotowano 174 mm opadu, w rejonie Samarii 153 mm, a w Sempronas koło Chanii 149 mm. Pojawiły się zalane drogi, osuwiska i szkody w uprawach. W części regionów zamknięto szkoły, a mieszkańcy otrzymali alarmowe wiadomości z numeru 112 z zaleceniem ograniczenia przemieszczania się.
Greccy meteorolodzy ostrzegają, że najgorsze może jeszcze nie być za wyspą. Lokalnie do końca epizodu suma opadów może przekroczyć 300 mm. Intensywne burze mają pojawiać się z przerwami aż do niedzielnego poranka.
Prom może nie odpłynąć. Z lotami też warto trzymać rękę na pulsie
Problemem jest nie tylko deszcz. Na Morzu Egejskim wieje bardzo silny północno-wschodni wiatr, osiągający lokalnie 8–9 stopni w skali Beauforta. Porywy mogą przekraczać 90 km/h.
Efekty już widać w komunikacji morskiej. W czwartek wprowadzono zakaz rejsów z portów Rafina i Lavrio w rejonie Aten, a część połączeń z Pireusu została zmodyfikowana. Greckie służby zalecają pasażerom sprawdzanie aktualnego rozkładu bezpośrednio przed wyjazdem do portu, bo decyzje mogą zmieniać się wraz z sytuacją pogodową.
Polscy turyści podróżujący na Kretę samolotem również powinni regularnie sprawdzać status swojego rejsu. Obecnie nie ma sygnałów o dużym paraliżu lotnisk na wyspie, jednak gwałtowne burze i silny wiatr mogą powodować opóźnienia, zmianę godzin operacji czy inne zakłócenia. Szczególnie przed lotem powrotnym lepiej nie zostawiać dojazdu na lotnisko na ostatnią chwilę
👉 Najbardziej zagrożone są północne i północno-zachodnie rejony wyspy, zwłaszcza okolice Chanii i Retimno; turyści powinni unikać podróży w góry.
👉 W ciągu dwóch dni spadło lokalnie do 174 mm deszczu, a do końca epizodu suma opadów może przekroczyć 300 mm; występują zalania dróg i osuwiska.
👉 Wiatr do 8–9 stopni Beauforta, z porywami ponad 90 km/h, zakłóca rejsy promów i może powodować opóźnienia lotów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?