Fly4free.pl

2 kolejne ciosy dla linii z Rosji. Ekspert: „Cofną się do poziomu z 1991 roku”

Foto: Alex Gensher / Shutterstock
Airbus i Boeing przestały wysyłać części i ogłosiły, że nie będą już serwisować i prowadzić wsparcia technicznego dla rosyjskich linii lotniczych. To kolejny nowy problem dla branży lotniczej tego kraju. Drugi zależy od tego, jak długo będzie trwała wojna – w przypadku przedłużających się sankcji linie z Rosji nie będą mogły odbierać nowych, niedawno zamówionych samolotów, a trzeba przyznać, że dla większości przewoźników z tego kraju odnawianie floty powinno być priorytetem.

Francuski Airbus ogłosił swoją decyzję w środę, dołączając tym samym do amerykańskiego Boeinga, który kilka godzin wcześniej ogłosił, że zaprzestaje sprzedaży i transportu części oraz jakiegokolwiek technicznego wsparcia dla linii z Rosji. Wszelkie wsparcie techniczne dla rosyjskich linii zawiesił też Airbus, w tym zawieszając działanie istniejącego w Rosji od 2003 roku Airbus Engineering Centre.

Decyzje te uderzają w większość linii lotniczych w kraju, których floty mocno oparte są o zachodnie maszyny. Weźmy choćby Aerofłot, który dysponuje obecnie flotą ponad 180 samolotów, spośród których tylko 10 to maszyny z Rosji (konkretnie Suchoj Superjet 100). Pozostałe maszyny to zaś wszelkiej maści Boeingi i Airbusy. Brak zapasowych części i możliwości serwisowania samolotów sprawia, że prędzej czy później samoloty te będą musiały zostać uziemione. Abstrahując już od faktu, że dużą część z nich odbiorą europejscy leasingodawcy, o czym całkiem niedawno pisaliśmy na naszych łamach.

Eksperci są zgodni, że obecna sytuacja dla rosyjskich linii prezentuje się dramatycznie.

– Cała rosyjska branża lotnicza cofnęła się właśnie do 1991 roku – komentuje na Twitterze Jon Ostrower, redaktor naczelny serwisu The Air Current i jeden z bardziej uznanych ekspertów branży lotniczej.

Wskazuje on na to, że choć z uwagi na rozbudowany rynek lotów krajowych rosyjskie linie lotnicze zanotowały jeden z najwyższych wzrostów ruchu na świecie po 2 latach pandemii, to obecne sankcje właściwie niweczą cały ten wysiłek. Mówi przy tym o wspomnianych wyżej decyzjach Airbusa i Boeinga. Jednocześnie nie wierzy on, żeby rosyjskie linie szybko mogły przejść na samoloty rodzimych producentów, bo nawet takie maszyny jak Suchoj Superjet, są opracowane we współpracy z zachodnimi dostawcami, bez których Rosjanie będą mieli ograniczone możliwości dalszego rozwoju.

–  Nawet gdyby rosyjskie linie lotnicze mogły uzyskać wsparcie dla floty, to muszą ponosić koszty (takie jak obecnie rozwiązane umowy leasingu) denominowane w dolarach, osiągając przychody w znacznie zdewaluowanych rublach. Linie te czeka ostry kryzys finansowy – przewiduje Ostrower.

Nie jest to jednak jedyny problem Rosji. Kolejną bolączką branży będzie brak odbiorów zamówionych samolotów.

S7 zawiesza swoją nową linią, zanim ta zaczęła latać

Rosyjskie linie w ostatnich latach rozwijają się w szybkim tempie, ale nie ulega wątpliwości, że oprócz Aerofłotu, mającego jedną z najmłodszych flot na świecie (aktualnie średni wiek ich maszyn to 6,2 roku), większość przewoźników potrzebuje mniejszej lub większej wymiany maszyn. Stąd duże zamówienia na nowe samoloty, które w obliczu sankcji… najpewniej zostaną anulowane. Ile maszyn zamówili przewoźnicy? Znany branżowy serwis ch-aviation wylicza, że m.in. Aerofłot czeka becnie na odbiór 14 nowych Airbusów A350-900, a rosyjski leasingodawca Ilyushin Finance zamówił 14 Airbusów A220-300. Z kolei linia UTair (średni wiek samolotów 18,3 roku) czeka na odbiór 28 Boeingów 737 MAX 8, a specjalizujące się w przewozach cargo linie Volga-Dnepr oczekują na 6 Boeingów 777-F.

Ale takich zamówień jest więcej – linia smartavia dopiero co odebrała pierwszego z 7 zamówionych Airbusów A320, które linia miała otrzymać w tym roku. Plany odnowienia floty miały też takie linie jak Ural Airlines (samoloty z serii A320neo) i Pobeda (anulowane jesienią zamówienie na 20 Boeingów 737 MAX 8). Problemy flotowe skłoniły z kolei we wtorek znaną linię lotniczą S7 do zawieszenia planów otwarcia nowego rosyjskiego low-costa, czyli linii Citrus, która wkrótce miała zacząć działać na rosyjskim rynku. Jak donosi agencja Interfax, grupa S7 wstrzymała do odwołania wszelkiego rodzaju procesy rekrutacyjne dla nowych pracowników, w tym do linii Citrus.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »