Słynna kawa za 1 euro odchodzi do historii? Ceny ziaren rosną jak szalone!
Jeśli zastanawialiście się ostatnio, dlaczego wasza poranna kawa na mieście kosztuje więcej niż kiedyś, mamy odpowiedź. Wszystko przez katastrofy naturalne, które uderzyły w dwa główne kraje produkujące kawę – Brazylię i Wietnam. Te państwa dostarczają łącznie ponad połowę światowej produkcji kawy, więc kiedy susze, huragany i inne klęski zdziesiątkowały tam uprawy, konsekwencje poczuliśmy wszyscy, niezależnie od tego, czy pijemy kawę w Mediolanie, Berlinie czy Warszawie.
Już teraz ceny hurtowe Robusty skoczyły o około 25%, osiągając ponad niecałe 1800 euro za tonę. Co więcej, zgodnie z tym, co czytamy na Finanza.com, cena filiżanki espresso we Włoszech w ciągu trzech lat może skoczyć o dodatkowe 15%.
Agadir od 2577 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Djerba od 1360 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Ayia Napa od 1947 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
„Badanie przeprowadzone przez Europejską Federację Kawy (ECF) z siedzibą w Brukseli wykazało, że prawie 65% kawiarni w Europie podniosło ceny o 5% do 15% od początku 2023 roku” – podaje włoski portal Euronews. Powody są tragiczne: „Zmiany klimatyczne i ekstremalne warunki pogodowe wpływają na kluczowe regiony upraw kawy, prowadząc do nieprzewidzianych przerw w dostawach oraz wzrostu cen. To globalny problem, którego skutki odczuwają miliony miłośników kawy na całym świecie”.
Już w zeszłym roku w północnych Włoszech w miejscowości Millesimo właściciele La Bottega del Caffè wprowadzili nietypową ofertę, pozwalając klientom zaoszczędzić na kawie. Jeśli przyniesiesz własny kubek, łyżeczkę i cukier, zapłacisz jedynie 0,70 euro za espresso, zamiast standardowych 1,20 euro. Pomysł, który zrodził się trochę z żartu, a trochę z konieczności wprowadzenia oszczędności, szybko stał się popularny i przyciągnął uwagę mediów, w tym L’Unione Sarda. Czy takie praktyki staną się nowym standardem w obliczu kawowego kryzysu? To się okaże.
Kawa nowym wyznacznikiem luksusu
Prognozy nie są zbyt optymistyczne. Szacuje się, że w niektórych krajach cena filiżanki espresso może osiągnąć nawet 2 euro, co dla wielu osób – zwłaszcza w krajach o niższych zarobkach – może być zauważalnym wydatkiem. Warto więc rozejrzeć się za miejscami, gdzie kawa nadal kosztuje mniej, zanim trend galopujących cen dotrze wszędzie.
Coffeestics i głosy z forów internetowych są zgodne w tym, że jeśli chcecie napić się taniego espresso, warto udać się do… Bułgarii. W Sofii kawa potrafi kosztować nawet 1 euro, co przy obecnych wzrostach cen w zachodniej Europie jawi się jako prawdziwa okazja. Jeszcze taniej będzie na Słonecznym Brzegu, choć tutaj warto uważać na największe kurorty. Innym tanim miejscem na filiżankę kawy jest Portugalia, a szczególnie Lizbona, gdzie mimo wzrostów wciąż można znaleźć kawę za 1,20 euro.
A jak się tam dostać? Z Polski do Sofii dotrzecie tanimi lotami z linii lotniczych WizzAir lub Ryanair, a lot trwa około dwie godziny. Z kolei do Lizbony tanie loty znajdziecie na przykład u Ryanaira bezpośrednio z Poznania czy TAP Portugal, z przesiadką w Porto lub Madrycie.
Co dalej? Nowe trendy na horyzoncie
Podwyżki cen kawy mogą nas zmusić do kreatywnych rozwiązań, a przykłady takie jak ten z Millesimo pokazują, że warto mieć w zanadrzu własny kubek, łyżeczkę, a nawet cukier. Kto wie, może podróżowanie za tanią kawą stanie się nowym trendem wśród budżetowych podróżników?