6.09.2012

LOT: Nie zarabiamy na Pekinie. Dreamlinery to zmienią

Pierwszy z zamówionych przez LOT Boeingów 787 Dreamliner przyleci do Polski w połowie listopada. Miesiąc później odbędzie swój pierwszy lot komercyjny. W sumie do polskiego przewoźnika trafić ma osiem takich maszyn, które obsługiwać będą połączenia z Ameryką Północną i z Azją, również z Pekinem. – Kiedy na tej trasie przejdziemy z 767 na Dreamlinera, to od dnia pierwszego lotu będziemy na niej zarabiać – zapewnia Marcin Piróg, prezes PLL LOT. Od wiosny LOT planuje uruchomić połączenie na trasie Warszawa-Pekin pięć razy w tygodniu.Pierwszy z zamówionych samolotów spodziewany jest na warszawskim lotnisku im. Chopina 15 listopada.

– Odbieramy go w Seattle, prawdopodobnie 11 lub 12 listopada – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Marcin Piróg, prezes zarządu PLL LOT.

Miesiąc później – 11 grudnia – maszyna ma polecieć w swój pierwszy komercyjny lot. Pasażerowie polecą nią do jednej z europejskich stolic, nie ustalono jeszcze do której.

– Regularne loty na siatce długiego zasięgu zaczną się od 16 stycznia do Chicago – zapowiada prezes lotniczej spółki.

To jeden z kierunków, który mają obsługiwać nowoczesne maszyny, zamówione przez LOT. Druga, która przyleci do Polski na początku roku, od 1 lutego będzie latała do Nowego Jorku.

– Do Pekinu będzie latać trzeci samolot, który do nas przyleci w lutym i – prawdopodobnie – już od 1 marca zacznie rejsy – zapewnia Piróg.

Kolejne dwa z partii ośmiu zamówionych Dreamlinerów trafią do Polski w pierwszym kwartale przyszłego roku. Obok wymienionych wcześniej Chicago, Nowego Jorku i Pekinu obsługiwać będą także od marca połączenie na linii Warszawa – Toronto.

– W lecie będzie więcej lotów do Nowego Jorku i Chicago. Zwiększamy również liczbę lotów do Pekinu. W tej chwili latamy trzy razy w tygodniu, a od wiosny będziemy latać pięć razy – zapowiada Marcin Piróg.

Taka decyzja nie dziwi, szczególnie że zainteresowanie pasażerów połączeniem ze stolicą Chin przekroczyło oczekiwania przewoźnika.

– W lipcu i w sierpniu obłożenie było bliskie 100 proc. – mówi szef LOT. – Również business-class, mimo że te standardy są dalekie od tego, co będziemy mieli w Dreamlinerze, jest w ponad 50 proc. zapełniona.

Docelowo spółka zamierza uruchomić codzienne loty na trasie Pekin-Warszawa. Jak podkreśla Marcin Piróg, będzie to możliwe już za dwa lata.

– To, co nas najbardziej cieszy, to stopień transferowania. Liczyliśmy, że 1/3 pasażerów na tej trasie będzie się transferować w Warszawie, tymczasem jest to ponad połowa. I to są pasażerowie z Zachodniej Europy, z Paryża, Londynu, Amsterdamu i Mediolanu, co potwierdza, że otwieranie nowych kierunków w Azji jest bardzo dobre strategicznie dla naszej siatki, zarówno azjatyckiej, jak i europejskiej – podkreśla prezes.

Przyznaje jednocześnie, że loty na tej trasie nie przynoszą przewoźnikowi zysków.

– W tej chwili inwestujemy, czyli nie zarabiamy na tym, ale jest to zgodne z naszym biznesplanem – tłumaczy szef LOT i zapowiada, że zmieni się to, jak tylko trasy te zaczną obsługiwać 787. – Od dnia pierwszego lotu na Dreamlinerze będziemy zarabiać.

Jak wyjaśnia, od strony kosztów niewiele się zmieni. Wprawdzie nowe maszyny będą spalać mniej paliwa, ale będą droższe w leasingu niż obecnie latające Boeingi 767. Przewoźnik liczy jednak na zdecydowanie wyższe przychody.

Wiąże się to z wysokimi dzisiaj kosztami obsługi maszyn na tym dystansie przy niewielkich możliwościach czystego zarobku.

– Ze względu na business class, która jest na poziomie first class u naszych europejskich konkurentów i dzięki nowej klasie premium, która się pojawi pomiędzy klasą business a ekonomiczną, na każdym rejsie do Pekinu i z powrotem liczymy na przychody większe o ok. 150 tys. zł – mówi prezes. – I to nam pozwoli zarabiać.

Tekst i wideo: newseria.pl. Zdjęcia: PLL LOT

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Wczasy w Egipcie za 2569 PLN 🏖️ All inclusive w 4* hotelu Sharm Reef Resort
Egipt z Warszawy 2569 PLN

Wczasy w Egipcie za 2569 PLN 🏖️ All inclusive w 4* hotelu Sharm Reef Resort

🔥 TANIO 🔥 Wenecja za 367 PLN 😍 Loty i hotel w centrum ✨🤌
Wenecja z Warszawy 367 PLN

🔥 TANIO 🔥 Wenecja za 367 PLN 😍 Loty i hotel w centrum ✨🤌

Malta za jedyne 489 PLN 🔥🇲🇹 Loty z Warszawy i noclegi 🩵
Malta z Warszawy 489 PLN

Malta za jedyne 489 PLN 🔥🇲🇹 Loty z Warszawy i noclegi 🩵

Tydzień na Jamajce za 2947 PLN 🇯🇲 W cenie loty i noclegi z pięknym widokiem 🙌
Karaiby z Pragi 2947 PLN

Tydzień na Jamajce za 2947 PLN 🇯🇲 W cenie loty i noclegi z pięknym widokiem 🙌

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Niestety, żeby zarabiać w C i droższych biletach w Y to trzeba mieć większą siatkę i rozpoznawalną markę przynajmniej na jakiś rejon, jak się ma jedno połączenie do Azji to można zapełniać i w 100 %, ale pasażerami, którym w wyszukiwarkach wyjdzie, że to najtańsza lub prawie najtańsza opcja.
bamber gold, 6 września 2012, 9:53 | odpowiedz
@bamber gold - masz trochę racji, ale ci pasażerowie którzy w ponad połowie wypełnili biznes klasę to chyba jednak nie znaleźli tego jako najtańsza opcja w wyszukiwarce.
Tadex71, 6 września 2012, 10:08 | odpowiedz
Lot jest rozpoznawalny, bardzo reklamuje sie w Wietnamie do którego jest bezposrednie połączenie. Jezeli ktoś poluje na bilety to jest zorientowany w przewoźnikach, dlatego ja bym sie nie martwiła! Brawo dla lotu:))
Marta, 6 września 2012, 10:08 | odpowiedz
A jakie to niby jest bezpośrednie połączenie do Wietnamu Pani Marto?
RomeY, 6 września 2012, 10:13 | odpowiedz
Marta - jeśli to miał być żart, to słaby. A jeśli pisałaś na serio, to cóż... polecam raczej polowanie w domu na muchy niż na bilety lotnicze.
Tadex71, 6 września 2012, 10:17 | odpowiedz
teraz jest obłożenie transferowe bo sprzedają bilety poniżej kosztów, podniosą ceny, spadnie obłożenie... bezsensu wywiad
tartal, 6 września 2012, 10:17 | odpowiedz
Przyznaje jednocześnie, że loty na tej trasie nie przynoszą przewoźnikowi zysków. Także pewnie skończą jak Hanoi. A Pani marcie już dzękujęmy w ciagu ostatniego roku 2 razy byłem w Wietnami i przejechałem go z północy na południe i odwrotnie i nie widziałem żadnej reklamy Lotu zresztą niby po co jak z Wietnamu nie latają. A ostatnio porównujac ceny do pekinu lotu i konkurencji jak i standard to raczej nie wróżę Lotowi sukcesu na tej trasie. Mi taniej było Lufą w promocji a Lot na tej trasie promocję robi bardzo rzadko a standard podróży to wstyd.
Adam, 6 września 2012, 10:40 | odpowiedz
Adam, ale zrozumiałeś coś z tego że niedługo będzie na tej trasie Dreamliner i będzie zarówno więcej pasażerów jak i lepszy standard podróży? Czy przeczytałeś tylko fragment o braku zysków?
Tadex71, 6 września 2012, 10:52 | odpowiedz
o Tokio ani słowa... czy wie ktoś czy już wymazali z planów na 2013 ten kierunek?
piotr, 6 września 2012, 11:21 | odpowiedz
Może warto by LOT rozważył jednak wrzucenie już pierwszego Dreamlinera na Pekin? Niby fakt że mają latać do kraju producenta najpierw, jak to tłumaczyli niektórzy, ale może warto na kierunku amerykańskim poczekać, a powalczyć jak najmocniej o Azję? Klientów do Chicago to i w 767 nie braknie, zresztą nie oszukujmy się, wielu LOTowskich pasażerów do USA żadną inną linią nie poleci, a już zwłaszcza z przesiadkami, wolą linię gdzie mówią po polsku i standard tez ich mało interesuje, i tak sporą część lotu spędzają w stanie "nieważkości".
otakesan, 6 września 2012, 12:32 | odpowiedz
Sam leciałem LOTem do USA,i nie mogę narzekać-było to wprawdzie kilka lat temu,ale udało mi się kupić bilet w dobrej cenie z możliwością przebukowania powrotu na dowolny termin za niewielką i stałą opłatą.Zamierzałem zostać w Stanach dłużej niż 3 tyg i ta opcja była dla mnie bardzo dobra.Urzędnik na lotnisku się nie czepiał a ja mogłem pobyć za oceanem prawie 3 miesiące,co wykorzystałem na zarobienie paru groszy i kilka małych podróży.
radek, 6 września 2012, 17:28 | odpowiedz
A to ci dopiero niespodzianka! A jak - ewidentnie z przyczyn politycznych - likwidowano świetne bezpośrednie połączenie do Hanoi (bo jedno z bardzo niewielu, zwłaszcza w Europie Środkowej) otwierając albo raczej reaktywując po wcześniejszych nieudanych próbach połączenie do Chin, to nikt z władz LOTu nie zwracał uwagi na liczne głosy (także na forum f4f), że akurat do Pekinu jest bardzo liczna konkurencja. A klienci biznesowi to raczej wolą Lufą latać niż LOTEM z Warszawy. A teraz są wielce zaskoczeni, że loty nierentowne. Naprawdę jakoś mi ich nie żal (no może tylko przez wzgląd patriotyczny, że to jednak polskie linie...no i może na nas - że znowu fajna bo bepośrednia opcja stoi pod znakiem zapytania).
Jar, 6 września 2012, 21:23 | odpowiedz
@Jar - ręce opadają jak się czyta takie komentarze jak twój. Wybierz się na lekcje czytania ze zrozumieniem, albo oglądaj tylko obrazki. Jar: "A teraz są wielce zaskoczeni, że loty nierentowne. " Marcin Piróg cytowany w artykule: "W tej chwili inwestujemy, czyli nie zarabiamy na tym, ale jest to zgodne z naszym biznesplanem" Jar: " A klienci biznesowi to raczej wolą Lufą latać niż LOTEM z Warszawy" MP: "Również business-class [...] jest w ponad 50 proc. zapełniona." "To, co nas najbardziej cieszy, to stopień transferowania. Liczyliśmy, że 1/3 pasażerów na tej trasie będzie się transferować w Warszawie, tymczasem jest to ponad połowa. I to są pasażerowie z Zachodniej Europy"
Tadex71, 7 września 2012, 10:25 | odpowiedz
Zgadzam się z Adamem . Latalem jeden raz z Lotem do Hanoiu , i po raz pierwszy bałem się za drogie życie , bo już nikt nie korzysta z takich starych i zaniedbanych samolotów ! Jak to samo lata do Pekinu to naprawdę wstyd !
cenpac, 7 września 2012, 15:21 | odpowiedz
Co do reklamy, to ja bylem w Wietnamie w grudniu 2 lata temu i widzialem reklame LOTu
pawel, 9 września 2012, 23:49 | odpowiedz
Tadex71 ciesze się że wspierasz i bronisz Lot-u ale z punktu widzenia pasażera wyglada to średnio i czytam ze zrozumieniem. Zgadza sie że są na etapie inwestowania ale na trasie do pekinu jest duża konkurencja i nikt zdrowo myślacy nie kierujacy się sentymentami nie poleci ani teraz Lotem za taka kasę a być moze takze w przyszłosci bo konkurencja nie śpi i nie stoi w miejscu. Na trasie do Hanoi nie mieli prawie zadnej konkurencji-nawet gdyby podwyższyli ceny o 300-400 zł i tak byliby najtańsi. A tu dochodzi jedna zagadka - czy te połaczenie do Pekinu się utrzyma w 2013 nie byłbym taki pewny. Życzę Lotowi jak najlepiej z sentymentu bo to Polska linia ale wydaje mi się że deycja do pekinu była nietrafna a to kierunek bardzo trudny. Za to wydaje sie bardzo trafnie wybrali połaczenie do Tbilisi i Erewania gdzie na tym faktycznie można zarobic bo konkurencja nie jest duża.
Adam, 10 września 2012, 8:38 | odpowiedz
@Tadex71 - nie odnosiłem się bezpośrednio do treści artykułu, ale do całej sytuacji, tj. likwidacji lotów do Hanoi, otwarcia (ich kosztem) połączeń do Pekinu, i aktualnie pierwszych danych na temat powodzenia tej aktywności. To nie powód, żeby czepiać się użytych przeze mnie sformułowań i cytować, że tu Piróg powiedział to, a tu tamto. Wiadomo, że Prezes LOTU będzie dane interpretował w sposób korzystny dla kierowanej przez siebie spółki (i publicznie poda lub skomentuje tylko te dla niego najwygodniejsze). Kierownictwo OLT jeszcze kilka dni przez ogłoszeniem bankructwa też zapewniało, że kontroluje sytuację (przykład rozmyślnie przesadzony). Z proponowanych przez Ciebie lekcji chętnie bym skorzystał, może coś polecisz? Póki co, forum - jak sama nazwa wskazuje - służy do tego, by ludzie wyrażali swoje opinie. Tak też zrobiłem, masz prawo mieć inną, nawet jeśli mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Ale nie jest to powód, żeby od razu "wbijać szpilki" jeśli się kimś nie zgadzasz. I nie chodzi o kąśliwe adresy pod wyłącznie moim adresem... Pozdrawiam życząc udanych polowań i większego dystansu do świata, Jar
Jar, 10 września 2012, 18:17 | odpowiedz