Pasażerowie kochają kraść w samolotach, nawet ci najbogatsi. Ale linie lotnicze mają dość
Sztućce, solniczki czy nawet kamizelki ratunkowe to przedmioty, które pasażerowie bez oporów przywłaszczają sobie w trakcie lotu. Ale jeśli myślicie, że kocyk z logiem linii lotniczej to łakomy kąsek wyłącznie dla pasażerów ekonomicznych, to jesteście w błędzie. Klasa biznes też nie próżnuje.
Coraz więcej linii lotniczych chcąc podnosić komfort podróży, inwestuje w koce czy poduszki wysokiej jakości – zwłaszcza dla pasażerów biznesowych. W ostatnim czasie wymiany akcesoriów do spania dokonały m.in. United Airlines, American Airlines i British Airways współpracując z renomowanymi i luksusowymi firmami jak Saks Fifth Avenue, Casper czy White Co.
I nie są to mało znaczące inwestycje, bo na przykład brytyjskiego przewoźnika taka zmiana kosztowała 745 mln USD (to oczywiście cena za całkowitą przemianę klasy biznes). American Airlines też nie oszczędzało, bo pościel dla nich projektowana była przy wsparciu inżynierów, którzy przez długie miesiące analizowali temat podróży lotniczych.
Tymczasem okazało się, że udostępnione przedmioty spodobały się pasażerom aż za bardzo. I na potęgę zabierają je z samolotu.
– To jest naprawdę ogromny problem – przyznał Nick Richards, dyrektor ds. usług premium American Airlines w rozmowie z serwisem Skift. – Ludzie przychodzą i mówią „o mój Boże, ta pościel z White Co. jest śliczna” i zabierają ją z samolotu, czego tak naprawdę nie powinni robić – dodaje Harry Zalk, dyrektor komercyjny British Airways.
W ubiegłym roku branżowy serwis Runway Girl Network opublikował listę najchętniej zabieranych przedmiotów. Wśród nich przodowały m.in. solniczki i pieprzniczki. Problem jest tak duży, że większość linii już dawno temu zdecydowało się serwować dziś przyprawy jedynie w saszetkach.
Pasażerowie chętnie zabierają też sztućce, instrukcje bezpieczeństwa, kamizelki ratunkowe. Niezaprzeczalnym hitem pozostają jednak kocyki.
– Od lat pracuję w branży lotniczej, ale pluszowy kocyk z klasy biznes jest zdecydowanie najczęściej kradzionym przedmiotem. I to nie tylko u nas, ale wśród wielu innych przewoźników. Każdego dnia znika ich bardzo wiele. Ile? Bardzo dużo – wyznał kiedyś Calum Laming, wiceprezes ds. konsumenckich w liniach Etihad w rozmowie z Runway Girl.
Linie lotnicze muszą sobie jakoś radzić. Być może w niedalekiej przeszłości doczekamy czasów, gdy koce przed zakończeniem lotu będą zbierane lub liczone – nie wiadomo. Na razie przewoźnicy próbują dotrzeć do pasażerów w inny sposób i kontrolują ich o wiele mniej bezpośrednio.
Na przykład United Airlines wezwało swoich pracowników do „bycia czujnym” w tej kwestii i oficjalnie dodało nowy fragment powitania na pokładzie.
– Mamy nadzieję, że podczas lotu cieszycie się poduszkami, kocami i pościelą. Pamiętajcie, aby zostawić te rzeczy na pokładzie w trakcie opuszczenia samolotu – słyszą pasażerowie już na początku lotu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?