Kilometrowa kolejka do terminala, 2 godziny stania w upale i mdlejący ludzie. Najgorsze lotnisko w Europie w ten weekend przeszło samo siebie!
Lotnisko w Tivacie nie wyrabia
Czarnogóra to coraz popularniejszy kierunek wakacyjny, jednak w ostatnich miesiącach było dość głośno o problemach tamtejszych lotnisk z obsługą zwiększonej liczby podróżnych. Pasażerowie szczególnie mocno krytykują lotnisko w Tivacie, wskazując na długie kolejki, tłok w małym terminalu i liczne opóźnienia lotów. Także w miejscowych mediach pojawiały się głosy, że infrastruktura lotniska jest dalece niewystarczająca, by przyjąć tłumy turystów, które tego lata przybyły do Czarnogóry.
Majorka od 2712 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Korfu od 1756 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Kalabria od 2031 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
W ostatnich dniach, a szczególnie w miniony weekend, sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli, a najlepszym słowem opisującym obsługę pasażerów był chaos.
Kilometrowa kolejka do terminala, mnóstwo opóźnionych i przekierowanych lotów
Problemy zaczęły się w weekend już… przed lotniskiem. I to daleko przed nim, bo jak czytamy w serwisie Ex-Yu Aviation, z relacji pasażerów wynika, że kolejka pasażerów oczekujących na wejście do terminala ciągnęła się na… kilometr! Tak, to nie pomyłka – nie chodzi o kolejkę do check-inu, tylko do samych drzwi wejściowych. W relacjach w mediach społecznościowych czytamy, że ludzie mdleli w tej kolejce, bo w upale nie wszyscy mieli dostęp do wody. Szczęśliwcy, którzy dostali się do terminala, twierdzili, że było tam duszno i tak tłoczno, że nie było gdzie wcisnąć szpilki. Z relacji wynikało, że mały terminal po prostu pękał w szwach.
Do chaosu organizacyjnego trzeba dorzucić jeszcze jeden problem, czyli masę opóźnionych i przekierowanych lotów. Za część z nich odpowiadało w zeszły weekend duże nagromadzenie ptaków na pasie startowym, które doprowadziły do problemów z punktualnością połączeń. Według Ex-Yu Aviation, to nie jest nowy problem, a w ciągu minionego roku lotnisko zanotowało najwięcej incydentów z udziałem samolotów i ptaków w swojej historii.
Ale po części problem powstał z… braku odpowiedniej liczby stanowisk postojowych dla samolotów. Opóźnienia spowodowały bowiem, że przewoźnicy nie byli w stanie odpowiednio szybko ich opuszczać i startować, co doprowadziło do efektu domina. Efekt? Tylko w sobotę samolot Lufthansy z Monachium został przekierowany do Tirany, lot Iberii z Madrytu musiał lądować z Bari, polłączenie Air Monntenegro ze Stambułu – w Podgoricy, a samolot linii Austrian Airlines musiał przez 30 minut robić kółka nad Adriatykiem, zanim udzielono mu w końcu pozwolenia na lądowanie w Tivacie. W niedzielę miały miejsce kolejne przekierowania.
„To akt terroryzmu przeciw turystyce Czarnogóry”
Oburzenia całą sytuacją nie kryją przedstawiciele krajowej branży turystycznej. Cytowany przez Ex-Yu Žarko Radulović, prezes Czarnogórskiego Stowarzyszenia Turystycznego wskazuje na to, że sytuacja jest alarmująca. Jednocześnie wskazuje na to, że władze lotniska… rozkładają ręce. Przedstawiciele portu twierdzą, że nie są w stanie pomóc pasażerom czekającym przed terminalem, np. poprzez instalację daszków chroniących przed upałem, bo ich odpowiedzialność wobec pasażerów zaczyna się od momentu przekroczenia przez nich terminala. Pomóc mogłyby w tej sytuacji władze lokalne, ale nie wygląda na to, by ktokolwiek był tym zainteresowany.
– Dla mnie to jest jak akt terroryzmu przeciwko turystyce Czarnogóry. Każdy turysta, który do nas przylatuje, odlatując stąd będzie wynosił jak najgorsze wrażenie na temat Czarnogóry. Jeśli ludzie stoją w słońcu półtora godziny do dwóch bez wody, to jest to dla nich upokarzające i wyczerpujące – mówi Radulović.
👉 W tłumie przed terminalem dochodziło do omdleń, a wewnątrz małego budynku panował ścisk i duszność.
👉 Opóźnienia, brak stanowisk postojowych i ptaki na pasie spowodowały przekierowania lotów, m.in. Lufthansy z Monachium do Tirany oraz Iberii z Madrytu do Bari.
👉 Žarko Radulović z Czarnogórskiego Stowarzyszenia Turystycznego ocenił chaos w Tivacie jako poważne zagrożenie dla wizerunku i turystyki Czarnogóry.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?