REKLAMA

„To rewolucja, również dla turystów”. Rowery miejskie, elektryczne hulajnogi, skutery – zwiedzanie dużych miast nigdy nie było prostsze

Rowery miejskie
Foto: MNStudio / Shutterstock

Na naszych oczach dokonała się spora zmiana w kwestii sposobu na eksplorację ciekawych miejsc – nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Polska również jest (na szczęście) w awangardzie tej mody.

Zapomnijcie o problemach związanych z przemieszczaniem się po turystycznych perełkach. Wiecie: klasyczne i mozolne przedzieranie się na piechotę lub komunikacją publiczną z jednego końca miasta na drugi, w poszukiwaniu kolejnych atrakcyjnych miejsc z kategorii „obowiązkowe do obejrzenia”.

Na szczęście to już przeszłość, a włodarze wielu miast (trochę mimochodem, przy okazji rozwoju polityki transportowej) sprawili nie lada prezent dla wszystkich podróżników i miłośników zwiedzania oraz city-breaków.

Potęga transportu rowerowego

To jedna z tych zmian, które lubimy jako turyści: wszelkiego rodzaju ułatwienia w zwiedzaniu przyjmujemy z przysłowiowym pocałowaniem ręki. Nie da się ukryć, że transport miejski (nie tylko dla mieszkańców, ale również dla przyjezdnych) bywa kłopotliwy.

Popularne turystyczne miasta takie jak Paryż, Londyn, Barcelona czy Nowy Jork borykają się z permanentnymi korkami, w których solidarnie tkwią samochody mieszkańców i turystów. I zamiast zwiedzać, stoimy w takim korku i narzekamy.

Rozwiązaniem, które znacząco ułatwia przemieszczanie się, jest metro – ale przecież nie wszędzie istnieje taka opcja transportowa. I tutaj na scenę wchodzą alternatywne sposoby na poruszanie się, z których zdecydowanie najpopularniejszym jest… rower miejski.

Rowery miejskie
Foto: Scharfsinn / Shutterstock

* * *

– Praktycznie w każdym dużym mieście, które odwiedziłem w 2018 r. podczas swoich podróży, przemieszczałem się rowerami z miejskich wypożyczalni. Niesamowita sprawa: tanio, szybko, sprawnie. No i ekologicznie – śmieje się Jacek Marcinkiewicz, jeden z czytelników Fly4free.pl. – Hiszpania, Francja, kraje Beneluxu, gdzie łatwiej na ulicy zobaczyć rower niż samochód. Planując zwiedzanie danego miasta, robiłem to właśnie w oparciu o możliwość przejazdu z jednego miejsca do drugiego rowerem – dodaje Jacek.

Tak, to rewolucja, która postępuje. Większość turystycznych miast jest solidnie „obstawiona” w kwestii wypożyczenia roweru przez turystę. Jeżeli nie poprzez oficjalną miejską sieć, którą zarządza operator danego systemu – to dzięki prywatnym wypożyczalniom jednośladów.

Zalet jest wiele: o szybkości przejazdu między turystycznymi dzielnicami dużych europejskich miast (w porównaniu do samochodu i korków) już wspominaliśmy. Ale ważnym elementem jest także aspekt ekologiczny i to, że z siodełka rowerowego „widać więcej” – to zupełnie inny typ zwiedzania niż inne możliwości, na przykład popularne autobusy Hop-on Hop-off, gdzie przemierzamy miasto z przystanku do przystanku.

Pytanie, jak z okresem jesienno-zimowym, który nie sprzyja takiemu środkowi lokomocji? Cóż, pamiętajmy o tym, że nasza zima (z jej atrybutami w postaci mrozu, śniegu i temperatur poniżej zera) nie ma odpowiednika w wielu turystycznych krajach świata, gdzie na rowerze można spokojnie jeździć cały rok.

Foto: hans engbers / Shutterstock

Droga przyjemność?

Co ważne: sama procedura wypożyczenia roweru z sieci miejskiej, także przez turystę (a nie mieszkańca danego miasta) bywa uproszczona do minimum. Niekiedy wystarczy ściągnąć aplikację, „podpiąć” pod nią dowolną kartę – na przykład Revoluta, którego niezmiennie bardzo rekomendujemy dla wszystkich turystów – i już możemy ruszyć śladem zabytków i innych atrakcji.

Miasta i operatorzy systemów miejskich rowerów doskonale zdają sobie sprawę z faktu, iż turyści nagminnie korzystają z ich usług. I wychodzą naprzeciw takiemu zapotrzebowaniu, stawiając stacje (umożliwiające wypożyczenie i zwrot jednośladu) w pobliżu najciekawszych miejsc, które każdy zwiedzający powinien zobaczyć.

* * *

Jak wygląda kwestia kosztów? W miastach europejskich to kwoty rzędu kilku-kilkunastu PLN za godzinę – stawki dość mocno się różnią, w zależności od przyjętego systemu płatności oraz potrzeb. Przykładowo Velib (obecny w Paryżu) oferuje system, w którym pierwsze 30 minut wypożyczenia jest bezpłatne.

Podobnie wygląda to w Londynie (gdzie do dyspozycji mamy blisko 750 stacji i 11500 rowerów) – opłata „systemowa” za wypożyczenia jednośladu na 24 godziny to koszt 2 GBP, pierwsze 30 minut jest bezpłatne, później płacimy 2 GBP za każde pół godziny.

Rowery miejskie
Foto: meunierd / Shutterstock

Polska? Nie jesteśmy pustynią...

…i temat miejskich wypożyczalni rowerów jest u nas dość intensywnie rozwijany. Warszawa? System Veturilo, w którym do dyspozycji jest ponad 370 stacji i  około 5300 rowerów. Kraków? Dynamicznie rozwijające się Wavelo, które bije rekordy.

– Ponad 3,5 mln km, które zostało „wykręcone” na naszych rowerach, 380 tys. godzin i ponad milion wypożyczeń. W maju zdarzył się dzień, w którym rowery miejskie w Krakowie wypożyczone były 8245 razy. Te liczby cieszą – opowiada w wywiadach Albert Wójtowicz, dyrektor operacyjny Wavelo.

Jak już mówimy o Krakowie: ciekawostką jest możliwość wypożyczenia roweru miejskiego przez turystę, bez rejestracji w systemie. Jest to możliwe dzięki specjalnym kartom prepaidowym, które można kupić w recepcji części hoteli i obiektów noclegowych.

– Odkrywanie miasta jeszcze nigdy nie było tak proste. Dzięki Wavelo tysiące turystów przybywających do Krakowa będzie mogło poznać uroki naszego miasta z perspektywy dwóch kółek. Po zakupie karty w hotelowej recepcji turyści mogą bez pozostawiania swoich danych, w szybki i wygodny sposób wypożyczać rowery. Nawet krótki pobyt pozwoli na szczegółowe poznanie największych atrakcji – informuje Albert Wójtowicz z Wavelo.

Wróćmy do cen. Ile zapłacimy w Polsce za wypożyczenie roweru z sieci miejskiej, zarządzanej przez operatora? W Warszawie to koszt 1 PLN (za pierwszą godzinę, początkowe 20 minut jest bezpłatne), druga godzina to koszt 3 PLN, trzecia – 5 PLN.

Z kolei w Krakowie turysta chcący wypożyczyć rower miejski zapłaci 16 groszy za każdą minutę (opłata inicjacyjna to 10 PLN), wygodną opcją jest także wypożyczenie roweru na 24 godziny, co kosztuje 29 PLN (możemy w tym czasie „wykręcić” na nim 12h jazdy).

Hulajnogi miejskie
Foto: bakdc / Shutterstock

Nie tylko rowery, czyli elektryczna rewolucja

Czy jesteśmy skazani tylko na rowery? Ależ skąd: rynek rozwija się w błyskawicznym tempie. Ostatnim krzykiem mody są wypożyczalnie… hulajnóg elektrycznych. Popularny system (m.in. pod nazwą Lime) jest obecny w wielu miejscach na świecie – w Polsce z dobrodziejstw przemieszczania się jako turysta na elektrycznej hulajnodze skorzystamy na ulicach Wrocławia i Warszawy.

Jak to działa? Podobnie do rowerów: ściągamy aplikację, rejestrujemy konto i… jedziemy. Koszty? Odblokowanie tego specyficznego pojazdu to 2 PLN, każda minuta jazdy to 50 groszy.

– Na razie to dość droga przyjemność. Skorzystałem kilka razy, nie wiem, czy to na dłuższą metę będzie dobre rozwiązanie – opowiada Krzysiek Ast mieszkający w stolicy Dolnego Śląska.

Jeżeli planujemy intensywną eksplorację zachodnich miast (zwłaszcza włoskich), pomysłem wartym rozważenia jest wypożyczenie… skutera albo roweru elektrycznego. Koszty nie powinny znacząco odbiegać od transportu komunikacją publiczną, a zyskujemy swobodę, której nie dadzą nam tramwaje, autobusy czy metro.

wypożyczony skuter
Foto: 54115341 / Shutterstock

A może samochód na minuty?

Rynek nie znosi próżni, nowe rozwiązania pojawiają się w ekspresowym tempie. Kolejną opcją jest możliwość wypożyczenia przez turystę… samochodu na minuty. Taki typ usługi cieszy się sporą popularnością w wielu atrakcyjnych turystycznie miastach: jeżeli zachodzi potrzeba przemieszczenia się z jednej części miasta do drugiej, niekiedy to sensowne i skuteczne rozwiązanie.

Dodatkowa zaleta? Cóż, w porównaniu do roweru, do samochodu może wejść 4-5 osób 😉 I koszt takiej przejażdżki rozkłada się na całą grupę.

Czy w Polsce działa już taki system wypożyczania samochodów? Tak, i to w wielu miastach, m.in. w najbardziej turystycznej aglomeracji naszego kraju, czyli Krakowie, ale też na Śląsku, w Trójmieście, Warszawie czy Wrocławiu – wszędzie tam można skorzystać z usług wypożyczalni samochodów na minuty, funkcjonującej pod nazwą Traficar. Metoda działania jest bardzo zbliżona do wcześniej wymienionych: opiera się na aplikacji w telefonie oraz podpiętej do niej karcie zasilającej konto w gotówkę.

* * *

Ile to kosztuje? Przyjemność wypożyczenia przez turystów samochodu na minuty to 0,80 PLN opłaty za każdy rozpoczęty kilometr oraz 0,50 PLN za minutę jazdy Traficarem. Co z innymi kosztami, które odróżniają tego typu przemieszczanie się po mieście od roweru, takimi jak paliwo i opłaty za strefy parkowania? To wszystko jest już wliczone w cenę wypożyczenia.

Ciekawostką jest to, że od 17 grudnia możliwe są także przejazdy międzymiastowe: wynajem auta jest wykonalny wszędzie tam, gdzie działa system Traficar. Zwiedzanie dawnej stolicy Polski w grupie pięciu osób… po czym przejazd Traficarem do Warszawy? To może być ciekawa alternatywa dla innych środków transportu, także dla turystów.

Traficar
Foto: Tupungato / Shutterstock

W różnorodności siła

Podczas swoich podróży, odwiedzając turystyczne miasta, korzystacie z któregoś z wymienionych sposobów na sprawne przemieszczanie się między interesującymi punktami?

A może jesteście wierni „klasycznym” sposobom: komunikacji publicznej lub po prostu własnym… nogom?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
W Los Angeles korzystałem z systemu Lime-S i według mnie rewelacja- nie ma to jak pojeździć ulicami Venice na elektrycznej hulajnodze. Z ciekawostek to hujalnoga wykrywa gdzie jedzie i dostosowuje swoja predkość maksymalna - są fragmenty gdzie nie pojedziemy szybciej niz 9 MPH, są za to fragmenty na których hulajnoga jedzie - 22MPH (okolo 35 KM/h). Polecam. 
havk, 19 grudnia 2018, 0:17 | odpowiedz

kambodza angkor wat
Najlepsza oferta

Loty do Kambodży za 2054 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-10-18 21:59
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel