Komornicy w biurach easyJet i innych linii lotniczych. Ściągają kasę na odszkodowania dla pasażerów
W ostatnim czasie komornicy pojawili się m.in. w biurach easyJet oraz czarterowej linii TUI Airlines. Jak czytamy w serwisie, dysponują sądowymi nakazami, więc przedstawiciele linii płacą im należności z zaległych odszkodowań na miejscu, firmowymi kartami kredytowymi. Jeśli tego nie zrobią, komornik ma prawo zarekwirować sprzęt biurowy na poczet ewentualnej spłaty. Ale komornicy na tym nie poprzestają: według BBC wtargnęli do samolotu jednej z mniejszych europejskich linii lotniczych i… zablokowali wylot maszyny do momentu, gdy wszystkie należności przewoźnika wobec pasażerów zostaną uregulowane.
Tak drastyczna reakcja wynika z tego, że linie lotnicze wciąż często ignorują wnioski pasażerów o odszkodowanie np. z powodu odwołanych czy opóźnionych lotów. Z tego powodu ludzie coraz częściej zwracają się do kancelarii prawnych, pośredniczących w sprawach o odszkodowanie, które nie wahają się używać najcięższych argumentów.
– Linie lotnicze ignorują pisma od prawników, którzy wysyłają im formalne wnioski o odszkodowanie. Następnie ignorują wezwania do sądu, a w końcu też wyroki, które zapadają przeciwko nim. Komornicy to ostatnia szansa na odzyskanie pieniędzy przez pasażerów i korzystamy z tej opcji tylko w ostateczności – mówi adwokat Coby Benson.
Według BBC skala pozwów sądowych przeciwko obu wspomnianym wyżej przewoźnikom jest ogromna. TUI Airways zapowiedziało w rozmowie z brytyjskim serwisem przeprowadzenie śledztwa, by sprawdzić, na czym polega problem w rozpatrywaniu reklamacji pasażerów. Z kolei easyJet zapowiedział sprawniejsze odpowiadanie na wnioski o odszkodowanie ze strony pasażerów.