Fly4free.pl

LOT zatrudni setki nowych pilotów. Podkupuje ich nawet od Ryanaira – czym ich kusi i ile można zarobić?

Foto: Alexey Petrov / Shutterstock
Tylko w przyszłym roku LOT zwiększy zatrudnienie o ponad 430 osób. - Nie płacimy tyle, co przewoźnicy z Azji, ale mamy wiele do zaoferowania, a chętnych nie brakuje – słyszymy w LOT.

O ambitnych planach przewoźnika rozmawialiśmy z Jerzym Makulą, legendarnym kapitanem LOT i prezesem spółki LOT Crew, zatrudniającej pilotów.

– Tylko w przyszłym roku musimy zatrudnić aż 130 pilotów. Czemu tak dużo? Wystarczy spojrzeć na plany rozwoju floty. Do obsługi jednego Dreamlinera potrzebne jest aż 9 załóg – tłumaczy Makula.

A przecież spółka potrzebuje nie tylko pilotów, ale też członków obsługi – w przyszłym roku zatrudni 240 osób w Warszawie i 65 w Budapeszcie, gdzie od maja Dreamlinery zaczną latać do Nowego Jorku i Chicago.

A jeśli chodzi o samych pilotów – to do 2020 r. spółka chce zatrudnić przynajmniej 400-450 nowych.

W jaki sposób LOT chce przekonać pilotów do siebie? Wielokrotnie pisaliśmy na łamach Fly4free.pl o tym, że cała branża cierpi na brak rąk do pracy, a europejskich pilotów kuszą jak mogą przewoźnicy z Bliskiego Wschodu czy Chin.

– My nie narzekamy na brak chętnych. Mało tego, zgłaszają się do nas piloci z Ryanaira i Wizz Aira, którzy uznają, że w LOT będzie im lepiej – mówi Makula.

Jak to możliwe? Wróćmy na chwilę do naszego tekstu sprzed 2 tygodni, w którym pisaliśmy o tym, ile naprawdę zarabiają piloci Ryanaira. Po uwzględnieniu podwyżek, piloci z największych baz irlandzkiej linii mogli zarobić grubo powyżej 156 tys. EUR, czyli 661 tys. PLN. Czy to oznacza, że LOT daje im więcej?

– Nie jesteśmy w stanie konkurować pod względem stawek ze wszystkimi przewoźnikami, ale na lokalnym rynku, wliczając w to wszystkie dodatki, nasi piloci mogą liczyć na najlepsze warunki – mówi Adrian Kubicki, rzecznik prasowy LOT.

Jakie to warunki? Przed wszystkim LOT oferuje pilotom bezpłatny type rating, czyli trwające 2 tygodnie szkolenie, którego wartość wynosi ok. 30 tys. EUR.

– Nasi piloci nie muszą spłacać tej kwoty, nie jest też im ona w żaden sposób potrącana z wynagrodzenia. U innych przewoźników wygląda to różnie – mówi Kubicki.

Choć nie ma nic za darmo – zatrudniani piloci podpisują lojalkę, która zobowiązuje ich do świadczenia usług na rzecz LOT. Ile ona trwa? Dla pilotów zatrudnionych na etacie to 3 lata, dla tych zatrudnionych w LOT Crew (czyli de facto posiadających własną działalność) – 5 lat.

Do tego dochodzą inne benefity, jak: diety, opłacony i zapewniony nocleg czy posiłki dostarczane przez firmę cateringową, czyli rzeczy, których nie zapewniają tanie linie.

– Część pilotów jest też w stanie poświęcić część wynagrodzenia i wyższe kwoty, jakie mogliby dostawać np. u przewoźników z Zatoki Perskiej, za to, że mogą mieszkać w Polsce i częściej przebywać w domu. To wbrew pozorom też bardzo ważny atut – mówi Kubicki.

To ile zarabiają piloci? Spółka niechętnie dzieli się tymi danymi, ale pod koniec czerwca o zarobkach pilotów mówił prezes LOT Rafał Milczarski. Oddajmy mu głos.

– Jeśli chodzi o pilotów Dreamlinerów, to średnia pensja dla kapitanów wynosi ok. 30 tys. PLN brutto, a pierwszego oficera – 21 tys. PLN. W grupie pilotów Boeingów 737 kapitan zarabia ok. 23 tys. PLN, a pierwszy oficer około 15 tysięcy PLN. Z kolei wśród pilotów Embraerów kapitan dostaje ponad 26 tys. PLN, a pierwszy oficer – 17 tys. PLN – mówił prezes LOT podczas sejmowej komisji infrastruktury.

Żeby jednak nie było tak dobrze – pamiętajmy, że spółka od czterech lat znajduje się w sporze zbiorowym z pracownikami, którzy narzekają na zbyt niskie pobory.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »