13.03.2017
„Jak w najlepszej restauracji” czy „zabierzcie stąd to g…!” Jedzenie w samolotach
Czy jakość jedzenia, które jest oferowane na pokładach samolotów, zależy tylko i wyłącznie od klasy zakupionego biletu? Posiłki w economy to sztuczna papka nadająca się do natychmiastowego wyrzucenia, a dania w klasie biznes wprawiają nasze kubki smakowe – i nas samych – w stan ekstazy? Nie zawsze tak to wygląda. A zresztą – sami zobaczcie.
PoprzednieObraz 1 z 12Następne
Emirates, zastawa i fragment serwowanych posiłków w pierwszej klasie
Najprościej powiedzieć: cena czyni cuda. Gdy lecimy Ryanairem, możemy sobie kupić kanapkę za kilka euro. Gdy lecimy w pierwszej klasie na długiej trasie w Airbusie A380 liniami Emirates – czujemy się jak w luksusowej restauracji. Zastawa, sposób podania potraw, ich jakość, wyśmienite wina i inne alkohole... to jeden z przywilejów, który nabywamy, płacąc za bilet (nieprzyzwoicie) dużą kwotę. Tutaj tym stwierdzeniem Ameryki nie odkrywamy. Popatrzcie zresztą na zdjęcie, które zrobiłem kilka tygodni temu w Warszawie w Airbusie A380, wykonującym rejs do Dubaju z okazji 4 rocznicy ustanowienia regularnego połączenia – tak trochę „Fly4rich”, nieprawdaż? ;)
Ale nie trzeba lecieć pierwszą klasą z biletem za kilkanaście (z reguły znacznie więcej) tysięcy złotych w kieszeni, aby jedzenie było po prostu smaczne i ładnie podane...
Fot. Paweł Kunz, Fly4free.pl
Najprościej powiedzieć: cena czyni cuda. Gdy lecimy Ryanairem, możemy sobie kupić kanapkę za kilka euro. Gdy lecimy w pierwszej klasie na długiej trasie w Airbusie A380 liniami Emirates – czujemy się jak w luksusowej restauracji. Zastawa, sposób podania potraw, ich jakość, wyśmienite wina i inne alkohole... to jeden z przywilejów, który nabywamy, płacąc za bilet (nieprzyzwoicie) dużą kwotę. Tutaj tym stwierdzeniem Ameryki nie odkrywamy. Popatrzcie zresztą na zdjęcie, które zrobiłem kilka tygodni temu w Warszawie w Airbusie A380, wykonującym rejs do Dubaju z okazji 4 rocznicy ustanowienia regularnego połączenia – tak trochę „Fly4rich”, nieprawdaż? ;)
Ale nie trzeba lecieć pierwszą klasą z biletem za kilkanaście (z reguły znacznie więcej) tysięcy złotych w kieszeni, aby jedzenie było po prostu smaczne i ładnie podane...
Fot. Paweł Kunz, Fly4free.pl
PoprzednieObraz 1 z 12Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Paweł Kunz Autor artykułu
© obrazka głównego: Paweł Kunz, Fly4free.pl
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Hamburger z Kima, lot air koryo beijing pyongyang 28 kwietnia 2016.
Podejrzewam, że przyjaciel naoglądał się Gesslerki.
Panie Pawle, nie chcemy nagłówków typu "Zabierzcie stąd to g...!" - jest wiele innych portalów, które w ten sposób chcą przyciągnąć uwagę, nie ma potrzeby obniżać poziomu f4f.
Jest różnica w ekonomie są zwykle plastikowe sztućce a ja zbieram metalowe i mam ponad 50 linii lotniczych świata. Osama zepsuł mi kolekcję bo plastików jest coraz więcej od ataków na WTC w NY ale jak się uśmiechnę lub przekupię stewardesy to mi zwykle przyniosą metalowy zestaw.
Przy okazji Air China: jedzenie bylo naprawde smaczne (w kategoriach samolotowych). Drugie miejsce wg mnie zaraz po Emirates.
Etihad klasa sama w sobie
z linii europejskich zdecydowanie wyroznia sie grecki Aegean. juz normalne jedzenie w klasie eko jest ok, ale mozna tez wybrac (przed lotem) 'posilki specjalne' - te z owocami morza sa naprawde swietne!
Turkish ma naprawdę spoko jedzenie. Może nie wypada najlepiej na zdjęciach, bo to głównie mięso i sosy warzywne, ale często z nimi latam i nawet moje dzieci jedzą. Emirates to loteria. W EasyJet polecam uzbroić się we własną wałówkę, bo bułki smakują styropianem. W Air Berlin dostałam kiedyś zamarzniętą kanapkę ;-) O dziwo jeden z najlepszych posiłków zjadłam ostatnio na krótkim krajowym locie Garuda Indonesia, a był to zwykły ryż z kurczakiem na ostro, ale mega dobrze przyprawiony
Lot serwuje wafelki nie tylko na trasach krajowych, ale po całej Europie.
Turkish - bardzo dobre jedzonko
Aeromexico - na 4 loty pół całkiem ok, drugie pół słabe
LAN, TAM - słabiutko
Potwierdzam, leciałem AEGANEM w lutym ATH-FCO. Podali pasticio, całkiem strawne... napoje do wyboru i praktycznie bez ograniczeń. Miła obsługa.
Najlepsze jedzenie : biznes w Qatar , najgorsze Royal Air Maroco , specjalne negatywne wyroznienie dla KLM za herbate, a dokladniej tampon przypsawany do kubka i ten niepowatarzalny smak...
W najgorszych tabloidach nie ma takich nagłówków! To wywoływanie emocji? Chyba nie tedy droga...
Wilczki, a to można jeszcze bardziej obniżyć??
Polecam koszer w Delcie, ale tylko z wylotem z Amsterdamu. Taca nie mieściła się na stoliku. Samo jedzenie było ok.
Łapka w górę dla plebsu, który podróżuje niskokosztowo i nie widział w życiu nic więcej, niż kanapka za 3,90 € w Ryanairze ♥
Potwierdzam Aegean, jak na klasę eco dobre jedzenie, i napoje bez ograniczeń, zimne (gazowane, soki, piwo,wino) jak i na ciepło
pomyliło się komuś. Chyba łapka w dół dla dupka! ♡
Quantas. Rewelacja, zwłaszcza wołowina.
Czartery LOTu. Bez posiłku w cenie, ok każdy widzi co kupuje, ale żeby na pokładzie ciepły posiłek funkcjonował wyłącznie w papierowym menu?! Informowano nas, ze na pokładzie można będzie kupić jedzenie. Były zimne kanapki z serem za ok12pln podczas 11 h lotu!
A tak na poważnie.
Jestem niewybrednym wszystkojadem. Naprawdę bardzo, bardzo rzadko , jedzenie w samolotach jest zjadliwe. Przeważnie, jedna wielka tragedia. Jak zaczynają roznosić to żarcie, to panuje jeden wielki smród.
Lepiej się odrobinę przegłodzić ,lub obciągnąć własną kanapę , niż zajadać bezsmakowe wypełniacze.
To chyba jestem dziwna bo mi zawsze smakuje haha xD
Tu bułka, tam bułka. Tu masło, tam masło. Tu wino, tam trochę lepsze wino. Chyba nie ma tak ogromnej różnicy w jedzeniu w klasie biznes, a ekonomicznej? :)
U mnie najlepiej wypadają Air Caraibes, później Turkish, Emirates, na końcu Ukrainian, Aeroflot (śledzik i burak na śniadanie) i LOT.
