REKLAMA

A jeśli to trochę nasza wina, że darmowy bagaż podręczny znika? Linie lotnicze zaczynają mieć dość “walizkowych Januszy”

Foto: Olena Yakobchuk / Shutterstock

Ograniczenia w bezpłatnym bagażu podręcznym, który możemy wnieść na pokład będą coraz większe. Linie lotnicze tłumaczą to tym, że… sami pasażerowie masowo naginają przepisy i zabierają na pokład znacznie cięższe walizki niż powinni. Najnowszym przykładem są australijskie linie Qantas, ale inni przewoźnicy także nie stoją z założonymi rękami.

Jako pasażerowie gremialnie krytykujemy Ryanaira i Wizz Aira, którzy kilka tygodni temu wprowadzili negatywne zmiany w polityce bagażowej. Krytykujemy tym mocniej, że przewoźnicy próbują nam wmówić, że zmiany wprowadzili… dla naszego dobra.

Że i tak nie potrzebujemy tak dużych walizek i tak dalej. Ale z drugiej strony wielu z nas ma głęboko zakodowany w głowie gen kombinowania, który każe nam próbować za wszelką cenę obchodzić wszelkie ograniczenia. Zwłaszcza, jeśli są one dla nas tak rażącą niesprawiedliwością!

– Gdyby pasażerowie mogli, zabraliby w bezpłatnym bagażu podręcznym połowę swojego dobytku – wściekał się Michael O’Leary na kilka miesięcy przed wprowadzeniem ograniczeń.

Ograniczeń, które, jeśli wierzyć Ryanairowi, za kilka lat nie będą nikogo dziwić.

– Myślę, że gdy nasza nowa polityka bagażowa zacznie działać, wszyscy zobaczą, że jest ona pozytywna dla pasażerów. A za rok-dwa sami zobaczycie, że inne linie lotnicze zmienią swoje reguły dotyczące bagażu podręcznego tak, że będą one wyglądały identycznie lub bardzo podobnie jak u nas – mówił w rozmowie z Fly4free.pl Kenny Jacobs, dyrektor marketingu w Ryanair.

Czy tak się stanie – zobaczymy. Ale na razie widzimy, że linie lotnicze powoli zaczynają walczyć z “bagażowym januszowaniem”, czyli zabieraniem na pokład znacznie większej liczby rzeczy niż możemy. Bo okazuje się, że jest to znacznie częstszy proceder niż mogłoby się nam wydawać.

Foto: Olena Yakobchuk / Shutterstock

Jedną z pierwszych linii, która zabiera się za to jest australijski Qantas. Przewoźnik na trasach krajowych i międzynarodowych jest dla pasażerów dość szczodry – pozwala na zabranie na pokład dwóch sztuk bagażu podręcznego, każda z nich po 7 kilogramów. Mimo to wielu pasażerów nagminnie pakuje do walizek znacznie więcej niż dopuszczalny limit. Wykorzystują do tego delikatny trik – Qantas waży bowiem podręczne walizki podróżnych, ale tylko wtedy, jeśli odprawiamy się na lotnisku. Kto wybierze odpawę on-line, może upychać w swoim bagażu rzeczy do woli.

Australijski przewoźnik bardzo długo przymykał oko na tę praktykę, ale w ostatnich dniach zmienił zdanie – przy bramkach prowadzących do samolotu pojawiły się wagi, na których pracownicy linii wyrywkowo ważą bagaże niektórych pasażerów. W przypadku wykrycia nadbagażu, walizka musi zostać nadana do luku, a pasażerowie są obciążeni dodatkowymi kosztami.

– Otrzymujemy liczne sygnały od naszych pasażerów, którzy twierdzą, że to niesprawiedliwe, że wielu ludzi zabiera na pokład znacznie więcej bagażu od dozwolonych limitów. Dlatego chcemy się ponownie skupić na tym, aby przypomnieć wszystkim pasażerom, jaki limit bagażu podręcznego trzeba zabrać na pokład. Tym bardziej, że z pewnością wpłynie to na punktualność naszych połączeń – mówi rzecznik linii Qantas.

Linie lotnicze zaczęły mocno zwracać uwagę na bagaż podręczny swoich pasażerów w związku z coraz droższym paliwem, co sprawia, że każdy lot bardziej obciążonego samolotu jest znacznie droższy. Podobną praktykę do linii Qantas wprowadził m.in. przewoźnik Virgin Australia, z kolei tanie linie Jetstar pozwoliły pasażerom na miejscu dokupić za niewielką opłatą dodatkowe 3 kilogramy bagażu podręcznego, gdy pasażerom zdarzy się zabrać na pokład więcej rzeczy.

