6.11.2020

LOT nie wpuścił pasażerki na pokład, bo nie miała przy sobie karty płatniczej!

Pani Agnieszka i jej rodzina nie poleciała do Londynu, bo nie miała karty, którą płaciła za bilety. LOT odmówił jej z tego powodu wejścia na pokład samolotu – czytamy w “Wyborczej”.

Nietypowa sytuacja dotyczyła pani Agnieszki, która kupiła bilety dla swojej czteroosobowej rodziny na rejs LOT z Rzeszowa do Londynu (z przesiadką w Warszawie). Dzień przed podróżą próbowała odprawić się przez internet, ale nie było to możliwe – na ekranie pojawiło się polecenie, by odprawić się na lotnisku. Jednak na miejscu pracownik LOT poprosił panią Agnieszkę, by okazała kartę, którą zapłaciła za bilety. A ponieważ pani Agnieszka karty ze sobą nie miała ze sobą karty, LOT odmówił jej wejścia na pokład. Kobiecie zaproponowano zakup nowych biletów – według pani Agnieszki miały kosztować 3,7 tys. PLN, według LOT – 1,3 tys. PLN, czyli tyle, co wcześniej. Pani Agnieszka nie miała jednak na koncie pieniędzy na nowe bilety, a od pracowników LOT usłyszała tylko, że może co najwyżej złożyć reklamację.

Co się stało? LOT tłumaczy, że “każda linia lotnicza dbająca o bezpieczeństwo transakcji już w trakcie zakupu biletów weryfikuje transakcje przez specjalny system służący do wychwytywania nieprawidłowości w płatnościach”. To system miał oznaczyć transakcję pani Agnieszki “wysokim prawdopodobieństwem nieprawidłowości”, w związku z czym ta transakcja została zablokowana, a pani Agnieszka poproszona o weryfikację danych z karty płatniczej.

LOT nie wyjaśnia, co dokładnie było nie tak z transakcją. Natomiast jego klientka uważa, że mogło się tak stać z winy przewoźnika. Bo gdy kupowała bilety w czerwcu, LOT miał ściągnąć zapłatę z karty podwójnie, co zgłosiła w banku (brytyjski Nationwide) jako oszustwo.

Czy to zamieszanie spowodowało, że system wychwytujący nieprawidłowości oznaczył jej transakcję “na czerwono”? Nie wiemy. LOT zaprzecza także temu, że pobrał pieniądze dwa razy. 

Wątpliwości co do transakcji jednak szybko firmę opuściły, bo linia oddała pieniądze pani Agnieszce. 226 funtów wpłynęło na jej konto, dzięki metodzie chargeback, po złożeniu reklamacji w banku.  Pani Agnieszka chciała też, by LOT zwrócił jej chociaż różnicę w cenach biletów, którą musiała dopłacić (za przelot Ryanairem zapłaciła ok. 4 tys. PLN). Niestety, przewoźnik odmówił. 

LOT napisał też, że zgodnie z ustawą o usługach płatniczych akceptant ma prawo zażądać od osoby posługującej się kartą okazania dowodu potwierdzającego tożsamość, a także zatrzymać instrument płatniczy w uzasadnionych przypadkach. 

Takim stanowiskiem zdziwione jest zarówno Biuro Rzecznika Finansowego jak i Urząd Lotnictwa Cywilnego. ULC zwraca uwagę, że płatności za bilet równie dobrze mogła dokonać osoba trzecia, a Biuro Rzecznika Finansowego – że LOT nie miał uprawnień do odmowy wpuszczenia na pokład pasażera ze względu na nieprzedstawienie karty płatniczej, którą zapłacono za bilety.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Przedłużony weekend w centrum Lizbony 🇵🇹🚋 Loty z Warszawy i noclegi za 599 PLN ☀️😍
Portugalia z Warszawy 599 PLN

Przedłużony weekend w centrum Lizbony 🇵🇹🚋 Loty z Warszawy i noclegi za 599 PLN ☀️😍

Lanzarote z wyżywieniem za 2899 PLN 🏖️ Tydzień w hotelu THB Flora
Hiszpania z Warszawy 2899 PLN

Lanzarote z wyżywieniem za 2899 PLN 🏖️ Tydzień w hotelu THB Flora

Śródziemnomorski rejs za 942 PLN ☀️🛳️ Zobacz Walencję, Tarragonę oraz Marsylię 🤩🌊
Hiszpania i Francja z Wrocławia 942 PLN

Śródziemnomorski rejs za 942 PLN ☀️🛳️ Zobacz Walencję, Tarragonę oraz Marsylię 🤩🌊

Wypoczynek w Egipcie za 2119 PLN 🐠 4* hotel Blend Club Aqua Resort
Egipt z Warszawy (Modlin) 2119 PLN

Wypoczynek w Egipcie za 2119 PLN 🐠 4* hotel Blend Club Aqua Resort

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
W Bangkoku na krajowej trasie Thai poprosił mnie o kartę. Każdy musiał pokazać przy check-in ale było to napisane wielkimi literami przy dokonywaniu płatności. 
karder, 6 listopada 2020, 16:51 | odpowiedz
Avatar użytkownika
"gdy kupowała bilety w czerwcu, LOT miał ściągnąć zapłatę z karty podwójnie, co zgłosiła w banku (brytyjski Nationwide) jako oszustwo"Czyli zgłosiła oszustwo, bank nie chciał przelać pieniędzy za bilet na konto LOT-u, wiec poprosili o weryfikację na lotnisku. Weryfikacja się nie odbyła z powodu braku karty, więc pasażerka nie zapłaciła za bilet, czyli nie stała się posiadaczką biletu.Czy dobrze zrozumiałem czy coś przegapiłem?Kilka razy zdarzyło mi się, że przy płatności kartą w necie ściągnęło mi 2 razy pieniądze. zdarza się tak gdy  jest kłopot z siecią i wyskakuje błąd transakcji mimo że transakcja została opłacona. Nigdy nie zgłaszałem do banku oszustwa ale zgłaszałem się do sklepu/przewoźnika o wykonanie zwrotu i nigdy nie miałem z tym problemów.Nie wiem jak było w tym przypadku, ale jeżeli tak jak opisałem powyżej to kobieta powinna mieć pretensję tylko do siebie. I tak nieźle na tym wyszła. Bo gdyby zgłosiła na policję próbę oszustwa, albo rozdmuchała ją w necie jak obecnie mogłoby się to gorzej dla niej skończyć. 
Alvaro_morales, 6 listopada 2020, 17:17 | odpowiedz
A mogła sobie lecieć 10 razy taniej Ryanairkiem na Stansted lub Luton. Żadnych przesiadek, nowa piękna maszyna... Aj Pani Agnieszko....
Jacek Jabłoński, 6 listopada 2020, 17:45 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Teraz powinna wystąpić do Nationwide o chargeback..
tom971, 6 listopada 2020, 18:07 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Szeroko się rozpisałeś, ale niestety nic nie zrozumiałeś. 
Alvaro_morales "gdy kupowała bilety w czerwcu, LOT miał ściągnąć zapłatę z karty podwójnie, co zgłosiła w banku (brytyjski Nationwide) jako oszustwo"Czyli zgłosiła oszustwo, bank nie chciał przelać pieniędzy za bilet na konto LOT-u, wiec poprosili o weryfikację na lotnisku. Weryfikacja się nie odbyła z powodu braku karty, więc pasażerka nie zapłaciła za bilet, czyli nie stała się posiadaczką biletu.Czy dobrze zrozumiałem czy coś przegapiłem?Kilka razy zdarzyło mi się, że przy płatności kartą w necie ściągnęło mi 2 razy pieniądze. zdarza się tak gdy  jest kłopot z siecią i wyskakuje błąd transakcji mimo że transakcja została opłacona. Nigdy nie zgłaszałem do banku oszustwa ale zgłaszałem się do sklepu/przewoźnika o wykonanie zwrotu i nigdy nie miałem z tym problemów.Nie wiem jak było w tym przypadku, ale jeżeli tak jak opisałem powyżej to kobieta powinna mieć pretensję tylko do siebie. I tak nieźle na tym wyszła. Bo gdyby zgłosiła na policję próbę oszustwa, albo rozdmuchała ją w necie jak obecnie mogłoby się to gorzej dla niej skończyć. 
Sebastian Wiśniewski, 6 listopada 2020, 19:29 | odpowiedz
I dlatego nie lata sie LOTem. Powiinin teraz calowac klientow po rekach, za to, ze chca latac. Skandal, Wspolczuje tej Pani. Ze zwrotem kasy tez jest problem
anna.mad, 6 listopada 2020, 19:45 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Przeczytałem jeszcze raz i wiesz, nadal nic nie rozumiem. Czy mogę prosić ciebie o wyjaśnienie tego czego nie zrozumiałem?Samo stwierdzenie, że 'nic nie rozumiesz' nie niesie za sobą żadnej wartości informacyjnej. Bo skoro nie zrozumiałem to zakomunikowanie, że nie zrozumiałem nie spowoduje, że zrozumiem. No chyba, ze masz to głęboko czy zrozumiałem czy nie, ale wówczas po co traciłeś czas na pisanie komentarza do mojego komentarza? Albo jesteś enigmatyczny, taki człowiek zagadka, który lubi zadawać quizy typu ,zgadnij o czym myślę'. Niech zgadnę jesteś nauczycielem w gimnazjum?   
Sebastian Wiśniewski Szeroko się rozpisałeś, ale niestety nic nie zrozumiałeś. 
Alvaro_morales "gdy kupowała bilety w czerwcu, LOT miał ściągnąć zapłatę z karty podwójnie, co zgłosiła w banku (brytyjski Nationwide) jako oszustwo"Czyli zgłosiła oszustwo, bank nie chciał przelać pieniędzy za bilet na konto LOT-u, wiec poprosili o weryfikację na lotnisku. Weryfikacja się nie odbyła z powodu braku karty, więc pasażerka nie zapłaciła za bilet, czyli nie stała się posiadaczką biletu.Czy dobrze zrozumiałem czy coś przegapiłem?Kilka razy zdarzyło mi się, że przy płatności kartą w necie ściągnęło mi 2 razy pieniądze. zdarza się tak gdy  jest kłopot z siecią i wyskakuje błąd transakcji mimo że transakcja została opłacona. Nigdy nie zgłaszałem do banku oszustwa ale zgłaszałem się do sklepu/przewoźnika o wykonanie zwrotu i nigdy nie miałem z tym problemów.Nie wiem jak było w tym przypadku, ale jeżeli tak jak opisałem powyżej to kobieta powinna mieć pretensję tylko do siebie. I tak nieźle na tym wyszła. Bo gdyby zgłosiła na policję próbę oszustwa, albo rozdmuchała ją w necie jak obecnie mogłoby się to gorzej dla niej skończyć. 
Alvaro_morales, 7 listopada 2020, 0:00 | odpowiedz
Jacku nikt Ci nie broni latać śmierdzącym i ciasnym Ryanerem i Wizzem, twój wybór. Cała reszta, którą stać na podróż przyzwoitymi liniami, nie ma ochoty na latanie z drącymi się na pół samolotu dziećmi patusów i stewardessami, które jeżdżą wózkami 5x w ciągu lotu próbując mi wcisnąć do kupienia wszystko co jest możliwe. 
Jacek Jabłoński  A mogła sobie lecieć 10 razy taniej Ryanairkiem na Stansted lub Luton. Żadnych przesiadek, nowa piękna maszyna... Aj Pani Agnieszko....
Veti, 7 listopada 2020, 15:20 | odpowiedz
O ile masz prawo do swego własnego subiektywnego zdania nt. różnych linii o tyle dwa Twoje stwierdzenia są zdecydowanie nieobiektywne: 1. samoloty ani Ryana ani Wizza nie śmierdzą. Na moich kilkaset lotów ponad dwieście było właśnie tymi tanimi liniami więc wiem co mówię - nigdy nic w maszynie nie śmierdziało. 2. Co do wrzeszczących dzieci - ta niedogodność dotyczy absolutnie wszystkich linii. 
Veti Jacku nikt Ci nie broni latać śmierdzącym i ciasnym Ryanerem i Wizzem, twój wybór. Cała reszta, którą stać na podróż przyzwoitymi liniami, nie ma ochoty na latanie z drącymi się na pół samolotu dziećmi patusów i stewardessami, które jeżdżą wózkami 5x w ciągu lotu próbując mi wcisnąć do kupienia wszystko co jest możliwe. 
Jacek Jabłoński  A mogła sobie lecieć 10 razy taniej Ryanairkiem na Stansted lub Luton. Żadnych przesiadek, nowa piękna maszyna... Aj Pani Agnieszko....
DMWpl, 7 listopada 2020, 17:34 | odpowiedz