REKLAMA

Linie oferują “loty donikąd” – nowy turystyczny hit w erze COVID-19?

Foto: Antarcitca Flights

Przewoźnicy desperacko szukają nowych źródeł przychodów, więc coraz więcej linii stawia na wielogodzinne loty widokowe, podczas których możemy z góry obserwować piękne krajobrazy, ale… w ogóle nie wysiadamy z samolotu.

Pamiętacie jeszcze oryginalne zaproszenie LOT i lotniska w Krakowie, aby sylwestra spędzić na pokładzie Bombardiera Q400 – przelecieć nad świątecznie rozświetlonym Krakowem, obejrzeć panoramę spowitych śniegiem Tatr, a o północy wznieść podbiebny toast lampką szampana? Przyznajemy – trochę się z tego pomysłu podśmiewaliśmy, a potem przyszła pandemia, zamknięcie granic i zawieszenie ruchu lotniczego. I… pewnie wielu z czytelników w jakimś kwietniu czy maju z pocałowaniem ręki wybrałoby się w taki rejs.

Teraz zaś okazuje się, że wiele linii lotniczych szuka pomysłów na dodatkowe źródła dochodu, a jednym z nich są… rejsy widokowe, często wielogodzinne. Nie ma się bowiem co oszukiwać – pandemia koronawirusa mocno nadwątliła finanse branży lotniczej, a wielu pasażerów i turystów szuka możliwości powrotu do latania, choć często… zwyczajnie się obawiają. Stąd opisywany przez nas wczoraj pomysł linii First Airlines, która oferuje loty wirtualne bez odrywania się od ziemi, ale też… jak najbardziej realne loty widokowe, za które jednak trzeba dość solidnie zapłacić.

Foto: EVA Air

Lot w klimatach Hello Kitty!

W miniony weekend takie loty wycieczkowe wykonały 2 linie z Tajwanu. China Airlines wykonała 2-godzinny rejs, nakierowany głównie na rodziny z dziećmi, ale przebiła ich linia EVA Air, która wysłała w trasę swojego słynnego Airbusa A330 w malowaniu popularnego serialu dla dzieci “Hello Kitty”. Maszyna tuż po starcie poleciała nad japońskie wyspy Ryukyu, a następnie wróciła na lotnisko Taoyuan wzdłuż malowniczego, południowo-wschodniego wybrzeża.

Na pokładzie pasażerowie zjedli posiłek, stworzony przez Motokazu Nakamurę, mającego 3 gwiazdki w słynnym przewodniku Michelin. Ceny biletów zaczynały się od 680 PLN, a za dodatkowe 120 PLN można było przenieść się do klasy biznes.

– Rynek międzynarodowych podróży lotniczych jest zawieszony od pół roku, ale pasażerowie chcą latać. Aby więc usatysfakcjonować naszych klientów, EVA Air postanowiła zaproponować im alternatywne podróżnicze doświadczenie – tłumaczy rzecznik linii w rozmowie z “Telegraph”.

Ale to i tak nic w porównaniu z projektem, z którym wystartują linie Qantas.

Foto: Antarctica Flights

Zobacz Antarktydę... bez wysiadania z samolotu

Australijski przewoźnik znajduje się w trudnej sytuacji – wiele wskazuje na to, że z powodu dużych obostrzeń wprowadzonych przez rząd tego kraju, loty międzynarodowe wznowi dopiero w połowie przyszłego roku. W tej sytuacji Qantas zdecydował, że wspólnie z firmą Antarctica Flights linia uruchomi kilkanaście rejsów widokowych na… Antarktydę. Australijska linia realizowała już takie loty w przeszłości, ale na pokładzie Boeingów 747. Teraz, gdy z powodu pandemii, wszystkie samoloty tego typu zostały uziemione, Qantas zdecydował, że będzie realizował te loty na pokładach nowoczesnych Dreamlinerów.

Pierwsze loty rozpoczną się w listopadzie: zaplanowano połączenia ze wszystkich największych australijskich miast, czyli Adelajdy, Brisbane, Melbourne, Perth czy Sydney. Loty są reklamowane jako przeżycie jedyne w swoim rodzaju, do którego… nie jest potrzebny paszport, bo przecież samolot startuje rano, wykonuje lot i… wraca wieczorem w to samo miejsce.

No właśnie, ale czy naprawdę gra jest warta świeczki? Na papierze wszystko wygląda dobrze: pasażerowie otrzymają napoje i jedzenie, będą oglądali na monitorach filmy na temat tego, co będą mogli zobaczyć podczas lotu, który ma trwać 12-13 godzin. I tak przez pierwsze 3 godziny lotu, bo dopiero wtedy naszym oczom ukaże się lodowy kontynent. Jednocześnie Qantas zapewnia, że kapryśna pogoda nie będzie problemem, bo opracowano 19 różnych planów lotu, tak aby piloci mogli wybrać najbardziej bezchmurne miejsca. Aby pasażerowie mogli się cieszyć jak najlepszym widokiem.

Ale… tu zaczynają się schody, bo choć Dreamliner to wygodny samolot, to jednak nie wiem, jak bardzo byśmy się starali, 12-13 godzin w klasie ekonomicznej nijak nie kojarzy się nam z wygodą. Druga sprawa to kwestia miejsc. Wiadomo, że nie każdy będzie w stanie kupić miejsce przy oknie. Jak z tego wybrnięto? W przypadku dużego zainteresowania, w połowie lotu pasażerowie będą… się zamieniali, aby każdy miał dostęp do fenomenalnych widoków. Co jest pewnie sprawiedliwe, ale z punktu widzenia obaw związanych z COVID-19, pewnie najmniej bezpieczne.

Zresztą, Qantas i Antarctica Flights będą też sprzedawać najtańsze bilety… bez opcji zamiany siedzeń na fotel przy oknie w połowie lotu. W takiej konfiguracji pasażerowie będą skazani na oglądanie widoków zza pleców innych, choć z pewnością zapłacą mniej.

No właśnie, ile to kosztuje? Za wspomnianą powyżej najtańszą klasę podróży (nazwaną dość zawadiacko Explorer Economy) trzeba zapłacić 1199 AUD, czyli… prawie 3200 PLN! “Standardowe” miejsce w klasie ekonomicznej (z zamianą fotela) kosztuje 2199 AUD (5855 PLN), a wraz z większym komfortem cena stopniowo rośnie. W najdroższym wariancie Business Class Deluxe, musimy zapłacić aż 7999 AUD, czyli prawie 19,2 tys. PLN!

W Europie na razie żadna linia nie zdecydowała się jeszcze na tego typu loty, chociaż w “Telegraph” czytamy, że rozważa je British Airways. Tak zwane “powietrzne rejsy” miałyby wyglądać tak, że samolot leciałby wolno np. Nad piramidami lub innymi znanymi miejscami, a w tym czasie wirtualny przewodnik na pokładzie samolotu informowałby pasażerów o tym, co widzą.

***

Czy Waszym zdanie „loty donikąd” przyjmą się wśród turystów i znajdą swoje miejsce na rynku?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Nad Antarktyda czy tez biegunem polnocnym chetnie bym sie przeleciala, ale te 12-13 godzin w samolocie moze zniechecic
agnieszka.s11, 14 sierpnia 2020, 11:27 | odpowiedz
Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.