REKLAMA

Jordania. Nowy raj dla budżetowych podróżników z Polski czy pułapka na naiwnych?

Petra
Foto: Truba7113 / Shutterstock

Zapomnijcie o Islandii, Gruzji czy Izraelu. Błyszczy za to nowy hit wyjazdowy – Jordania. Polscy turyści, którzy szukają nowych wrażeń, rzucili się na ten kraj. Ale w odróżnieniu od wspomnianej Gruzji czy Izraela, łatwo można wpaść w spiralę błędnych założeń i sporych wydatków. Jak to zatem jest z tą Jordanią?

Przeglądając media społecznościowe wielu znajomych turystów i podróżników, w oczy rzuca mi się pewna prawidłowość. Nazwijcie to modą, okazją, podążaniem za innymi, wykorzystaniem szansy – określenie jest nieistotne. Ważne jest coś innego: większość z nich w ostatnich miesiącach odwiedziła pewien kraj, który nie był wcześniej szalenie popularny na mapie wyjazdowej polskich turystów. Tym państwem jest Jordania.

Szybki przegląd Facebooka pokazuje, że część naszych czytelników nie święci dziś pokarmów w ramach przygotowań do obchodów świąt Wielkiej Nocy – zamiast tego przebywa aktualnie na pustyni Wadi Rum lub w okolicach słynnej Petry.

Czy to hit na miarę Gruzji, którą uwielbiają budżetowi turyści z Polski? Cóż, niekoniecznie. Diabeł tkwi w szczegółach, które warto wiedzieć jeszcze przed zaplanowaniem wyjazdu na Bliski Wschód. Mówię zatem: „sprawdzam!

Podróż do Jordanii

Zacznijmy z grubej rury. Skąd się wziął szalony rozkwit popularności tego kierunku w ostatnich kilkunastu miesiącach? Jest tanio jak na Kaukazie? Odkryto nowe atrakcje? W telewizji możemy oglądać jordańską telenowelę, która zachęca do odwiedzin tego bliskowschodniego kraju? Nic z tych rzeczy.

Głównym „winowajcą” jest… Ryanair. To ten przewoźnik z impetem wyważył drzwi z napisem → tanio na Bliski Wschód. Wszystko rozpoczęło się na początku 2018 r., kiedy ogłoszono, że niskokosztowa irlandzka linia lotnicza będzie latać do stolicy Jordanii. I to z Polski! To był prawdziwy hit: do tej pory względnie tanio można było dostać się jedynie do sąsiada Jordanii, czyli Izraela. A tu proszę!

Co więcej, ceny na bezpośrednie połączenia z Polski do Jordanii szybko zaczęły przyjmować bardzo interesujące poziomy z punktu widzenia budżetowego turysty. Co powiecie na ofertę spędzenia kilka dni w Jordanii za… 170 PLN (przeloty)? Brzmi atrakcyjnie? Hmm, wbrew pozorom, niezbyt – ponieważ dość często prezentujemy okazje, gdzie cena za bilet potrafi wynieść… poniżej 100 PLN!

Amman z Krakowa za 78 PLN w dwie strony, Jordania z Warszawy za 68 PLN. Brzmi jak bajka, ale bajką wcale nie jest. Już wiecie, skąd to zainteresowanie Jordanią wśród podróżników z naszego kraju, szukających nowych wyzwań? I, przy okazji, radość na twarzach przedstawicieli Ryanaira, marzących o powtórzeniu sukcesu połączenia do gruzińskiego Kutaisi, którym Wizz Air nieco „zaorał” rynek 😉

Petra
Foto: Ryanair.com

Jak dolecieć do Jordanii

Wiemy już, że do Jordanii możemy dolecieć za naprawdę niewielkie pieniądze. Ale skąd? Siatka bezpośrednich połączeń obejmuje loty do Ammanu z Krakowa i Warszawy-Modlina. To nie koniec, możliwości jest znacznie więcej: Ryanair operuje na trasie do stolicy Jordanii także z Budapesztu, Wiednia, Pragi, Wilna, Brukseli, Bolonii, Bergamo, Bukaresztu, Pafos czy Valletty.

Dodajmy do tego trasy do jordańskiej Akaby z Bułgarii (Sofia), Grecji (Ateny), Niemiec (Kolonia) czy Włoch (Rzym). Imponująca siatka możliwości!

Czas pakować plecak? Jasne, dlaczego nie! Ale dolot to nie wszystko. Czas przyglądnąć się innym elementom, składającym się na wyjazd.

Procedura wizowa

Przyzwyczajeni do bezwizowego i bezpłatnego wjazdu do wielu państw świata, gdzie dolecicie tanimi liniami lotniczymi, w przypadku Jordanii musicie zmieć optykę spojrzenia. 30 dniowa wiza, która upoważnia do jednokrotnego przekroczenia granicy, kosztuje 40 JOD (dinarów jordańskich – to równowartość 215 PLN). Jak łatwo policzyć, sam koszt wizy może być kilka razy większy niż kwota, którą zapłacicie za bilety lotnicze.

