Fly4free.pl

Prawie 12 tys. PLN mandatu za krem do opalania. Ale wbrew pozorom to dobra wiadomość

krem do opalania
Foto: Mikhail Nilov / Pexels

Tajlandia wprowadza nowe zasady, które mogą mocno uszczuplić portfel nieświadomych turystów. Nawet do 100 tys. THB kary przewidziano za używanie w parkach narodowych kosmetyków do opalania, które negatywnie wpływają na rafę koralową oraz faunę i florę.

Tajlandia jest kolejnym krajem, który wprowadził zakaz stosowania niektórych kremów do opalania. Chodzi o preparaty, które zawierają substancje zagrażające rafom koralowym i środowisku naturalnego. I jak się okazuje za niedostosowanie się do nowych zasad, możemy spodziewać się wysokich mandatów.

Zakazane składniki mogą nas kosztować fortunę

Chodzi o cztery składniki, które można bez trudu znaleźć w popularnych kremach, emulsjach i olejkach do opalania – oksybenzon, oktinoksat, enzacamene lub butyloparaben.

Departament Ochrony Środowiska zapowiedział, że stosowanie zakazanych kosmetyków może nas kosztować grzywnę w wysokości nawet 100 tys. THB (czyli równowartość blisko 12 tys. PLN). Na razie zakaz dotyczy jedynie terenów parków narodowych.

Na razie nie wiadomo, w jaki sposób będą egzekwowane kary, ale władza liczy przede wszystkim na rozsądek i odpowiedzialność samych turystów. Można też się domyślić, że prędzej czy później nieodpowiednie preparaty po prostu znikną z okolicznych sklepów. Wciąż jednak trzeba będzie pilnować tych kosmetyków, które turyści przywożą ze sobą.

Pomysł Tajlandii nie jest jednak niczym nowym. Wcześniej takie przepisy wprowadzono na Hawajach (już w 2018 roku!) i w Palau. Podobne kroki zapowiedziało m.in. Belize, Meksyk i niektóre karaibskie wyspy. Często też odpowiedzialne i świadome firmy organizujące snorkeling czy nurkowanie na rafach, dobrowolnie zwracają uwagę na stosowanie „bezpiecznych” kosmetyków.

Nie jest bowiem tajemnicą, że nieodpowiednie kremy z filtrem przeciwsłonecznym w drastyczny sposób wpływają na morski ekosystem – w tym przede wszystkim rafy koralowe. Oczywiście może się wydawać, że niewielka ilość kremu, jaką mamy na skórze, nie ma żadnego znaczenia w zderzeniu z wielkim morzem czy oceanem. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę turystów, częstotliwość wchodzenia do wody i wielokrotnie „dosmarowywanie się”, to nagle sytuacja jest dużo bardziej problematyczna.

W opublikowanym w 2015 roku dokumencie Archives of Environmental Contamination and Toxicology stwierdzono, że każdego roku na całym świecie 14000 ton kremu ochronnego działa na rafy koralowe.

Turyści nie zdają sobie sprawy z tego, jak mocno przyczyniają się do obumierania rafy koralowej. Smarują się obficie kremami przeciwsłonecznymi, po czym wchodzą do wody i nurkują. A krem ma destrukcyjny wpływ na rafę – mówił kilka miesięcy temu Jean-Luc Solandt, zajmujący się ochroną przyrody morskiej.

To jakich kremów można używać? Na co zwrócić uwagę?

Wbrew pozorom – choć tak mogłoby podpowiadać Google na pierwszy rzut oka – kremy z bezpiecznymi dla środowiska filtrami nie muszą być wcale ultra drogie. Oczywiście preparatów z wysokimi cenami nie brakuje, ale to nie znaczy, że są jedyną opcją. Im większy jest na nie popyt, tym więcej nawet powszechnie dostępnych marek wypuszcza takie produkty. W tym roku bez trudu można je już kupić w największych i najpopularniejszych drogeriach, a ceny zaczynają się od ok. 30 PLN.

Trzeba jednak pamiętać, że takie kremy są nieco bardziej problematyczne w użytkowaniu. Nie wchłaniają się tak łatwo i szybko jak te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Może minąć trochę czasu zanim do tego przywykniecie. Warto też wiedzieć, że – tak dla równowagi – dzięki gorszemu wchłanianiu nie ma potrzeby smarowania się „co chwilę”, więc ich wydajność jest znacznie wyższa.

A jak je rozpoznać? To wcale nie takie trudne. Choć z założenia najlepiej byłoby czytać skład i zagłębiać się w chemiczne nazwy i składniki, to można to robić o wiele łatwiej. Najważniejsze jest, aby krem posiadał naturalne filtry mineralne – z reguły producenci chętnie chwalą się taką informacją na opakowaniu. Coraz częściej znajdziemy też informację wprost zapewniającą, że dany krem nie ma negatywnego wpływu na środowisko naturalne. Można też po prostu szukać tych, które oznaczone są jako wegańskie – każdy z nich powinien być „bezpieczny” zarówno dla raf jak i reszty wodnego ekosystemu.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »