Ponad 2400 PLN mandatu za popularny błąd. Uważajcie na to we Włoszech!
Podczas, gdy włoskie wakacje wydają się być synonimem dobrej zabawy, wspaniałego jedzenia, niezwykłego klimatu i luzu, to niestety… często mogą skończyć się przykrą niespodzianką. Przekonał się o tym jeden z turystów, który postanowił złamać jeden z najważniejszych zakazów w Rzymie. I choć ten błąd popełnia wielu nieświadomych odwiedzających, to służby miejskie nie mają w tej sprawie litości.
Costa Brava od 2981 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
Side od 2605 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Hurghada od 1988 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Brytyjczyk chciał bowiem nieco się ochłodzić, bo w ostatnich tygodniach przez Włochy przechodzi spektakularna fala upałów, a temperatury sięgają 40°C. Ponieważ właśnie był w trakcie zwiedzania Rzymu i odpoczywał na Piazza di Spagna, uznał, że super pomysłem będzie… zamoczenie nóg w zabytkowej fontannie.
Niestety takie zachowanie we Włoszech jest surowo karane, a fontanny są pilnie strzeżone. Mężczyzna został więc ukarany mandatem i za swój wybryk będzie musiał zapłacić 500 EUR, czyli równowartość około 2400 PLN. Co ciekawe, zgodnie z obowiązującymi zasadami, policja mogła nałożyć na mężczyznę tymczasowy zakaz przychodzenia w ten rejon Rzymu i skorzystała z tej opcji.
Warto jednak zaznaczyć, że choć błąd jest dość powszechny – zwłaszcza teraz, gdy turyści mierzą się ze zwiedzaniem w trakcie upałów. Policja wystawiła więc sporo podobnych mandatów w ostatnich tygodniach.
Nie zapominajmy też, że zakaz kąpieli w fontannach, to nie jedyne zakazy na jakie warto zwrócić uwagę w Rzymie czy w ogóle we Włoszech. W wielu miejscach zakazane jest chociażby chodzenie z nagim torsem lub w bikini poza plażą, jedzenie przy popularnych atrakcjach turystycznych (np. na schodach i murkach) albo zabieranie piasku czy kamieni z plaży. Mandat można dostać także za kupowanie podróbek od ulicznych i plażowych sprzedawców.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?