Czy można nie płacić za wizę? Tak, jeżeli kupicie specjalny pakiet, zwany Jordan Pass. Wady? Cena: od 70 do 80 JOD (376-430 PLN). Zalety? Jordan Pass „zawiera w sobie” wizę oraz bilety wstępu do wielu atrakcji w Jordanii, w tym tej najważniejszej i najdroższej, czyli Petry.

Innym rozwiązaniem jest bezpośredni przylot do Akaby (nie płacicie wtedy za wizę) lub przekroczenie lądowej granicy izraelsko-jordańskiej, korzystając z tanich przelotów do Ejlatu – i planując spędzić w Jordanii minimum 3 noce. W tym drugim przypadku jedynym kosztem, który poniesiecie, będzie opłata wyjazdowa z Izraela. Jaka jest jej wysokość? Około 110 PLN.

Warto wiedzieć
  • istnieje sposób na uniknięcie opłaty za wizę. Jeżeli wylądujecie w Ammanie i dostaniecie się w ciągu 48 godzin do Akaby (a tam potwierdzicie swoją obecność w biurze ASEZA), to nie będziecie musieli płacić za wizę. Ale uwaga: chęć dojazdu do Akaby należy zgłosić na lotnisku w Ammanie po przylocie;

Atrakcje i bilety wstępu

Zostawmy już temat wiz, porozmawiajmy o cenach biletów wstępu do miejsc wartych odwiedzin. Porównanie do innych miejsc, do których latają tanie linie lotnicze jest dość… karkołomne. W Gruzji bilety wstępu kosztują naprawdę niewiele. Islandia nie pobiera opłat za wstęp i możliwość oglądania ich przyrodniczych cudów (pomijam krater Kerid). Jak to wygląda w Jordanii?

Cóż, jest… drogo. Każdy chce zobaczyć Petrę – to cel wizyty 95 proc. turystów. Jeżeli nie zakupiliście wspomnianego wyżej Jordan Pass, to cena biletu wstępu do legendarnej Petry może Was nieco przerazić. Bilet jednodniowy to 50 JOD (268 PLN), dwudniowy to wydatek 55 JOD (295 PLN) a trzydniowy – 60 JOD (322 PLN). Plusem jest to, że dzieci poniżej 12 roku życia nie płacą za bilet.

Warto o tym pamiętać – pomysł na ekspresowy okołoweekendowy wypad do Jordanii w zestawie „rodzice + 2 nastolatków” (bez zakupu Jordan Pass), może skutkować małym zawałem serca przy kasie biletowej nieopodal Petry: ponad 1000 PLN za cztery bilety wstępu to budżet, który w Gruzji wystarczyłby na tydzień godnego zwiedzania 😉

* * *

Co z wizytą na pustyni Wadi Rum? Tutaj jest bardziej zjadliwie: 5 JOD (27 PLN) od osoby. Ponownie wróćmy do zasadności zakupu Jordan Pass: osoby planujące intensywne zwiedzanie, oglądanie mozaik w Umm Ar-Rasas, zamku Karak czy muzeów w Ammanie – wszystkie te atrakcje mają zawarte w cenie wspomnianego pakietu.

Wadi Rum
Foto: Dmytro Surkov / Shutterstock

Noclegi i wyżywienie

Wspominam inne kraje, gdzie można tanio dolecieć z Polski. Gruzja? Noclegi są niedrogie, wyżywienie kosztuje grosze. Islandia? Horrendalne ceny wszystkiego: zakwaterowania i wyżywienia. Izrael? Bywa drogo, bywa tanio, w zależności od przyjętych założeń i budżetu. Co z Jordanią?

Doświadczenia własne oraz polskich podróżników i naszych czytelników pokazują, że o poziomie Gruzji można zapomnieć. Na szczęście nie jest tak obłędnie drogo jak w islandzkiej krainie gejzerów i ognia. Przyzwoite noclegi można znaleźć za równowartość 100-120 PLN, a miłośnicy typowo backpackerskich warunków znajdą tańsze alternatywy.

* * *

Jedzenie? Bywa porównywalnie do Polski (szczególnie w większych sklepach), bywa zauważalnie drożej. Nie możemy nastawiać się, że wyjazd do Jordanii będzie ultrabudżetowy. Z drugiej strony, mając w pamięci poziom cen u sąsiada tego bliskowschodniego państwa, czyli Izraela – jest… taniej.

Emilia Długa, prowadząca bloga globfoterka.pl, pokazuje przykładowe ceny z 2019 roku: świeży sok z pomarańczy w Petrze kosztuje 16 PLN, obiad dla dwóch osób w restauracji w Akabie (przystawki, danie główne, kawa, herbata) to 128 PLN, litr Pepsi w Carrefourze w Madabie to 3 PLN.

Poruszanie się po kraju i wypożyczenie samochodu

Sprawdźmy jeszcze kwestię transportową: w końcu aby zwiedzić Jordanię, będziecie musieli się przemieszczać. Wynajem samochodu na okres 7 dni to kwota 600-700 PLN. To zauważalnie drożej niż w innych, turystycznych krajach świata (z rozwiniętym rynkiem wynajmu).

Szybkie sprawdzenie cen u wiodącego pośrednika w zakresie wynajmu samochodów – ta sama data, od 24.06.2018 r. do 01.07.2019 r. – w stolicy Jordanii i w jednym z hiszpańskich kurortów (wybrałem popularne Alicante) pokazuje sporą różnicę.

Jordania wynajem samochodu
Foto: Collage / Paweł Kunz, Fly4free.pl / economycarrentals.com

Porady praktyczne

Z drugiej strony: wynajem samochodu w Izraelu czy Islandii pociągnąłby za sobą jeszcze większe koszty. Co z innymi możliwościami transportu w Jordanii?

Nie odbiega on od średniej w regionie – znów w pamięci możecie mieć Izrael, do którego dolecicie za podobne kwoty, co do Jordanii. Do dyspozycji turystów są m.in. relatywnie drogie taksówki (ale tu pamiętajcie o możliwości podzielenia kosztów na wszystkich pasażerów)… i sensowny poziom cen za połączenia autobusowe, czy to korzystając z usług państwowej firmy JETT czy firm lokalnych – klimatyzowane busy łączą największe miasta Jordanii, a za bilet z Ammanu do Petry zapłacicie maksymalnie 50-65 PLN.

* * *

Jak ugryźć Jordanię praktycznie? Na naszym forum Fly4free.pl znajdziecie wiele relacji i wpisów, dotyczących tego pięknego kraju. Warto się z nimi zapoznać, aby mieć świadomość czekających na Was atrakcji i wyzwań. Dodatkową przewagą relacji naszych czytelników są porady „z pierwszej ręki” i praktyczne wskazówki, które mogą pomóc w planowaniu i organizacji wyjazdu do Jordanii.

Polecam świetną relację „Brudniej. Wolniej. Taniej. Lepiej”, autorstwa czytelnika Pietruchamożecie przeczytać ją tutaj. Nasi czytelnicy byli jednymi z pierwszych podróżnych, którzy skorzystali z nowych bezpośrednich połączeń z Polski do Jordanii – z relacją naszego forumowicza o pseudonimie okiemserca → możecie zapoznać się tutaj.

Jordania
Foto: lkpro / Shutterstock

Jordania wyjazdowym hitem?

Czy Jordania jest rajem dla budżetowego turysty z Polski? A może to pułapka, gdzie stracimy czas i (spore) pieniądze? Ciężko o jednoznaczną odpowiedź. Z jednej strony, to fascynujący kraj, który może dostarczyć wielu turystycznych wrażeń. Absurdalnie tanie loty z Polski powodują, że Jordania jest świetną alternatywą dla wielokrotnie wspomnianej przeze mnie Gruzji czy Izraela.

Z drugiej strony: kwestie procedur (wiza) oraz poziom cen w niektórych miejscach skłaniają do większego namysłu przed zakupem biletów na Bliski Wschód. To niekoniecznie jest idealny kraj na pierwszy wyjazd poza Europę. Miłośnicy ultrabudżetowych wypadów również mogą mieć mały problem: to zdecydowanie nie jest państwo, gdzie wszystko jest dostępne i tanie – typu Ukraina, Gruzja czy Mołdawia.

Ale takie dywagacje chyba nie mają większego sensu – Jordania robi się modna. A co za tym idzie, coraz łatwiej będzie można usłyszeć polski język podczas zwiedzanie tego położonego na Bliskim Wschodzie państwa.

Jak zacząć? Przeczytajcie relacje z podróży i… zacznijcie szukać tanich biletów.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Uważajcie w Wadi Rum. Mając Jordan Pass macie PRAWO wjechać własnym samochodem do wioski Wadi Rum, gdzie bez problemu znajdziecie beduina, ktory was obwiezie po pustyni własnym pickupem. Niestety na "granicy" rządowi urzędnicy starają się wam wcisnąć jedną z dwóch drogich wycieczek i zabraniają wjazdu, twierdząc że musicie mieć auto terenowe. Większość turystów z Polski ulegało. Ja się postawiłem i po postraszeniu, że udam się na policję (parę metrów dalej jest  posterunek), "urzędnik" zgodził się na wjazd. Po 5 min. dojechałem do wioski, znalazłem miłego beduina, który sie nami zajął za 20 JD.
andrzeyk, 21 kwietnia 2019, 1:23 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Trochę dziwne, bo jak byłem to nikt nie zakazywał wjazdu do wioski. 5 dinarów bilet i mogłem jechać swoi, wypożyczonym, autem 
andrzeyk Uważajcie w Wadi Rum. Mając Jordan Pass macie PRAWO wjechać własnym samochodem do wioski Wadi Rum, gdzie bez problemu znajdziecie beduina, ktory was obwiezie po pustyni własnym pickupem. Niestety na "granicy" rządowi urzędnicy starają się wam wcisnąć jedną z dwóch drogich wycieczek i zabraniają wjazdu, twierdząc że musicie mieć auto terenowe. Większość turystów z Polski ulegało. Ja się postawiłem i po postraszeniu, że udam się na policję (parę metrów dalej jest  posterunek), "urzędnik" zgodził się na wjazd. Po 5 min. dojechałem do wioski, znalazłem miłego beduina, który sie nami zajął za 20 JD.
Tadeusz Smaga, 21 kwietnia 2019, 12:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jordania nie jest droga. Drogie są atrakcje jak Petra czy Wadi Rum (Całodzienny pobyt z noclegami i atrakcjami ok 60 dinarów od osoby)Wynajęcie auta jak w innych państwach. Co z tego że w Hiszpanii wynajęcie jest  za grosze jak ubezpieczenie drogie. A jak nie ubezpieczysz maksymalnie to cie skroją na setki euro. Zawsze znajdą zadrapanie na błotniku czy ryskę na szybieCeny w sklepach i barach porównywalne do polskich to samo z noclegami. Lecieć puki tanio 
Tadeusz Smaga, 21 kwietnia 2019, 12:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Byłem z 2 znajomych i uważam, że Jordania to fantastyczny kierunek i nie jest droga. Można uznać, że droga jest Petra i Wadi Rum, ale trzeba pamiętać że to są wycieczki całodniowe. Warto wydać te pieniądze za cały dzień zwiedzania absolutnie obłędnych miejsc! Petrę miałem w ramach Jordan Pass (ta karta to absolutna konieczność!), wykupiłem na 2 dni ale de facto wystarczyłby 1 dzień by zwiedzić wszystkie największe atrakcje. Do Wadi Rum zapłaciłem 60 dinarów (ok. 330 zł)  za dojazd z Wadi Musa, całodniową wycieczkę, nocleg i wyżywienie. Jordan Pass i wycieczka po Wadi Rum były najdroższe. Wstęp do Karak i Jerash był za darmo. Wyżywienie - w Ammanie tanio. Za smaczny hummus w popularnym lokalu Hashem płaciłem 1 dinar (5,5 zł), a za talerz z hummusem, falafelem, kremem z bakłażana i dodatkami na 3 osoby zapłaciliśmy 5 dinarów. Warto też kupić kunafę w cukierni Habibah Sweets - cena 0,7 dinara (ok. 4 zł). Drożej było w "Pizza Roma Cafe" gdzie jagnięcina w Jogurcie kosztowała ok 8 dinarów (ok. 44 zł). Czy to jednak bardzo dużo za smaczny obiad? Chyba nie ;)  W Wadi Musa obok Petry obiad kosztuje ok. 10-12 dinarów. Jest drożej, ale da się przeżyć ;)Najtaniej było w Akabie. Najlepszy lokal w mieście (wg Trip Advisor) Khubza & Seneya serwuje pyszne jedzenie bodajże za 3 - 4  dinary. Smaczny falafel z budki to całe 0,5 dinara!Noclegi - Cliff Hostel w Ammanie, opcja dla mało wymagających kosztuje 27 zł / noc ;)Wadi Musa - Anbat Midtown Hotel ok. 100 zł za noc, przyzwoite warunki ;)Wadi Rum - noclegi w obozowisku za ok 30 zł / noc, ale mieliśmy w ramach wycieczki.Akaba - 50 zł / noc, bardzo dobre warunki w Weekend Hotel. Tygodniowa wyprawa życia, bo tak oceniam tegoroczny wypad do Jordanii kosztowała mnie ok. 2500 zł. Wszystko na wypasie, bez zbytniego oszczędzania. Gdybym zacisnął pasa zapłaciłbym z 800 zł mniej ;)Kolejna podróż jaką planuję to 3 dni w Danii i uwierzcie mi, tam będzie dopiero drogo :P Za 3 noce w najtańszym hostelu w pokoju 8 osobowym już zapłaciłem 400 zł  ;) 
Kaspian, 21 kwietnia 2019, 16:38 | odpowiedz
phuket kajaki
Najlepsza oferta

Wypoczynek w Tajlandii za 2109 PLN

Paweł Iwanczenko | 2019-05-20 10:20
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel