Santorini
10.06.2018

Jeden z ulubionych wakacyjnych celów Polaków ma problem z nadmiarem turystów. Najgorzej na rajskiej wyspie

Wciąż rosnąca liczba turystów w Grecji powoli przestaje cieszyć mieszkańców tego kraju. Szczególnie źle sytuacja wygląda na wyspach, a zwłaszcza na Santorini, gdzie lokalne władze jasno mówią, że jeśli chodzi o liczbę turystów, to zbliżają się do “punktu krytycznego”.

Mało który kierunek turystyczny cieszy się tak rosnącą popularnością jak Grecja – jeszcze w 1998 r. ten kraj odwiedziło ledwie 6,2 mln zagranicznych turystów, w 2010 roku – 15 mln ludzi, a w tym roku Hellada pobije rekord i odwiedzi ją aż 32 mln turystów. To absolutny rekord w historii tego kraju. Z jednej strony jest to powód do radości, bo przecież turystyka pomaga od lat temu znajdującemu się niedawno na granicy bankructwa krajowi wyjść na prostą. Ale z drugiej strony – greckie kurorty dołączają do Wenecji, Barcelony czy Dubrownika i głośno mówią, że turystów jest za dużo, miejsc noclegowych – za mało, a cała infrastruktura jest kompletnie nieprzystosowana do tak dużej liczby odwiedzających ten kraj.

– Nie możemy pozwolić na to, by małe wysepki w ciągu wakacyjnych miesięcy przyjmowały po milionie turystów abo nawet więcej. Zamiast patrzeć na cyferki, musimy opracować bardziej racjonalną strategię rozwoju turystyki – mówi Nikos Chrysogelos, grecki polityk.

Zdecydowanie najgorsza sytuacja z nadmiarem turystów panuje na Santorini. Ta niewielka wyspa zamieszkiwana przez ledwie 15 tys. ludzi w zeszłym roku przyjęła ponad 5,5 mln turystów!

Burmistrz Santorini Nikos Zorzos stara się zaradzić problemowi – w zeszłym roku ograniczył m.in. liczbę wielkich statków wycieczkowych cumujących na wyspie, ale przyznaje, że to za mało i wyspa powoli osiąga “punkt krytyczny”.

Z problemu zdaje sobie też sprawa Grecka Narodowa Organizacja Turystyczna, która próbuje sprawić, by Grecja stała się dla turystów kierunkiem całorocznym. Eksperci z organizacji przekonują, że liczba odwiedzających ten kraj bardzo mocno waha się w zależności od pory roku, a w tzw. Niskim sezonie wcale nie ma wielkich tłumów. To też jakaś wskazówka dla turystów – jeśli nie lubisz tłumów, to rozważ odwiedziny w Grecji wczesną wiosną, jesienią albo nawet zimą (by trochę uciec od polskich chłodów).

Dodajmy, że Grecja od lat jest jednym z ulubionych wakacyjnych kierunków dla Polaków – co roku ten kraj odwiedza kilkaset tys. Naszych rodaków. W tym sezonie jest to zdecydowanie najczęściej wybierany kierunek, jeśli chodzi o wczasy zorganizowane – co czwarta wycieczka wykupywana w biurach podróży w Polsce, to właśnie wyprawa do Grecji.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
✨Alicante w wersji „biorę i lecę” 🔥 Przedłużony weekend za 553 PLN 😎 W cenie loty i hotel 💸
Alicante z Poznania 541 PLN

✨Alicante w wersji „biorę i lecę” 🔥 Przedłużony weekend za 553 PLN 😎 W cenie loty i hotel 💸

❗️Azjatyckie Las Vegas pełne neonów 🎰😍 Loty do Makau z dużym bagażem od 2435 PLN ✈️🤩
Makau z Warszawy od 2435 PLN

❗️Azjatyckie Las Vegas pełne neonów 🎰😍 Loty do Makau z dużym bagażem od 2435 PLN ✈️🤩

✨Zimowy klimat za małe pieniądze ❄️💸 Jarmark w Sofii za 310 PLN 😍 Idealne godziny lotów i hotel 😎
Sofia z Warszawy 310 PLN

✨Zimowy klimat za małe pieniądze ❄️💸 Jarmark w Sofii za 310 PLN 😍 Idealne godziny lotów i hotel 😎

Egipt z all inclusive za 2019 PLN ☀️ 4* hotel Old Vic Sharm Resort
Egipt z Gdańska 2019 PLN

Egipt z all inclusive za 2019 PLN ☀️ 4* hotel Old Vic Sharm Resort

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Mój ulubiony termin na Grecję to listopad. Nie ma upałów, nie ma tłumów, a morze ciepłe jak zupa.
obibok, 10 czerwca 2018, 21:08 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Byłem w szczycie sezonu pod koniec lipca. Fakt, ludzi sporo. Ale nie ma to jak wynajac sobie apartamencik z basenem z pięknym widoczkiem - 1300zl/doba. W knajpach jedzenie bardzo smaczne i ceny akceptowalne (50-80zł) za obiadek. Widoki bezcenne. Warto :)
jakubiakuellen, 11 czerwca 2018, 12:10 | odpowiedz