Horała przyznaje, że niektóre inwestycje związane z CPK będą opóźnione. Chodzi m.in. o słynne szprychy
O planach dotyczących ewentualnego zawieszenia dalszego projektu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego kilka dni temu napisał „Wprost”. Domagać miał się tego osobiście Jarosław Kaczyński, na którego żądanie rząd miałby dokonać szeroko zakrojonych cięć w finansach publicznych i wstrzymać wszystkie strategiczne inwestycje.
Costa Dorada od 1859 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kreta Zachodnia od 1414 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Wyspa Malta od 2556 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Rewelacje gazety zostały szybko zdementowane, zarówno przez przedstawicieli rządu jak i CPK. Niejako potwierdzeniem tego, że projekt dalej jest realizowany, było podpisanie w czwartek umowy na stanowisko master architekta ze słynnym biurem Foster+Partners, które zajmie się zaprojektowaniem najważniejszych punktów lotniska, w tym terminala. Tematu kontynuacji projektu CPK nie dalo się jednak uniknąć, choć próbował m.in. Mikołaj Wild.
– Parafrazując Marka Twaina: pogłoski o zamknięciu CPK są zdecydowanie przesadzone – mówił szef spółki CPK.
Przyznał jednak, że spółka przygotowuje obecnie plan wieloletni po 2024 roku, w którym znajdą się informacje o planowanych wydatkach. Nie ma jednak jeszcze ostatecznej decyzji, ta ma zaś zostać podjęta na szczeblu rządowym.
Nieco więcej o ewentualnych cieciach mówił Marcin Horala. Pytany przez „Wyborczą” o ewentualne ograniczenia skali inwestycji przyznał, że może dojść do odsunięcia w czasie budowy niektórych odcinków szprych kolejowych, a więc nowych linii dochodzących do CPK. Jako przykład podał on szprychy ze wschodniej Polski, gdzie według prognoz szybkimi pociągami może jeździć zaledwie po kilkadziesiąt osób dziennie.
– Portal „Wprost” wypuścił szczura o rzekomej rezygnacji z CPK. Wiadomo, że podczas prac nad programem wieloletnich wydatków spółki będziemy się ścierać z innymi resortami na czele z Ministerstwem Finansów i innymi inwestycjami rządu, ale drastycznych cięć nie będzie. Po prostu niektóre szprychy kolejowe mogą powstać nie w latach 30., ale później – powiedział „Wyborczej” Horała.
Jednocześnie w dalszym ciągu władze CPK utrzymują, że budowa nowego lotniska zakończy się w 2027 roku, a pierwsze samoloty wylecą z niego w 2028 roku.