99 świątyń z lotu ptaka i 3 godziny modłów! Linia organizuje religijny lot donikąd
Thai Airways będzie kolejną linią lotniczą, która spróbuje nieco „dorobić” organizując tzw. lot donikąd. Tym razem jednak pomysł nie powstał z myślą o stęsknionych za lataniem podróżnikach, a o… turystyce religijnej. Zarówno trasa przelotu jak i atrakcje na pokładzie skupiają się duchowym aspekcie naszego życia. I to w buddyjskim wydaniu.
Zaczęło się od lotniska w Tajwanie, które już w lipcu postanowiło stworzyć pozór latania samolotem w czasach, gdy większość lotów była wstrzymana. Choć miał to być jedynie eksperyment, bilety rozeszły się w ekspresowym tempie, a linie podchwyciły ten pomysł i zaczęły organizować loty donikąd, czyli ze startem i lądowaniem na tym samym lotnisku. Qantas organizuje loty nad Antarktydą, Tigerair lata wzdłuż koreańskiej wyspy Czedżu, a EVA wykorzystała swój najbardziej charakterystyczny samolot w malowaniu Hello Kitty, by przelotem widokowym uczcić Dzień Ojca. A zaledwie kilka dni temu grupa znajomych z… Facebooka wynajęła sobie całego Airbusa A380, żeby 20 grudnia wykonać 90-minutowy lot. Dokąd? Oczywiście podobnie jak inne – donikąd.
Teraz do linii lotniczych, które w ten sposób postanowiły uzupełnić budżet dołączyły także Thai Airways. Na razie przewoźnik zapowiada, że lot będzie jednorazową akcją – „Magicznym doświadczeniem latania z Thai”. Co go wyróżnia? Nie będzie to wyłącznie lot widokowy, choć pasażerowie zobaczą aż 99 kultowych zabytków i świątyń Tajlandii – w tym m.in. Ayutthaya, Wat Arun, Sukhothai czy Świątynię Szmaragdowego Buddy. Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie będą mocno związane z buddyzmem, a cały 3-godzinny rejs ma być bardzo uduchowiony.
Pasażerowie mogą bowiem liczyć też na dodatkowe atrakcje. Na pokładzie będą śpiewane i recytowane buddyjskie mantry – nad każdym z odwiedzonych miejsc.
– W trakcie lotu nie będzie żadnego międzylądowania, ale pasażerowie otrzymają pozytywną energię, dzięki recytacjom na pokładzie – powiedział Wiwat Piyawiroj, wiceprezes wykonawczy ds. Operacji handlowych THAI,
Sam przelot odbędzie się 30 listopada, a rezerwacje będą otwarte jeszcze kilka dni przed planowaną podróżą – o ile oczywiście wcześniej nie wyprzedadzą się wszystkie bilety.. Samolot wystartuje i wyląduje w Bangkoku. Chętni na niezwykłe duchowe przeżycie muszą jednak sięgnąć dość głęboko do kieszeni, bowiem najtańszy bilet kosztuje 5999 THB, czyli ok. 752 PLN.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?