29.04.2026

Linie w UE chcą wykorzystać kryzys, by wprowadzić duże zmiany w przepisach. Kilka z nich mocno uderzy w pasażerów

Złe wieści dla pasażerów
Przewoźnicy naciskają na Brukselę, by w związku z kryzysem paliwowym wycofała się z części propozycji zmian w przepisach, m.in. zwiększenia limitu bezpłatnego bagażu podręcznego. Mają przy tym dobre argumenty, bo według nich podwyżki cen paliwa lotniczego sprawią, że linie stracą konkurencyjność, a wiele z nich może nie przetrwać kryzysu.

Linie wykorzystują kryzys paliwowy

Sytuacja na rynku lotniczym w Europie wciąż jest niepewna. Choć ryzyko niedoboru paliwa lotniczego w wakacje jest niewielkie, część linii lotniczych reaguje nerwowo anulując mnóstwo rejsów – robi tak na przykład Lufthansa, która odwołała 20 tysięcy lotów do końca października. Jednocześnie jednak przewoźnicy próbują wykorzystać kryzys do swoich celów i negocjują z Komisją Europejską w sprawie zmian w przepisach. Jakie to zmiany? Sprawdźmy.

Porzucenie reformy bagażowej jako najważniejszy postulat

Jak czytamy w „FT”, najbardziej istotnym posulatem przewoźników jest doprowadzenie do zawieszenia prac nad zwiększeniem limitu bagażu podręcznego w UE, nad którym pracuje obecnie Parlament Europejski. Przypomnijmy, że w ramach tej propozycji każdy pasażer będzie mógł zabrać ze sobą oprócz przedmiotu osobistego o wymiarach 40x30x15 cm i walizkę kabinową o wymiarach 55x40x20 cm i wadze do 7 kilogramów.

Część przewoźników uważa, że wpłynie to negatywnie na cały rynek lotniczy, choć najmocniej ucierpią low-costy – doprowadzi do podwyżek cen biletów, co w efekcie wpłynie na zmniejszenia popytu. A o skuszenie pasażerów do latania i tak jest w obecnej sytuacji ciężko.

Nie można więc wykluczyć, że pomysł ten trafi do zamrażarki. Jakie inne pomysły mają przewoźnicy?

Obniżenie odszkodowań za odwołane i opóźnione rejsy też na stole

Przewoźnicy domagają się też zmian dotyczących unijnych przepisów dotyczących wypłaty odszkodowań za opóźnione i odwołane rejsy. Z jednej strony ich argumentację można zrozumieć. Szef Wizz Aira Jozef Varadi uważa, że jeśli będą lotniska w Europie, na których zabraknie paliwa, przewoźnicy nie powinni płacić odszkodowań za odwołane z tego tytułu loty.

– To nie ja wywołałem wojnę w Iranie, więc dlaczego mam za to płacić? – pyta retorycznie.

Ale propozycja zmian jest znacznie szerej zakrojona i zakłada też duży spadek kwot wypłacanych pasażerom z tytułu EU261. Jak duży? Nie wiemy.

Foto: Ekaterina Pokrovsky / Shutterstock

Co jeszcze chcą ugrać linie?

Linie lotnicze chcą też zawieszenia obowiązujących od ubiegłego roku przepisów dotyczących tankeringu. Jest to praktyka polegająca na zabieraniu przez przewoźników nadmiernej ilości paliwa z lotniska, gdzie jest ono tańsze w celu tankowania na droższym lotnisku docelowym. UE ograniczyła tę praktykę z uwagi na troskę o środowisko, bo wożenie doatowego paliwa zwiększa wagę samolotu, co prowadzi do większej emisji CO2.

– Konieczne jest jak najszybsze tymczasowe zawieszenie tych przepisów, aby linie lotnicze mogły jaśniej poruszać się w tak trudnych okolicznościach jak te obecnie występujące – komentuje Ourania Georgouttsakou, szefowa grupy Airlines4Europe, zrzeszającej największe linie lotnicze w Europie.

W związku z ryzykiem odwoływania rejsów przewoźnicy chcą też zawieszenia restrykcyjnych reguł slotowych na największych europejskich lotniskach. Chodzi o słynne reguły „use it or lose it”, w myśl których linie muszą wykonywać określoną liczbę zgłoszonych lotów na danych trasach, a jeśli tego nie zrobią, stracą cenne sloty na największych loniskach w Europie na ich wykonywanie.

Co na to Bruksela? Nie mówi „nie”

Komisja Europejska patrzy na te propozycje zmian dość przychylnie, ale tylko pod warunkiem, że będzie to rozwiązanie tymczasowe, wprowadzone na czas uspokojenia sytuacji.

– Dopuścimy większą elastyczność w temacie slotów lotniskowych, tankeringu, połączeń PSO i praw pasażerów – powiedział kilka dni temu Apostolos Tzitzikostas, unijny komisarz ds. transportu i turystyki. Jednocześnie przyznał on jednak, że takie tymczasowe zmiany zostaną wprowadzone jedynie wtedy, gdy sytuacja się pogorszy.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Weekend w Alicante za 647 PLN ☀️🌊 Loty w świetnym terminie i hotel 🥰🇪🇸
Hiszpania z Katowic 647 PLN

Weekend w Alicante za 647 PLN ☀️🌊 Loty w świetnym terminie i hotel 🥰🇪🇸

Tarasy ryżowe, wulkany i świątynie 🛕🌾 Loty Turkish Airlines na Bali (z dużym bagażem) od 2708 PLN ✈️🧳
Bali z Budapesztu 2708 PLN

Tarasy ryżowe, wulkany i świątynie 🛕🌾 Loty Turkish Airlines na Bali (z dużym bagażem) od 2708 PLN ✈️🧳

Przedłużony weekend greckiej stolicy 🏛️🇬🇷 Loty i 4* hotel Casual Kubic Athens za 749 PLN ☀️😎
Grecja z Warszawy 749 PLN

Przedłużony weekend greckiej stolicy 🏛️🇬🇷 Loty i 4* hotel Casual Kubic Athens za 749 PLN ☀️😎

W tropikach Wietnamu 🌴 Loty Dreamlinerem, hotel z basenem i śniadaniami za 3953 PLN 🥥
Wietnam z Warszawy 3953 PLN

W tropikach Wietnamu 🌴 Loty Dreamlinerem, hotel z basenem i śniadaniami za 3953 PLN 🥥

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

chwila - jeśli wprowadzenie bagażu w cenie zmiejszy liczbę lotów to w czym problem skoro liczba lotów i tak będzie mniejsza przez ograniczoną dostępność paliwa?
jp1, 29 kwietnia 2026, 20:18 | odpowiedz