Ale są też inne, bardziej drastyczne rozwiązania – kilkanaście dni temu linie Ukraine International Airlines ogłosiły np., że w najtańszych taryfach pasażerowie będą mogli zabrać tylko 1 sztukę bagażu podręcznego, ale… będą tam musiały być spakowane wszystkie przedmioty, które do tej pory można było brać ze sobą osobno, np laptop czy aparat. A także… torba z zakupami w sklepie wolnocłowym. Jeśli nie zdołamy jej spakować do naszego bagażu, będziemy musieli dopłacić 15 EUR za kolejną sztukę małego bagażu podręcznego. Zmiany wejdą w życie od 15 stycznia.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Plecak foto z laptopem w srodku wazy 8kg bez szczególnego napychania. A bagaze podreczne byky wazone od lat. Nic nowego. Wieki temu LOT kazal mi nadac podręczny, ktory wazyl 11kg.  Quatar tez wazy bagaz podreczny. 
Aga_podrozniczka, 2 grudnia 2018, 19:12 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nawet słusznie, ostatnio leciałem LOTem do Macedonii z przepisowym bagażem podręcznym. Naszym zwyczajem wsiadaliśmy jako ostatni i okazało się, ze nie mamy gdzie zmieścić naszych bagaży bo luki (tak się chyba nazywają te górne półki) były całkowicie zajęte. Dwa mniejsze bagaże mogliśmy upchać pod siedzeniami ale został jeden z ciuchami. Grzecznie poprosiłem aby jakoś bagaże tak po przesuwać abym mógł się zmieścić na górę. Oczywiście zero reakcji. Więc poprzesuwałem jak mogłem i walnąłem moim bagażem z całej siły aby wszedł. Coś, gdzieś, chrupło, ktoś mnie opieprzył, ale umieściłem mój bagaż we wskazanym miejscu.
eskie, 2 grudnia 2018, 19:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ja ostatnio wracałem z DUS do WAW to lot był opóźniony przez to, że praktycznie każdy miał kabinówkę a samolot był prawie pełny. Też zawsze wsiadam na końcu, więc z częścią osób musieliśmy się cofnąć do rękawa aby osoby, których kabinówki nie zmieściły się już na górę, mogły wyjść i nadać je do luku. Ja miałem tylko mały plecak z laptopem, który normalnie wejdzie pod nogi ale ponieważ trafiło mi się miejsce przy wyjściu awaryjnym to musiałem dać je na górę. A tam oczywiście pełno. Dobrze, że steward wziął mi go do swojej szafki. Ograniczenie dużego bagażu podręcznego ma duży sens: skoro nad trzema miejscami jest miejsce na 2 kabinówki, to w przypadku pełnego samolotu ktoś się nie zmieści. Mam nadzieję, że LOT wprowadzi niebawem określoną liczbę kabinówek, jakie można zabrać na pokład.  
eskie Nawet słusznie, ostatnio leciałem LOTem do Macedonii z przepisowym bagażem podręcznym. Naszym zwyczajem wsiadaliśmy jako ostatni i okazało się, ze nie mamy gdzie zmieścić naszych bagaży bo luki (tak się chyba nazywają te górne półki) były całkowicie zajęte. Dwa mniejsze bagaże mogliśmy upchać pod siedzeniami ale został jeden z ciuchami. Grzecznie poprosiłem aby jakoś bagaże tak po przesuwać abym mógł się zmieścić na górę. Oczywiście zero reakcji. Więc poprzesuwałem jak mogłem i walnąłem moim bagażem z całej siły aby wszedł. Coś, gdzieś, chrupło, ktoś mnie opieprzył, ale umieściłem mój bagaż we wskazanym miejscu.
ssaassaa, 3 grudnia 2018, 10:44 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W takim wypadku prosisz stewerdesse o pomoc, to ich obowiązek, zawsze chętnie mi pomagały ze znalezieniem miejsca. A niszczenie cudzych rzeczy to nie powód do chwalenia się.
eskie Nawet słusznie, ostatnio leciałem LOTem do Macedonii z przepisowym bagażem podręcznym. Naszym zwyczajem wsiadaliśmy jako ostatni i okazało się, ze nie mamy gdzie zmieścić naszych bagaży bo luki (tak się chyba nazywają te górne półki) były całkowicie zajęte. Dwa mniejsze bagaże mogliśmy upchać pod siedzeniami ale został jeden z ciuchami. Grzecznie poprosiłem aby jakoś bagaże tak po przesuwać abym mógł się zmieścić na górę. Oczywiście zero reakcji. Więc poprzesuwałem jak mogłem i walnąłem moim bagażem z całej siły aby wszedł. Coś, gdzieś, chrupło, ktoś mnie opieprzył, ale umieściłem mój bagaż we wskazanym miejscu.
omnibusik, 3 grudnia 2018, 12:22 | odpowiedz
Avatar użytkownika
odprawa samolotu AKL -CAN, zasadniczy bagaz starej chinki, za ciezki, wiec idzie na bok sie przepakowacpo jakims czasie walizka przechodzi a chinka z czterema wielkimi reklamowkami idzie do gate.....to pasazera wina ze mu puscili 4 podreczne???
becek, 4 grudnia 2018, 13:58 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mnie taka polityka wcale nie dziwi. Gdy zaczynałem swoją przygodę z lataniem, jakąś dekadę temu, bardzo się dziwiłem, co to za cuda ludziowie potrafią wtargać na pokład. Jakoś na razie nie odczuwam wprowadzanych ostatnio zmian. Może dlatego, że zawsze podróżuję z plecakiem 20-litrowym, więc nie mam problemu. A pewnie i słuszną jest konkluzja, że to w pewnym, być może nawet sporym, stopniu przez właśnie takie grażynowo-januszowe zachowania wprowadzane są bagażowe obostrzenia.
patpul, 4 grudnia 2018, 14:36 | odpowiedz
Park Krugera
Najlepsza oferta

RPA z Polski w sezonie od 1868 PLN

Paweł Iwanczenko | 2018-12-17 17:10
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel