REKLAMA

Zobaczyć zanim zniknie. Turystyka ostatniej szansy przynosi więcej szkód niż pożytku?

malediwy
Foto: Siraphob Werakijpanich/Shutterstock

Malediwy, Wielka Rafa Koralowa, Wenecja a nawet Tadż Mahal – to tylko kilka miejsc, które w ciągu następnych dziesięcioleci mogą zmienić się nie do poznania, a nawet przestać istnieć. A drastyczne zapowiedzi ekspertów mobilizują turystów, którzy chcą „zdążyć” z ich odwiedzeniem. I tym samym przykładają rękę do nieuchronnej katastrofy.

Dlatego tak powszechne stały się „wycieczki ostatniej szansy”, jak lubią nazywać je media czy biura podróży. Główne założenie – zobaczyć, zanim zniknie. Zdążyć, pojechać jak najszybciej, zrobić zdjęcia, zachować dla potomnych. Nowa gałąź turystyki rozwija się tak dobrze, że Forbes uznał ją za jeden z najważniejszych podróżniczych trendów tego roku. Wszystko przez to, że nie wszystkie miejsca są dane nam raz na zawsze.

Podobnie jak niektóre gatunki zwierząt są bliskie wyginięcia, tak i niektóre regiony czy miejsca mogą w przyszłości zniknąć w map i globusów. Oczywiście w dużej mierze ma na to wpływ człowiek i jego nadmierna eksploatacja ekosystemu – wycinanie lasów, zanieczyszczanie powietrza, a w konsekwencji globalne ocieplenie czy podnoszenie się poziomu wód w morzach i oceanach. Teraz jednak okazuje się, że turyści też nie są bez winy i niemal napędzają spiralę zniszczeń.

Tadż Mahal zmienia kolor i ma problem z pobliskimi fabrykami, z parku narodowego Glacier w USA i Patagonii w Argentynie znikają lodowce, Wielka Rafa Kolorowa z roku na rok obumiera coraz szybciej, Wenecja i Malediwy mają problem z coraz wyższym poziomem wody.

Niektóre mają jeszcze sporo czasu przed sobą, jak Malediwy – którym daje się ok. 100 lat czy Morze Martwe z szacunkami istnienia jeszcze przed 50 lat, inne – jak Park Narodowy Glacier mają kompletnie się zmienić w przeciągu najbliższych lat. Jeszcze inne są – oczywiście w przenośni – tykającą bombą. Mogą istnieć przez setki lat albo zniknąć z powierzchni ziemi w przyszłym roku.

The Independent wylicza, że na Malediwach w ciągu ostatnich 15 lat liczba turystów wzrosła o 68 proc., na Galapagos o 38 proc., a w parku Glacier o 15 proc. Ale masowa podróżowanie zmienia też Antarktykę, Azję czy rajskie zakątki znane z raf koralowych.

Ankieta wśród pasażerów rejsów wycieczkowych w Antarktyce wykazała, że ​​59 proc. respondentów uznało, że ich podróże nie wpłynęły na zmianę klimatu, a mniej niż 7 proc. stwierdziło, że ich emisje zostały lub mogą zostać zrównoważone w wyniku ich doświadczenia – czytamy w brytyjskim dzienniku.

Tymczasem ludzie nie tylko korzystają z „ostatniej szansy”, by zobaczyć niszczejące czy zagrożone rejony świata, ale przywożą ze sobą śmieci, nie przestrzegają zasad i przede wszystkim jest ich coraz więcej każdego roku. Miejsca te mają problem z masową turystyką, która napędzana potencjalnym zagrożeniem tylko przybliża je do katastrofy. Błędne koło.

Na szczęście eksperci zauważają, że wzrost liczby turystów przynosi też pieniądze, które wspierają ochronę tych miejsc i podnosi świadomość ekologiczną wśród podróżujących osób. Inni specjaliści nie są jednak tak optymistyczni i przekonują, że masowa turystyka przynosi więcej szkody niż pożytku. A jej nakręcanie przez branżę turystyczną, która – trudno to ukryć – przede wszystkim liczy zyski, doprowadzi do ekologicznych katastrof i kłopotów w wielu miejscach świata.

Bez właściwego zarządzania i myślenia o ograniczeniach dopuszczalnych zmian, miejsca są zrujnowane nie do naprawienia. Turystyka jest planowana na krótką metę, a polityki i plany nie są opracowywane ze skutkami średnio- i długoterminowymi – tłumaczy Rachel Dodds, profesor Uniwersytetu Ryerson w Toronto.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?

jezioro como panorama
Najlepsza oferta

Wakacje: jezioro Como na 7 dni za 681 zł

2018-10-20 20:15 | Karolina Solecka
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel