Fly4free.pl

Od tego lotniska Radom może się uczyć. Rząd nieźle kombinuje, żeby odtrąbić sukces

nowe lotnisko w meksyku
Foto: israel gutierrez / Shutterstock
Zamiast preferencyjnych stawek, lepszych warunków i tego typu rozwiązań, władze Meksyku wymyśliły sprytny plan, jak przyciągnąć linie lotnicze do nowego lotniska. Zdecydowały się bowiem… ustawowo zmniejszyć liczbę połączeń ze starego portu. Można? Można!

Ruchy związane z nowym i starym lotniskiem w mieście Meksyk mogą być niezłą inspiracją dla włodarzy także w Polsce – szczególnie w kontekście budowanego właśnie lotniska w Radomiu i jego roli w kontekście CPK, Modlina i Lotniska Chopina. Zamiast zachęcać linie do skorzystania z nowo wybudowanego portu rząd postanowił… uniemożliwić niektórym przewoźnikom korzystanie ze starego.

Zacznijmy od początku. Jeszcze do niedawna głównym lotniskiem miasta Meksyk był port lotniczy Benito Juárez International (MEX), z którego pewnie wielu z was skorzystało w swoim życiu. Zaledwie 1,5 miesiąca temu zainaugorowano jednak nowe lotnisko – międzynarodowy port Felipe Angeles (NLU). Warto zaznaczyć, że po drodze był pomysł zbudowania jeszcze innego lotniska, a prace nawet ruszyły z kopyta, ale ostatecznie została tylko niedokończona budowa, która niedługo ma zamienić się w spektakularny miejski park.

Problem polega jednak na tym, że nowe lotnisko – choć piękne i świeżo oddane – nie ma jeszcze zbyt wielu przewoźników. Latają tam głównie meksykańskie linie lotnicze (i jedna wenezuelska), a innym nie śpieszy się z przenosami. Władze postanowiły więc coś z tym zrobić.

Zamiast jednak ustalić preferencyjne stawki (choćby na początek), zaoferować większą liczbę slotów, wygodne warunki odprawy pasażerów, czy cokolwiek innego, co lotnisko i rząd mogłyby zrobić, żeby zachęcić linie lotnicze, zdecydowano, że łatwiej zakazywać niż zachęcać. W efekcie już niedługo władze solidnie ograniczą maksymalną liczbę operacji lotniczych wykonywanych ze starego lotniska.

Obecnie limit operacji na tym lotnisku wynosi 62 operacje lotnicze na godzinę, a po zmianach port będzie mógł obsługiwać maksymalnie 48 do 50 operacji. Dla porównania na nowym lotnisku odbywa się średnio zaledwie 6 połączeń dziennie.  

– Zaczniemy od redukcji połączeń cargo i czarterowych, a także tras nowych przewoźników i wszystkich „lotów dodatkowych”. Dopiero później będziemy przenosić wszystkie linie lotnicze – powiedział Rogelio Jiménez Pons. – Musimy zobaczyć, ile z nich można przekierować na inne lotniska, szczególnie do NLU, bo jest już gotowe.

Sam fakt chęci przyciągnięcia do nowego lotniska nie jest niczym zaskakującym. Inwestycja pochłonęła miliardy pesos tymczasem w tej chwili port obsługuje zaledwie kilka tysięcy pasażerów i trudno mówić o jego sukcesie. Zaskakujące są natomiast metody. Tym bardziej, że stare lotnisko naprawdę jest przepełnione i tak czy tak, część linii będzie musiała przenieść się do nowego portu.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »