Samolot lecący na Islandię musiał zawracać, bo pasażer… zaczął zjadać swojego smartfona!
44-letni Brytyjczyk nie popisał się podczas lotu easyJet z Manchesteru na Islandię. Dał taki pokaz, że piloci zdecydowali się zawrócić maszynę i wylądować w Edynburgu, gdzie mężczyzna został aresztowany.
Można było się spodziewać, że to nie będzie zwykły lot, gdy 44-letni Matthew Flaherty tuż po starcie samolotu z Manchesteru na lotnisko Keflavik wyciągnął butelkę ginu i z gwinta opróżnił niemal całą. Niestety, potem zaczął swój show, który zmroził pasażerów i obsługę: najpierw zaczął wygrażać załodze twierdząc, że ich zabije, a następnie wyjął z kieszeni telefon komórkowy i według relacji świadków… zaczął go jeść.
W “Independent” czytamy, że pasażer zaczął gołymi rękami niszczyć swojego smartfona na części, a następnie wkładać je do ust i przeżuwać. Przy okazji niszczenia telefonu mężczyzna miał się kilka razy zaciąć w ręce, ale to nie było najgorsze – świadkowie zeznają, że rzucił na swój fotel rozgrzaną baterię z telefonu, która po chwili zaczęła się tlić. Niebezpieczną sytuację zażegnał dopiero steward, który wrzucił baterię do szklanki z wodą.
Już wtedy piloci podjęli decyzję, by wylądować na lotnisku w Edynburgu, gdzie kłopotliwy pasażer zostanie wysadzony. Na miejscu czekali na niego policjanci, których… mężczyzna także zaczął obrażać.
Kilka dni temu w sądzie odbyła się pierwsza rozprawa – mężczyzna przyznał się do stawianych mu zarzutów, choć przyznał, że nie wszystko pamięta – winę zwalił na zmieszanie alkoholu z lekami przeciwbólowymi. Teraz może trafić do aresztu – werdykt w tej sprawie poznamy w przyszłym miesiącu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?