Fly4free.pl

McDonald’s w starym samolocie? To nie żart, a oficjalnie ich najlepszy oddział na świecie

mcdonalds w samolocie
Foto: Fuwuyuan / Wiki Commons

Standardowe menu, standardowy sposób zamawiania i zupełnie niestandardowa dekoracja, czyli stary Douglas DC-3 – tak w skrócie wygląda McDonald’s, który otrzymał tytuł najfajniejszego oddziału sieci na całym świecie. Nietypowy lokal znajduje się w Taupo w Nowej Zelandii i nie bez powodu robi furorę wśród turystów.

Jeśli jednak myślicie, że stary Douglas DC-3 stoi tu tylko dla ozdoby i można jedynie zrobić sobie zdjęcie z nim z zewnątrz, to jesteście w błędzie. We wnętrzu wycofanej z eksploatacji maszyny zaadaptowano skromną salę z czerwonymi stolikami. I choć po zamówienie trzeba się pofatygować do tradycyjnego budynku, to już konsumpcja może odbyć się na pokładzie, który w sumie mieści do 20 osób.

Ten osobliwy McDonald’s powstał w Taupo w 1990 roku na terenie starego parkingu samochodowego. Samolot był już wtedy częścią tego miejsca, ale po budowie McDonald’sa zdecydowanie zmienił swój zewnętrzny wygląd. Pojawiło się słynne logo ze złotymi łukami, a cała maszyna nabrała nowych kolorów, najpierw był srebrno-czerwony, a obecnie jest srebrno-czarno-żółty. Kokpit i przeszklone drzwi, które do niego prowadzą zostały w nienaruszonym stanie.

View this post on Instagram

Taupo has the world's coolest McDonald's

A post shared by Seen in New Zealand (@seeninnewzealand) on

Od tamtego czasu stopniowo zyskiwał na popularności, aż kilka lat temu – w 2013 roku, McDonald’s w wersji lotniczej trafił na listę najfajniejszych lokali tej sieci, opublikowanej przez The Daily Mail. W efekcie lokal w Taupo oficjalnie stał się „najfajniejszym” oddziałem i zyskał odpowiedni certyfikat – choć okoliczni mieszkańcy mieli na jego temat takie zdanie już od dawna. Dziś jest atrakcją samą w sobie i wiele osób zagląda do Taupo właśnie dla niego.

View this post on Instagram

中国机长???

A post shared by 远方 (@monseria) on

Ale stworzenie osobliwego McDonald’sa to oczywiście nie jedyny sposób na wykorzystanie starych samolotów poza muzeum. Na całym świecie (a także w Polsce) w wycofanych z eksploatacji maszynach znajdziecie chociażby restauracje czy hotele. Jedno z tego typu miejsc było zresztą niedawno do kupienia. 

– Ił-18 po wycofaniu ze służby w 1984 roku, wystąpił jeszcze w filmie “Katastrofa w Gibraltarze”, a po kilku latach stał się jednym z najbardziej znanych samolotów w Polsce. A wszystko ze względu na swoje drugie życie, czyli restaurację “Odlot”, którą w specjalnie zaadaptowanym wnętrzu samolotu otworzył tu w 1994 roku Leon Wysoczański – pisaliśmy na łamach Fly4free.pl w kwietniu. – Można kupić całość lub poszczególne części obiektu, a cena wywoławcza samego samolotu to 250 tys. PLN. Cena jest jednak do negocjacji.

Czy jednak nadałby się na McDonald’sa? To już ocenią nowi właściciele.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Kiedy tam byłem (nowozelandzka jesień) to w środku było strasznie gorąco, zdecydowanie nie dało się siedzieć i jeść. Obawiam się, że latem nawet ciężko wejść do środka i zrobić sobie fotkę.
opo, 29 maja 2020, 10:30 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »