Linie lotnicze przypomną ci smak podróży. Absurdalna usługa działa w najlepsze
Były już loty donikąd, były wizyty w samolotach tylko po to, by przejść odprawę, wsiąść na pokład i… wrócić do domu, a teraz linie lotnicze przypomniały sobie, za czym ich zdaniem najbardziej tęsknią pasażerowie. Tak, mowa o samolotowym jedzeniu. W efekcie współpracujące z nimi firmy cateringowe postanowiły sprzedawać swoje dania… z dostawą do domu.
Pomysł wydaje się dość absurdalny, bo nawet najlepsze jedzenie samolotowe dalej jest tylko odgrzewaną porcją zamrożonego wcześniej dania. I wszelkie starania przewoźników – jak zatrudnianie renomowanych szefów kuchni, korzystanie z własnych farm żywności i skupianie się na lokalnych kuchniach – może oczywiście podnieść ich jakość, ale nikt chyba nie nazwałby tego jedzenia wybitnym.
Trudno więc oczekiwać, że ktokolwiek z nas mógłby za nim tęsknić tak samo jak za prawdziwą pizzą z małej knajpki w Neapolu, tapasami z uroczego baru w Barcelonie czy pad thai ze straganu w Bangkoku – to jak mogłoby się wydawać, są prawdziwe smaki podróży. A jednak – wiele linii i firm cateringowych przekonuje, że ludzie faktycznie chcą zamawiać przysmaki z pokładu.
W efekcie możecie zamówić na przykład tackę serów prosto z pokładu JetBlue, które sprzedaje firma Imperfect Foods, a od United Airlines możecie zamówić słynne holenderskie Stroopwafels. Niektórzy poszli jednak krok dalej i zamiast przekąsek serwują całe dania – dokładnie tak jak w samolocie. Robi to chociażby firma Gate Gourmet, której jedzenie serwowane jest na lotach Virgin Australia, Garuda Indonesia sprzedaje pełny pakiet – razem z tacką i sztućcami, a AirAsia już w zeszłym roku otworzyła w Kuala Lumpur swój pierwszy lokal gastronomiczny. Do wyboru macie m.in. kurczaka z ryżem, nasi lemak, satay z kurczaka. Porcje nie są duże, ale nie kosztują więcej niż 12 MYR, czyli ok. 11 PLN.
Tamam Kitchen, które dostarcza posiłki na pokłady m.in. Turkish Airlines czy El Al zdobyła nawet serce izraelskich influencerów, którzy zachwalali gotowe posiłki z dostawą do domu. Bajgiel z łososiem to koszt 19 ILS (czyli ok. 19 PLN), ale już klasyczny obiad – ziemniaki, udko z kurczaka i warzywa to koszt 18 ILS. Podobnie zresztą jak zestaw z ryżem i ryba czy z klopsikami. Kanapki to koszt od 13 ILS, a na porcję świezych warzyw jako przekąski musimy wydać 10,5 ILS. Najdroższe są dania premium zwykle serwowane w klasie biznes. W menu znajdziecie kurczaka w sosie curry, łososia w sosie kokosowo-cytrynowym albo wołowinę w sosie pieczeniowym. Za każdą z porcji trzeba zapłacić 25 ILS.
Nie ma wątpliwości, że wielu podróżników tęskni teraz za wyjazdami albo przynajmniej za ich dużą częstotliwością. Linie lotnicze i przeróżne firmy dwoją się więc i troją, by wykorzystać ten głód podróży i przekuć go w zyski – nawet, jeśli nie mogą zaoferować prawdziwego wyjazdu.
Wcześniej spragnieni podróży ludzie mogli skorzystać np. z oferty udawanego lotu na lotnisku w Tajwanie (chętnych było ponad 7 tys. osób a dostępnych miejsc tylk0 60), Qantas we współpracy z linią Antarctica Flights zaczął realizować loty widokowe nad Antarktydą i to na pokładzie Dreamlinerów, a Eva Air zorganizowała specjalny lot Hello Kitty z okazja Dnia Ojca, który zaczynał się i kończył na lotnisku w Tajwanie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?