Fly4free.pl

Kraj UE wprowadza surowe przepisy. Podróż zagraniczna? Ok, ale zapłać 400 EUR mandatu!

Foto: Georgios Tsichlis / Shutterstock

– Nie możemy fizycznie zamknąć ludzi w kraju. Ale wierzę, że takie ograniczenie mobilności jest w obecnej sytuacji jak najbardziej na miejscu. – powiedział we wtorek Ales Hojs, minister spraw wewnętrznych Słowenii. Kraj ten od poniedziałku wprowadził zakaz podróży do krajów z listy dużego ryzyka zakażeniem COVID-19. Problem w tym, że na liście znaleźli się wszyscy sąsiedzi Słowenii, a więc m.in. Węgry i Chorwacja. Podróże do tych krajów są możliwe tylko w wyjątkowych wypadkach, a kto chce mimo wszystko opuścić kraj, musi zapłacić bardzo wysoki mandat.

Nowe restrykcje wprowadzone przez Słowenię mają na celu powstrzymanie pandemii koronawirusa i dotyczą nie tylko ruchu granicznego, ale też innych aspektów życia społecznego. Od 1 do 11 kwietnia zamknięte będą szkoły (uczniowie przejdą na nauczanie zdalne) i wszystkie sklepy oraz punkty usługowe z wyjątkiem aptek i sklepów spożywczych. Zamknięte będą też kościoły i miejsca kultu, noszenie maseczek na zewnątrz znów będzie obowiązkowe, a poruszanie się ludzi ograniczy tylko do ich regionów (z wyjątkiem niedzieli wielkanocnej). Zakazane będą też spotkania w grupach większych niż 10 osób, zamknięte będą wyciągi narciarskie.

Duże zmiany dotyczą też przekraczania granic. Od 29 marca Słowenia wprowadziła ścisłe kontrole na swoich granicach i wprowadziła zakaz podróży do krajów z tzw. czerwonej listy, czyli tych, w których pobyt uznaje za ryzykowny z powodu pandemii koronawirusa. Na liście tej znajdują się wszyscy sąsiedzi Słowenii, a więc Węgry, Austria, Włochy i Chorwacja. Podróże do tych krajów są dozwolone w nielicznych wyjątkach, np. dla studentów, sektora transportu czy pracowników transgranicznych, a także dla ozdrowieńców i osób zaszczepionych.

Tu jednak pojawia się największa kontrowersja, którą we wtorek ogłosił minister spraw wewnętrznych tego kraju Ales Hojs. Słowenia formalnie nie może bowiem wprowadzić zakazu przekraczania granic, więc zdecydowała się na wprowadzenie nowego taryfikatora mandatów.

Jak czytamy w depeszy słoweńskiej agencji informacyjnej STA, osoby, które nie mieszczą się w wyjątkach do przekraczania granicy, będą mogły opuścić Słowenię, jeśli zapłacą mandat w wysokości od 400 EUR w górę! Decyzję w tej sprawie mają podejmować funkcjonariusze straży granicznej, którzy będą prowadzili kontrole przy granicach kraju. Gdy zdecydują, że dane osoby nie kwalifikują się do wyjazdu ze Słowenii, staną one przed wyborem: będą mogły zawrócić lub przyjąć mandat i… opuścić Słowenię.

Nowe przepisy wzbudziły ogromne kontrowersje. Jak czytamy w depeszy STA, zostały już one zaskarżone do Sądu Konstytucyjnego przez grupę 3500 obywateli Słowenii, którzy posiadają letnie nieruchomości w Chorwacji i uważają, że w ten sposób łamie się ich prawo do swobodnego poruszania się i korzystania ze swoich drugich domów.

Nie wiadomo, jak długo będą obowiązywały nowe przepisy dotyczące przekraczania granic. Warto jednak dodać, że Słowenia wprowadziła jeszcze jedną ważną restrykcję – od 26 marca przy wjeździe do kraju honorowane są już tylko negatywne wyniki testów PCR (wykonane w państwach członkowskich UE lub strefy Schengen), a nie jak do tej pory, także szybkich testów antygenowych. Jak informują słoweńskie media, powodem wprowadzenia tych zmian ma być duża liczba fałszywych testów antygenowych, zwłaszcza z takich krajów jak Macedonia Północna czy Bośnia i Hercegowina

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Co za pierdoły i oczywiście kto bogaty ten sobie na to może pozwolić. Jak zwykle.
wiks91, 31 marca 2021, 19:14 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »