Fly4free.pl

Zapłaci 250 EUR, bo nie miał na sobie koszulki. Włochy ostro walczą z turystami

mezczyzna bez koszulki
Foto: ArtOfPhotos / Shutterstock

Zakaz chodzenia bez koszulek, w bikini albo boso – takie przepisy obowiązują w Agropoli na południu Włoch. Wbrew pozorom są one egzekwowane, o czym boleśnie przekonał się jeden z turystów, który postanowił zwiedzać miasto z gołym torsem. Wybryk będzie go kosztował równowartość niemal 1000 PLN.

Jeśli w upalny dzień lubicie ściągnąć na wakacjach koszulkę, to lepiej dobrze to przemyślcie, bo za chwilę może wam być jeszcze bardziej gorąco. Coraz więcej miejsc na południu Europy chce nauczyć ludzi (a w szczególności turystów) kultury i przypomina, że miasto to nie plaża. I na wszelki wypadek wprowadza też odpowiednie przepisy, by mieć jak walczyć z tymi, których nie uda się przekonać zwykłą prośbą. Do koszulkowej krucjaty szybko dołączyły także Włochy.

Musimy chronić wizerunek naszego miasteczka i wyeliminować pewne zachowania, takie jak chodzenie po ulicach czy sklepach w negliżu – powiedział Adamo Coppola, burmistrz Agropoli. – To była pierwsza wymierzona kara, ale będziemy to robić nadal. Założenie koszulki, gdy wraca się z plaży i noszenie ubrania odpowiedniego do danego miejsca nic nie kosztuje – dodał.

Za niedostosowanie się do przepisów obowiązujących w mieście turysta został ukarany mandatem w wysokości 250 EUR. To kolejny w ostatnich tygodniach przypadek, gdy włoskie służby skutecznie reagują na łamanie zasad ustalonych przez urzędników. I to zwłaszcza tych, które wcześniej uznawane były za niemożliwe do wyegzekwowania.

W Wenecji para turystów postanowiła zrobić sobie kawę na moście Rialto przy użyciu własnej kuchenki turystycznej. W efekcie Niemcy wypili prawdopodobnie najdroższą kawę w swoim życiu – bowiem za ten wyczyn wystawiono im mandat w wysokości 950 EUR. W Rzymie posypały się mandaty dla naganiaczy przy popularnych atrakcjach, a turyści są przeganiani ze Schodów Hiszpańskich, na których dotąd chętnie piknikowali czy spędzali czas wolny. Na razie jednak kończy się na ostrzeżeniach, ale w skrajnych przypadkach odwiedzającym Rzym grożą kary do 400 EUR, a nawet zakaz wstępu do konkretnych dzielnic.

Regularne patrole policji pojawiają się także na włoskich plażach, gdzie grasują sprzedawcy podróbek. Tym bardziej, że od ubiegłego roku grzywny obejmują zarówno sprzedających, jak i kupujących. Turysta, który skusi się na podrobione okulary czy torebkę może zapłacić nawet 7 tys. EUR grzywny. 

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »