Fly4free.pl

Miał być rozwój i miliony pasażerów, a jest COVID-19. Lotniska w Europie ograniczają działalność

frankfurt lotnisko
Foto: Romain MATHON / Unsplash

Kolejne lotniska w Europie rezygnują lub zawieszają inwestycje, wyłączają część terminali i likwidują miejsca pracy. Choć jeszcze niedawno ich głównym problemem była ograniczona przepustowość i nadmiar podróżnych, dziś pasażerów jest jak na lekarstwo, a ambitne plany muszą pozostać w strefie marzeń.

Lotnisko we Franfkurcie nad Menem, które jest największym portem u naszych zachodnich sąsiadów, zdecydowało, że odłoży w czasie otwarcie nowej części dla pasażerów. Terminal 3 miał zadebiutować już w 2025 roku, tymczasem już teraz wiadomo, że otwarcie zostanie przesunięte o co najmniej rok.

Powód decyzji jest oczywisty – pandemia koronawirusa, która znacząco ograniczyła podróże lotnicze, a co za tym idzie liczbę pasażerów. Dość powiedzieć, że jeszcze w 2019 roku, zanim usłyszeliśmy o koronawirusie, lotnisko obsłużyło 70 mln pasażerów. Rok później było ich zaledwie 19 mln, a w tym roku – choć początkowo szacowano, że może uda się osiągnąć poziom 32 mln – najprawdopodobniej będzie ich ok. 20-25 mln.

W efekcie terminal, który jeszcze niedawno był potrzebny „na gwałt”, na razie wydaje się być zbędną ekstrawagancją. I przeczy idei maksymalnych oszczędności i cięcia kosztów, na jakie musiało zdecydować się większość lotnisk w Europie (i nie tylko). Co prawdo nie wstrzymano budowy całkowicie, ale część prac rozciągnięto w czasie, co pozwala zredukować koszty. Już teraz wiadomo też, że lotnisko zdecyduje się drastycznie zredukować zatrudnienie. Liczba pracowników zmaleje bowiem o blisko 4 tysiące – i choć niektórzy po prostu odejdą na emeryturę, to wciąż wielu zostanie po prostu zwolnionych.

Ale największe lotnisko w Niemczech to nie jedyne, które boryka się z problemami. Wszak nie wszystkie lotniska miały tyle szczęścia co Radom, który jako jeden z nielicznych portów na świecie utrzymał stałą liczbę pasażerów.

Podobna sytuacja dotyczy chociażby słynnego już, nazywanego najgorszym lotniskiem świata, portu Berlin Schönefeld. Kilka miesięcy temu, gdy w stolicy Niemiec – po 9 latach opóźnienia – udało się otworzyć nowe lotnisko Berlin Brandenburg, stare lotnisko stało się niespodziewanie jego… piątym terminalem.

Ale radość portu nie trwała zbyt długo. Wcielone do nowego lotniska w październiku, już w lutym zamknęło swoje podwoje. Kolejny terminal okazał się być w obecnych czasach zupełnie zbędny. Oficjalnie Schönefeld (czy też Terminal 5) zniknie z rozkładów na rok. Nieoficjalnie wiele wskazuje na to, że może zostać zamknięte już na stałe.

Nie lepiej sytuacja ma się w Paryżu. Francuski rząd zrezygnował bowiem z planów budowy nowego terminala, który miał odciążyć istniejące hale na lotnisku Charles de Gaulle. Pierwotnie planowano, że nowy terminal obsłuży nawet 40 mln pasażerów. Tyle że obecnie… ciężko zapełnić choćby te już istniejące. Poza problemami związanymi z koronawirusem, Francuzi przyznali, że chodzi również o względy środowiskowe. Według obecnej minister ekologii, istniejący projekt jest już przestarzały.

– Zawsze będziemy potrzebować samolotów, ale musimy dążyć do bardziej racjonalnego wykorzystania podróży lotniczych i osiągnąć redukcję emisji gazów cieplarnianych w tym sektorze –  powiedziała Barbara Pompili, w rozmowie z gazetą Le Monde.

A jak w tym kontekście wyglądają prace nad Centralnym Portem Komunikacyjnym? Polski rząd zapewnia, że nie zamierza ani zawieszać ani odwlekać budowy. Pod koniec lutego podpisano współpracę z lotniskiem Seul Incheon, które będzie doradcą strategicznym CPK. Trzyletni kontrakt opiewa na kwotę 3,5 mln PLN.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »