Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 26 Lut 2024 12:16 

Rejestracja: 08 Paź 2013
Posty: 588
Loty: 65
Kilometry: 132 127
niebieski
Nie znalazłem podobnego tematu więc postanowiłem założyć i podzielić się kilkoma uwagami po pobycie.

Czy auto w Nowym Orleanie ma sens? Jeśli zwiedzamy tylko miasto, to pewnie nie, ale w okolicy jest kilka fajnych punktów więc warto rozważyć wypożyczenie.
My za okres 19-23.02 płaciliśmy ok 1000 zł w Hertz przez pośrednika Holiday Autos.
Jest jeden zasadniczy problem z wypożyczeniem auta w NO i nazywa się Mardi Gras. Mimo, że byliśmy już kilka dni po imprezie to w poniedziałek o 23 okazało się, że cały 3 poziomowy parking przy lotnisku jest pusty. Dosłownie na wszystkie wypożyczalnie stało kilka aut (głównie chyba Enterprise, który miał największą bazę). Kolejnego dnia rano próbowałem coś załatwić z pośrednikiem ale się odbiłem od durnego bota, który przyjął moją reklamację którą będzie rozpatrywał 30 dni :D
Nie bardzo mając możliwości udaliśmy się po auto. Najpierw spróbowałem w Hertz na mieście ale pracownik pogadał z kierownikiem i powiedział, że oni też nie mają aut. Więc po raz kolejny Uber i kurs na lotnisko. Idę do okienka, a tam zonk bo aut dalej nie ma. Jest kolejka oczekujących na auta które wracają i tak ok godziny się czeka. Załatwiłem papierkową robotę i pani powiedziała, że mogę poczekać na ławeczce aż mnie zawoła. Powiedziała że jeśli znajdę ofertę od ręki to zrobi mi zwrot. Znalazłem Entera za 600$ więc po naradzie z żoną decyzja że czekamy. Tymczasem wiedziałem po akcji dzień wcześniej, że wydawanie jest na 3 piętrze parkingu i tam jest biuro obsługi Gold i President Circle. Tydzień wcześniej zrobiłem sobie status match i miałem PC więc poszedłem do biura z pytaniem czy dla statusowca nie da się coś przyspieszyć. Dowiedziałem się, że tam na zewnątrz stoją same Goldy i ta pani co tam tak biega po parkingu to Emily i mam się zapisać u niej na listę. Poszedłem do Emily i okazało się, że na liście jest z co najmniej 15 osób. Co kilka minut podjeżdża jakieś auto i Emily kogoś wyczytuje. Po kilku minutach podjechała Tesla której nikt nie chciał ale chyba 7 albo 8 osoba się zdecydowała. (Jak coś to bym brał). Po godzinie poszedłem się spytać jak wygląda lista i okazało się, że jestem 7. Minęło jeszcze jakieś 30 minut i nagle słyszę jakieś dziwne nazwisko i łamiący się język. O matko - to ja. Biegnę do Emily a ta mi pokazuje na BMW 2 czy chcę bo jedna pani przed odmówiła i czeka na SUVa. Ja mówię, że biorę wszystko nawet pickupa :) Po chwili ta sama starsza pani doczekała się swojego SUVa i podeszła się spytać czy na pewno chcę BMW, bo ostatecznie to może się poświęcić i zamienić. Podziękowałem i sprawdziłem czy aby nie manual, że się tak tego bała, ale okazał się zwykłym automatem.
Oczywiście, żeby nie było za łatwo to pani na bramce nie chciała mnie wypuścić. Coś im się nie zgadzało, przez to że moja rezerwacja była z wczoraj. Z powrotem do biura. Pan nie jest Gold. Wyciągam maila potwierdzającego. Po 10 minutach klikania i resetowania w końcu system to przetrawił i mogłem wyjechać.
Nie wiem jak to wyglądało w rzeczywistości ale mam wrażenie, że bez praktycznie niemożliwe było odebranie auta bez statusu. Gdybym usiadł tam na dole przy rejestracji to pewnie siedział do dzisiaj. Jak odbierałem auto to w kolejce było już z 30 osób.

Jak oddawałem auto 23.02 to już parking był już wypełniony w 20-30%

Co do samego poruszania się po mieście. Parkingi przy ulicy w centrum nie są jakoś drastycznie drogie (3,5$/h), ale mają upierdliwe ograniczenie do 2 godzin. Powyżej są tzw. parkingi premium, które już były w okolicy 10$/h. Na zwykłych miejscach miejskich opłata jest w godzinach 8-19. W pierwszy dzień zanim odebrałem auto było już popołudnie więc, najpierw 2h w centrum. Później pozwiedzaliśmy poza centrum. Hostel mieliśmy na Canal street i zazwyczaj parkowałem za free w zatoczce tuż pod drzwiami. Kolejne dwa dni to były wyjazdy za miasto, więc staraliśmy się wyrabiać na 8 lub ewentualnie dokupywałem nieco parkingu.

Co do samego opłacania parkingu. Przed wyjazdem czytałem, że na większości ulic są parkometry ale w praniu okazało się że w większości (Floryda i Luizjana) można opłacić tylko aplikacją lub przez stronę, bo parkometrów zwyczajnie nie ma albo nie działa. Płacenie przez stronę to była droga przez mękę i ostatecznie musiałem zainstalować VPN bo większość stron wywalała błąd dostępu, a bez VPN aplikacje w sklepie play pokazywało jako niedostępne w twojej lokalizacji. Aplikacji nawet z VPN nie udało mi się uruchomić, bo odbijałem się od nr telefonu USA. Zazwyczaj udawało mi się ogarnąć temat przez stronę więc nie wczuwałem się w głębsze grzebanie w apkach. W NO nawet na stronie problemem był brak amerykańskiego nr telefonu ale w związku z tym że w zasadzie do niczego nie był on potrzebny to podałem nr do kuriera od zgubionej walizki, który kilka dni temu do mnie dzwonił.
Co do samego szukania miejsca to na French Quarter można było bez problemu znaleźć miejsce w dzień. Ale wieczorem to już była kwestia cudu. Samo szukanie miejsca i ich oznaczenia to była dla mnie czarna magia. Większość ulic miała białe tabliczki z czerwoną informacją kiedy nie można parkować. O ile informacja że w wtorek jest sprzątanie ulic i w jakiś tam godzinach nie można parkować to reszta była kompletnie nie czytelna. Zazwyczaj było to okraszone jakąś strzałką, która kompletnie nic mi nie mówiła jaki jest zasięg tego znaku i czy to dotyczy przed znakiem czy za znakiem.

Co do jazdy po stanie Luizjana to w przeciwieństwie do np Florydy nie zauważyłem płatnych dróg. W wypożyczalni również nikt nie proponował żadnych urządzeń do pobierania opłat.

Paliwo w Luizjanie było średnio o ok 10-15 centów tańsze na galonie niż na Florydzie.

Stan dróg - główne i autostrady w stanie średni+ ale boczne drogi są kiepskie albo gorzej. W dzielnicy Garden District z luksusowymi willami natknąłem się na taką dziurę, że musiałem zawrócić :D
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group