McGuinness (Ryanair): Skoro Modlin nic nie rozumie, będziemy rosnąć w Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu

– Realia w Europie są takie, że lotniska mocno walczą o względy linii lotniczych. To jest rzeczywistość, z której władze Modlina nie zdają sobie sprawy. Ale wciąż podtrzymujemy naszą propozycję podwojenia liczby pasażerów z Modlina w ciągu kilku najbliższych lat – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Jason McGuinness, dyrektor handlowy Ryanaira.

Od jesieni relacje Ryanaira z lotniskiem w Modlinie uległy gwałtownemu pogorszeniu – nie udało się wynegocjować nowej wieloletniej umowy na loty, a nowy cennik oznaczał duże podwyżki opłat dla irlandzkiej linii. W efekcie Ryanair ogłosił w czwartek zmniejszenie swojej oferty lotów z Modlina od stycznia aż o 20 procent. Z czego wynika ta decyzja? I co dalej z Modlinem? Na te i inne pytania odpowiada w rozmowie z Fly4free.pl Jason McGuinness, dyrektor handlowy Ryanaira.

Mariusz Piotrowski: To już drugie cięcie tras, które wykonuje Ryanair w Modlinie. Z czego to wynika i jakie połączenia zostaną zawieszone?
Jason McGuinness: Podjęliśmy dzisiaj decyzję, że od nowego roku z Modlina zniknie 5 tras, m.in. Helsinki, Edynburg i Ryga. Oprócz tego połączenia do Neapolu, Bolonii i Liverpoolu, które dotąd były realizowane z Modlina, zostaną przeniesione na Lotnisko Chopina, a na kilku innych trasach, takich jak Bari, Katania czy Treviso, zmniejszymy częstotliwość lotów. Wynika to z tego, że zarząd Modlina kompletnie nie rozumie obecnej rzeczywistości branży lotniczej. Ta zaś wygląda tak, że w Europie mamy obecnie walkę lotnisk o oferowanie, które obecnie jest na poziomie 90 procent sprzed pandemii koronawirusa. A my jesteśmy jedyną linią w Europie, która jest w stanie zapewnić lotniskom stabilną ścieżkę wieloletniego wzrostu – do 2034 roku chcemy obsługiwać 300 mln pasażerów rocznie. A lotniska to widzą. Jednym z najlepszych przykładów jest Dubrownik, gdzie w przyszłym roku uruchomimy bazę operacyjną z 17 nowymi trasami. Przez wiele lat to było bardzo drogie lotnisko, ale na szczęście nowy zarząd dobrze rozumie dynamikę rynku lotniczego. Podobnie jest w Tiranie, która także były bardzo droga, ale dzięki obniżeniu opłat, pojawiliśmy się tam m.in. my i rośniemy w bardzo szybkim tempie. Efekt? Lotnisko w stolicy Albanii radzi sobie fenomenalnie, a my w pierwszym roku działalności chcemy tu przewieźć 2-2,5 mln pasażerów. To są lotniska, które rozumieją sytuację: chcą rozwijać turystykę w oparciu o tanie bilety, ale do tego niezbędne są też niskie koszty ponoszone przez przewoźników. Są też inne argumenty, choćby kłopoty przewoźników korzystających z silników Pratt&Whitney w swoich samolotach, którzy teraz będą musieli masowo je uziemiać. Brakuje samolotów, a lotniska walczą ze sobą o przewoźników. Dzisiaj przed naszym wywiadem rozmawiałem z 2 lotniskami z Włoch, które zaproponowały nam długie, trwające po 5-10 lat umowy. To jest rzeczywistość, z którego zarząd Modlina chyba nie zdaje sobie sprawy.

Ale z drugiej strony Polska wydaje się być bardzo ważnym rynkiem dla Ryanaira. Czy to ograniczenie aktywności w Modlinie nie sprawi, że te plany będą zagrożone?

– Polska jest dla nas bardzo ważna, o czym świadczy choćby to, że przed pandemią mieliśmy tu zbazowane 24 samoloty, a teraz – aż 42. W tym roku chcemy zwiększyć liczbę pasażerów w Polsce o ok. 15 procent, podczas gdy cały Ryanair „urośnie” o 8-10 procent. A w ciągu najbliższej dekady szacujemy, że możemy obsługiwać nawet 40 mln pasażerów z i do Polski. Plany te zrealizujemy z Modlinem lub bez niego. W Polsce jest dużo dobrze zarządzanych lotnisk, które są otwarte na rozmowy z nami. A stracą na tym tylko mieszkańcy Mazowsza.

Foto: Dmitry Birin / Shutterstock

Mówi pan o tym, że nowy cennik w Modlinie jest znacznie droższy od poprzedniego. Ale z drugiej strony przenosicie część tras na Lotnisko Chopina, które jest z kolei kilka razy droższe niż Modlin. Gdzie tu logika?
– Jesteśmy bardzo zasadniczy, jeśli chodzi o kontrolę kosztów i to, aby nasz średni koszt na pasażera nie przekraczał poziomu 31 euro. Mocniej pojawiając się na Chopinie chcemy po prostu obsługiwać ruch z tego regionu, ale też widzimy, że są tu ograniczenia. Dlatego na Lotnisku Chopina raczej nie powstanie nasza baza operacyjna, nie ma też mowy o żadnym agresywnym wzroście, bo przenosimy tu tylko 3 trasy. 

To znaczy, że nie skreślacie Modlina?
W dalszym ciągu jest na stole nasza propozycja, by w ciągu kilku lat podwoić tu ruch z 3-3,5 miliona pasażerów rocznie do 7 mln podróżnych. Niewiele lotnisk w Europie ma takie propozycje. Jednak póki co nasz plan zakłada dalszy rozwój na lotniskach w Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu. Widzimy też duży potencjał na mniejszych lotniskach, takich jak Rzeszów czy Łódź.


A jak Ryanair odbiera zmianę rządu w Polsce? To też potencjalnie istotna informacja dla Was, bo oznacza wymianę zarządu PPL i zakończenie trwającego przez lata sporu o rozbudowę lotniska w Modlinie. Jak się na to zapatrujecie?
– Tak, mam nadzieję, że to wyjdzie wszystkim na dobre. A czego spodziewamy się po rządzie? Przede wszystkim mam nadzieję na rezygnację ze szkodliwych planów budowy centralnego lotniska i myślę, że tak się właśnie stanie. Na pewno są też inne problemy, jak np. Kontrola ruchu lotniczego i stawki ATC, które są o 50 procent wyższe niż w Hiszpanii. Ale kluczowa jest rezygnacja z CPK – nawet jeśli rząd przeznaczy jakiś niewielki promil z miliardów przeznaczonych na budowę centralnego lotniska w rozwój portów regionalnych, taki rozwój infrastruktury zapewni im lata szybkiego wzrostu. Jednym z powodów, dla którego Polska rośnie tak szybko, jest dostęp do tanich lotów. Polscy podróżni nie chcą podróżować z przesiadkami przez główne lotnisko, zwłaszcza w przypadku lotów po Europie, chcą bezpośrednich połączeń, a to jest właśnie to, co oferuje im Ryanair.

Czy jednym z lotnisk, na którym będzie się rozwijał Ryanair, jest też port lotniczy Warszawa-Radom?
Na tę chwilę nie mamy żadnych planów lotów z Radomia. Ale widzimy potencjał w mniejszych lotniskach, takich jak Łódź czy Rzeszów.

A co to oznacza dla Modlina w dłuższej perspektywie? Będą dalsze cięcia czy dogadacie się?
– Wszystko zależy od udziałowców lotniska, których staramy się teraz zaangażować. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja – na razie zapadła decyzja o zabraniu jednego samolotu z bazy w Modlinie na rzecz lotniska w Krakowie. Czy będzie ich więcej? Nie ma jeszcze decyzji – letnia siatka połączeń z Modlina jest wciąż otwartym tematem. My wciąż utrzymujemy naszą propozycję podwojenia tu ruchu w ciągu kilku najbliższych lat.

To oznacza konieczność zawarcia wieloletniej umowy?
Podwojenie ruchu to nie jest łatwa operacja. Jej realizacja trwa kilka lat, więc na pewno nie interesuje nas jakiekolwiek krótkotrwałe rozwiązanie.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Cypr z all inclusive 🌊🍹 Tydzień w 4* Iliada Beach Hotel za 2441 PLN 🔥
Cypr z Warszawy 2441 PLN

Bez żadnych zmartwień na słoneczną Wyspę Afrodyty

Porto okołoweekendowo za 949 PLN 🌉🍷 Bezpośrednie loty + 4* butikowy hotel ze śniadaniami ☕🌿
Portugalia z Wrocławia 949 PLN

Porto okołoweekendowo: 4* butikowy hotel ze śniadaniami

Wycieczka na Korfu w supercenie 679 PLN ☀️🇬🇷 Loty + elegancki ⭐⭐⭐ hotel z basenem 👙💦
Grecja z Warszawy 679 PLN

Wycieczka na Korfu w supercenie: loty + elegancki hotel z basenem

Wakacje na Riwierze Tureckiej 🌞🌊 All inclusive w ⭐⭐⭐⭐⭐ hotelu od 2280 PLN 🥂🍽
Turcja z 8 miast 2280 PLN

Wakacje na Riwierze Tureckiej: 5* hotel z all inclusive

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Skończyło się pasożytowanie na Modlinie? Ojej.
RosaVonJungingen, 22 grudnia 2023, 22:28 | odpowiedz