Fly4free.pl

Miały być dla Aerofłotu, ale się nie zmarnują. Jest pierwszy chętny do przejęcia samolotów

airbus a350 aeroflot
Foto: Telsek / Shutterstock
Grupa Lufthansa wyraziła zainteresowanie przejęciem zamówień i leasingów, które nie doszły do skutku ze względu na sankcje wymierzone w rosyjskie linie. Chodzi przede wszystkim o Airbusy A350, które zamówił Aerofłot.

Gdy Unia Europejska ogłosiła sankcje, zgodnie z którymi do Rosji nie będą dostarczane już części i samoloty, jasne było, że zamówienia złożone przez rosyjskiego przewoźnika Aerofłot nie dojdą do skutku. Okazuje się jednak, że prawdopodobnie nie będą musiały długo czekać na nowego nabywcę.

Wszystko wskazuje na to, że Lufthansa ekspresowo wykorzysta patową sytuację rosyjskich linii. Aerofłot jest w bardzo złej sytuacji – loty do Europy zostały zawieszone ze względu na zamkniętą przestrzeń powietrzną, samoloty i części też nie trafią w ich ręce ze względu na nałożone sankcje. I właśnie tu wchodzi Lufthansa i mówi, że właściwie… chętnie przejmie to, czego Aerofłot nie może wykorzystać.

Mowa głównie o Airbusach A350 zamówionych przez Aerofłot. I co ciekawe – Lufthansa już prowadzi w tej sprawie pierwsze rozmowy. Casten Spohr, dyrektor generalny niemieckiego przewoźnika również potwierdził, że są żywo zainteresowani „wolnymi” samolotami. Do przejęcia jest 14 Airbusów A350, które Lufthansa mogłaby wykorzystać na lotach pasażerskich, ale jak się okazuje, w kręgu zainteresowań są też Boeingi 777, które mogłyby zasilić flotę cargo. Te drugie były jednak pierwotnie zamówione przez Volga-Dnepr Airlines.

Niewykluczone też, że zarówno Lufthansa jak i inne linie w Europie połakomią się na samoloty, które do tej pory leasingowały rosyjskie lotnicze. Jak informowaliśmy kilka dni temu, europejscy leasingodawcy ekspresowo zażądali ich zwrotu. Tymczasem ponad połowa maszyn – aż 550 sztuk – należących do rosyjskich linii jest wzięta właśnie w leasingu.

– Wszyscy leasingodawcy mają swoje specjalne zespoły, których zadaniem będzie ściągnięcie samolotów z Rosji w jak najszybszym terminie, ponieważ nikt nie wie, na jak długo zostaną one uziemione – mówił jeden z przedstawicieli firm leasingowych w „Financial Times”.

Wielu już zabrało lub zatrzymało maszyny, które akurat były w Europie. A niektórzy dali sobie na to 30 dni, co jednak… może okazać się terminem nierealnym.

– Z jednej strony to bardzo mało czasu, z drugiej to będzie ogromne logistyczne wyzwanie. Może się to zresztą okazać całkowicie niemożliwe z uwagi na zwiększające się restrykcje w przestrzeni powietrznej dla rosyjskich linii – komentował Rob Morris, szef firmy konsultingowej Ascend by Cirium.

I jak się szybko okazało – miał rację, bowiem z godziny na godzinę sankcji i krajów, które zamykały przestrzeń lotniczą przybywało.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »