Mieli lecieć z Katowic na wakacje, ale Wizz sprzedał za dużo biletów! „Obsługa robiła losowanie”
Ponad 30 osób które miały w czwartek popołudniu lecieć z Katowic do chorwackiego Splitu dowiedziało się tuż przed lotem, że nie będzie to możliwe. Linia sprzedała bowiem więcej biletów niż było miejsc w samolocie! Jak rozwiązano ten problem?
Wylot z lotniska w Pyrzowicach do Splitu był planowany w czwartek na godz. 15.40. Jednak na kilkanaście minut przed boardingiem usłyszeli od obsługi coś, czego nie chce słyszeć żaden pasażer wybierający się na wakacje.
– Na lotnisku usłyszałam: Szanowi Państwo, część z państwa nie poleci z nami do Splitu. Prosimy czekać na dalsze informacje – relacjonuje w krakowskiej „Wyborczej” jedna z pasażerek.
Najpierw przez megafon zapytano czy ktoś chciałby odstąpić swój bilet za rekompensatę finansową, potem na bagaż naklejono stempel z napisem „over”. Jak się okazało, była to przepustka do losowania miejsc w samolocie.
– Doszło do absurdu na tyle, iż „szczęśliwi” pasażerowie wskazywani byli palcami. Pan leci, pani nie leci, pan leci, bo obcokrajowiec, a pani nie, bo młoda, da sobie radę – mówi pasażerka.
W sumie w samolocie zabrakło miejsca dla 30 pasażerów – Wizz Air obiecał im nocleg, transport do Krakowa (skąd mieli wylecieć do Splitu w piątek o godz. 10) i 250 EU rekompensaty. Ostatecznie samolot z grupą pasażerów z Pyrzowic wyleciał z lotniska w Krakowie do Splitu w piątek.
Co na to Wizz Air?
Sytuacja, która spotkała pasażerów tego połączenia, to klasyczny overbooking, czyli dość powszechna praktyka wśród linii lotniczych. Polega ona na tym, że większość przewoźników sprzedaje nieco więcej biletów niż jest wolnych miejsc na swoich najbardziej popularnych trasach. Dlaczego? Bo jak się okazuje, wielu pasażerów mimo ważnego biletu często nie dociera na lotnisko, więc linii się to po prostu opłaca. Nawet, jeśli ostatecznie nie wszyscy wsiądą na pokład, to konieczność wypłaty odszkodowania i zapewnienia noclegu jest dla przewoźnika ryzykiem wartym podjęcia. Potwierdza to zresztą sama węgierska linia.
– Wizz Air, zgodnie z powszechnymi praktykami w branży lotniczej i obowiązującymi przepisami, stosuje delikatny overbooking na swoich najbardziej popularnych trasach, aby nie dopuścić do tego, by na pokładzie były puste fotele w sytuacji, gdy część pasażerów nie stawia się na lotnisku. W ekstremalnie niekorzystnym scenariuszu, w którym zaś pojawią się wszyscy chętni na lot, ochotnicy otrzymają możliwość przebukowania biletu na najbliższy możliwy termin i rekompensatę finansową. Wizz Air serdecznie przeprasza wszystkich poszkodowanych pasażerów za niedogodności – czytamy w wysłanym do redakcji Fly4free.pl komentarzu.