Pierwsza chrześcijańska linia lotnicza zacznie latać już za kilka miesięcy? Jest plan!
Już w przyszłym roku do grona przewoźników lotniczych może dołączyć zupełnie nowy gracz – Judah 1. Firma, która reklamuje się jako „pierwsza chrześcijańska linia lotnicza” zamierza uzyskać certyfikat Federalnej Agencji Lotnictwa (FAA) i niedługo później ruszyć ze sprzedażą biletów.
„Twoje ręce, Boża miłość, Nasze skrzydła” – tak brzmi oficjalny slogan Judah 1, linii lotniczej, która już w przyszłym roku może zacząć funkcjonować w USA. Póki co, od 2011 roku organizuje tylko prywatne loty, ale teraz jednak (znowu) ma się to zmienić.
– Nasze samoloty przewiozły setki misjonarzy i przetransportowały tysiące kilogramów ładunków – opowiadają o swojej działalności. – Jesteśmy duszpasterstwem lotnictwa, które zajmuje się wypełnianiem Słowa Bożego – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Według pierwszych założeń, Judah 1 nie będzie jednak dostępny dla zwykłych pasażerów. Linia chce ograniczyć się głównie do wożenia misjonarzy, wolontariuszy i osób związanych z działalnością charytatywną i humanitarną. Może się jednak okazać, że rynek szybko zweryfikuje tę mocno zawężoną grupę docelową. Tym bardziej, że od samego początku linia zapewnia, że nie celuje w kategorię niskokosztowych przewoźników, a ceny lotów mają być zbliżone do tych w tradycyjnych liniach lotniczych.
Prezes nie wydaje się jednak martwić takimi drobiazgami i przekonuje, że stworzył linię lotniczą, bo tak kazał mu Bóg. O czym opowiada zresztą w filmie promocyjnym.
Choć strona internetowa już istnieje (a nawet można na niej kupić firmowe koszulki!) to na system rezerwacyjny i sprzedaż lotów przyjdzie jeszcze trochę poczekać.
Zanim bowiem chętni tłumnie ruszą kupować bilety, musimy przypomnieć, że o Judah 1 pisaliśmy już w grudniu 2018 roku. Wtedy przedstawiciele firmy zapewniali, że w ciągu najbliższych pięciu lat flota przewoźnika będzie składała się już z 20 samolotów. Miała też zacząć latać „już za moment”.
Obecnie jednak posiada dwie maszyny – McDonnell Douglas MD83 i Boeinga 737-200ER. Jeśli zaś chodzi o plany rozszerzania floty, to do końca przyszłego roku mają pojawić się w niej jeszcze „2 lub 3 duże samoloty”. Zgadza się za to kwestia uruchomienia lotów, bo nadal jest to „już za moment”. Certyfikację od FAA Judah 1 chce uzyskać w przyszłym roku.